Trening 69
Środa, 30 lipca 2014 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
Km: | 147.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:33 | km/h: | 26.49 |
Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | 178178 ( 89%) | HRavg | 135( 67%) |
Kalorie: | 2886kcal | Podjazdy: | 2380m | Aktywność: Jazda na rowerze |
Udało się w końcu zdobyć Lysą Horę. Wyjechałem z domu po 7 i spokojnym tempem jechalem w kierunku Cieszyna a następnie główną drogą w kierunku Frydka, cała droga jest pagórkowata. Pierwszy postój zrobiłem po 50km. Po postoju jechałem już bez przerw pod wiatr w kierunku Lysej Hory. Przed podjazdem zdjąłem tylko okulary i ruszyłem spokojnie do góry. Początek podjazdu jechałem bardzo spokojnie równym tempem 13km/h, po krótkim zjeździe dalszą część podjazdu dalej jechałem równym tempem 13km/h, tylko już trochę mocniej bo było nieco trudniej, po ok.7km wypadły mi okulary i musiałem się zatrzymać, to był jedyny postój w trakcie całego podjazdu, trwał ok.20s. Po 36min i 36s byłem na szczycie. Tam chwilę odpocząłem, wiało i było dosyć chłodno, dodatkowo prace remontowe i dużo turystów. Zjeżdżałem bardzo spokojnie, miejscami asfalt jest złej jakości i zanieczyszczony, dodatkowo dużo rowerzystów zdobywało dzisiaj tą górę i też było trzeba na nich uważać. Powrotna droga przebiegła szybko i sprawnie. W Cieszynie dotankowałem bidony i spokojnie wróciłem do domu.