Roztrenowanie 5-Zakończenie sezonu RMT
Sobota, 11 października 2014 Kategoria 50-100, Road Maraton Team, Szosa, w grupie
Km: | 95.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:47 | km/h: | 25.11 |
Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | 173173 ( 86%) | HRavg | 136( 68%) |
Kalorie: | 2002kcal | Podjazdy: | 1920m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Kolejny sezon dobiega końca. Co roku w październiku RMT spotyka się na zakończeniu sezonu. W tym roku z różnych względów na spotkaniu było bardzo mało osób. Kiedyś. kilka lat temu jak ten team był założony, głównie dla wspólnej jazdy na rowerze, wzajemny doping i motywacja dawała wyniki, te czasy już chyba nie wrócą, zbyt wiele osób zajmuje się innymi sprawami: inne sporty, brak chęci i organizacja imprez w tym pomiaru czasu i inne, mieszanie tych aspektów powoduje niepotrzebne kłótnie i nieporozumienia. Kompromitujących sytuacji w tym roku było zbyt wiele, na treningach często zaczepiali mnie obcy ludzie i pytali jak mi idzie w biegach. Na maratonach i innych wyścigach też często pytały pytania czy w ogóle jeszcze istnieje nasza drużyna lub zadawali pytania organizacyjne na które nie potrafiłem odpowiedzieć ze względu na to, że nie jestem w nic wtajemniczony. Ludzie niestety mają rację, kilku jeżdżących ludzi to niestety za mało aby móc cokolwiek zdziałać. Kolejny aspekt to słaby kontakt między nami a w końcu brak współpracy na zawodach.
Spotkanie wyglądało bardzo nerwowo, od razu rozmowy zbiegły na organizację i zmiany w regulaminie. Moim zdaniem tegoroczny regulamin powinien być zachowany, tylko kto się z moim zdaniem będzie liczył. Jeżeli wprowadzone zostaną nowe zasady rozgrywania klasyfikacji drużynowej to pojadę tylko kilka imprez z cyklu. Rozmowy trwały prawie do 2:30 i znowu wpłynęło to na wyjazd rowerowy. Zamiast wyjechać po 7 to wyjechaliśmy o 8:20.
Na rowery wsiedliśmy po 9:30 i spokojnym tempem objechaliśmy kawałek Jesenników w skromnym czteroosobowym składzie, o 15:00 byliśmy spowrotem, po obiedzie wyjechaliśmy w kierunku domów. W domu byłem o 18:00. Miało być to spotkanie podsumowujące ten sezon oraz perspektywy na następny sezon. W moim wykonaniu ten sezon był słaby głównie z mojej winy, po Pętli Beskidzkiej załamałem się psychicznie i potem już była równia pochyła w dół. Jeżeli nie zmieni się podejście większej części drużyny do jazdy o punkty to w przyszłym sezonie nie będę reprezentował barw RMT.
komentarze
Piotrek, spiny są i będą w każdej drużynie, ale jak coś, to pamiętaj, że w Jas-kółkach jesteś zawsze mile widziany ;-)
pawel1983pl2 - 19:35 środa, 15 października 2014 | linkuj
Komentuj