Zduńska Wola
Sobota, 12 lipca 2014 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
Km: | 13.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | km/h: | 37.14 |
Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 195195 ( 97%) | HRavg | 185( 92%) |
Kalorie: | 889kcal | Podjazdy: | 50m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Na tą czasówkę pojechałem nie dlatego, że jestem dobrym czasowcem tylko w celu odzyskania podium w klasyfikacji generalnej czasówek. Zaopatrzyłem się w lemondkę, która miała mi pomóc w wywalczeniu trochę lepszego czasu. Trasa była ciekawa, ale kierunek wiatru był taki, że pierwszą część jechaliśmy z wiatrem a drugą pod wiatr.
Przed startem zrobiłem rozgrzewką, około 40 minut, zauważyłem, że mam mało powietrza w przednim kole, przed samym startem jeszcze dopompowałem i ustawiłem się na rampie. Po starcie był krótki odcinek zjazdu, po którym nastąpił skręt w lewo i długa prosta z wiatrem, niestety powietrze znowu uciekło i w przednim kole miałem około 2 atmosfery, czyli prawie nic, mimo to ostro szarpałem a prędkość to ledwie 40km/h, po około 2,5km już zostałem wyprzedzony przez zawodnika startującego minutę po mnie, jak się później okazało zwycięzcę kategorii. Po nawrocie prędkość nieco spadła, jechałem 34-38km/h, nikt mnie już nie wyprzedził, n a mecie jestem z czasem 20min i 36s, co dało 10/13 miejsce w kategorii i 59/98 miejsce OPEN, zbyt dużo straciłem w pierwszej części trasy i potem już nie bardzo miałem gdzie nadrobić. Gdyby nie ten kapeć w przednim kole to urwałbym około 1-2min.
Przed startem zrobiłem rozgrzewką, około 40 minut, zauważyłem, że mam mało powietrza w przednim kole, przed samym startem jeszcze dopompowałem i ustawiłem się na rampie. Po starcie był krótki odcinek zjazdu, po którym nastąpił skręt w lewo i długa prosta z wiatrem, niestety powietrze znowu uciekło i w przednim kole miałem około 2 atmosfery, czyli prawie nic, mimo to ostro szarpałem a prędkość to ledwie 40km/h, po około 2,5km już zostałem wyprzedzony przez zawodnika startującego minutę po mnie, jak się później okazało zwycięzcę kategorii. Po nawrocie prędkość nieco spadła, jechałem 34-38km/h, nikt mnie już nie wyprzedził, n a mecie jestem z czasem 20min i 36s, co dało 10/13 miejsce w kategorii i 59/98 miejsce OPEN, zbyt dużo straciłem w pierwszej części trasy i potem już nie bardzo miałem gdzie nadrobić. Gdyby nie ten kapeć w przednim kole to urwałbym około 1-2min.