Żmigród parami na czas 2015
Niedziela, 27 września 2015
Km: | 19.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:31 | km/h: | 36.77 |
Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | 198198 (101%) | HRavg | 168( 86%) |
Kalorie: | 487kcal | Podjazdy: | 10m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
https://www.strava.com/activities/401514092
Ostatni etap z cyklu Road Maraton miał miejsce w Żmigrodzie. Miałem nie jechać ale po namowach pojechałem, głównie po to aby stanąć po raz pierwszy w tym sezonie na podium. Nasza drużyna wystawiła cztery pary, do klasyfikacji liczyły się wyniki trzech najlepszych par. W parze wystartowałem z kapitanem, biorąc pod uwagę nasze umiejętności była dobrana dobrze, słabsza dyspozycja Darka spowodowała, że przy każdym mocniejszym naciśnięciu na pedały odjeżdżałem, tak mniej więcej wyglądała cała czasówka. Czas wyszedł taki sobie: 31:04 co dało 11 miejsce w kategorii A i 37 w OPEN. Na lepsze miejsce w kategorii szans nie mieliśmy ze względu na to, że starta do 10 miejsca wynosiła ponad minutę a do 9 miejsca to ponad trzy i pół minuty. Pozostałe pary spisały się lepiej i znowu nie zapunktowałem do drużyny. Ostatecznie udało się obronić podium w drużynówce. Ja zdobyłem dla drużyny 370 z 4668 punktów. Gdybym nie jeździł to miejsce byłoby takie same, to tylko świadczy o tym, że są lepsi zawodnicy niż ja. Ogólnie sezon pod względem formy jest moim najlepszym, ale pod względem miejsc już nie do końca. Jakbym jeździł w supermaratonach czy Mastersach to miejsca byłyby wyższe ze względu na poziom i frekwencję. Dlatego w przyszłym roku nie nastawiam się na generalkę w żadnym cyklu tylko będę (jeżeli czas, forma, finanse i zdrowie pozwolą ) jeździł różne wyścigi, maratony i czasówki pod górę.
Ostatni etap z cyklu Road Maraton miał miejsce w Żmigrodzie. Miałem nie jechać ale po namowach pojechałem, głównie po to aby stanąć po raz pierwszy w tym sezonie na podium. Nasza drużyna wystawiła cztery pary, do klasyfikacji liczyły się wyniki trzech najlepszych par. W parze wystartowałem z kapitanem, biorąc pod uwagę nasze umiejętności była dobrana dobrze, słabsza dyspozycja Darka spowodowała, że przy każdym mocniejszym naciśnięciu na pedały odjeżdżałem, tak mniej więcej wyglądała cała czasówka. Czas wyszedł taki sobie: 31:04 co dało 11 miejsce w kategorii A i 37 w OPEN. Na lepsze miejsce w kategorii szans nie mieliśmy ze względu na to, że starta do 10 miejsca wynosiła ponad minutę a do 9 miejsca to ponad trzy i pół minuty. Pozostałe pary spisały się lepiej i znowu nie zapunktowałem do drużyny. Ostatecznie udało się obronić podium w drużynówce. Ja zdobyłem dla drużyny 370 z 4668 punktów. Gdybym nie jeździł to miejsce byłoby takie same, to tylko świadczy o tym, że są lepsi zawodnicy niż ja. Ogólnie sezon pod względem formy jest moim najlepszym, ale pod względem miejsc już nie do końca. Jakbym jeździł w supermaratonach czy Mastersach to miejsca byłyby wyższe ze względu na poziom i frekwencję. Dlatego w przyszłym roku nie nastawiam się na generalkę w żadnym cyklu tylko będę (jeżeli czas, forma, finanse i zdrowie pozwolą ) jeździł różne wyścigi, maratony i czasówki pod górę.
komentarze
Dla mnie byłeś z nas najlepszy, także nie pisz, że nic nie dałeś drużynie. To ile pkt kto dał drużynie, to nie jest najważniejsze. Twoja chęć ścigania, ochota do walki, zawziętość i inne cechy dają więcej niż jakieś tam pkt. Nikt nie był tak blisko czołówki, jak Ty w czasówkach pod górę. Trochę więcej szczęścia i sięgniesz po zwycięstwo, trzeba tylko wierzyć. A następny sezon sam się ułoży, nie planuj za szybko, bo potem różnie bywa.
mlynek222 - 19:26 czwartek, 1 października 2015 | linkuj
Komentuj