Uphill Równica 2016
Niedziela, 25 września 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: | 5.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:18 | km/h: | 16.67 |
Pr. maks.: | 37.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 190190 ( 97%) | HRavg | 177( 90%) |
Kalorie: | 424kcal | Podjazdy: | 390m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ostatnia czasówka pod górę w tym roku. Wynik dobry, patrząc na inne czasówki w tym roku to straciłem do rywali trochę więcej niż zwykle i przez to byłem kilka miejsc niżej. Na czasówkę jak zwykle dojechałem na rowerze, byłem pewny, że start jest co 1 minutę i po dojeździe na miejsce okazało się, że startujemy co 30 sekund i do startu pozostało mi nie więcej niż 10 minut. Szybka toaleta, rozebranie zbędnych ciuchów i po dosłownie minutowej rozgrzewce stanąłem na starcie.
Po wczorajszych problemach chciałem sobie przejechać na spokojnie i początek taki był, po kilkuset metrach gdy zrobiło się stromo już zrzuciłem z blatu na najmniejszą tarczę i jechałem wolno, po 1 kilometrze już wyprzedził mnie Mateusz Kwiatkowski i widząc jakim tempem jedzie podkręciłem i tętno od razu skoczyło z 165 na 180 i przed brukiem miałem jakieś 10 sekund straty do Mateusza. Na kostce tętno skakało i nie byłem pewny czy to 190 które mi pokazało było prawdziwe i dopiero za kostką ustabilizowałem tętno i kadencję i zaczęło mi się dobrze jechać i jechałem cały czas tempem Mateusza. Po drodze wyprzedziliśmy 2 zawodników, jeden próbował złapać koło i się nie udało. Tętno też nie skakało i utrzymywałem poziom ok. 180, po wjechaniu do linii poboru opłat miałem czas 17:15 i ostatni odcinek także przejechałem za Mateuszem i nie wiem dlaczego na 100 metrów przed kreską odpuściłem i na tym straciłem chyba 5 miejsce. W sumie nie byłem wyjechany na maksa ale po wczorajszym wyścigu nie wiedziałem czy w ogóle powalczę o dobry czas. Ostatecznie byłem 16 w OPEN i 6 w kategorii A.
Dobrze, że ten sezon się kończy. Muszę przemyśleć sporo spraw i podjąć jakieś decyzje co będzie dalej.
https://www.strava.com/activities/724447007/overvi...
Po wczorajszych problemach chciałem sobie przejechać na spokojnie i początek taki był, po kilkuset metrach gdy zrobiło się stromo już zrzuciłem z blatu na najmniejszą tarczę i jechałem wolno, po 1 kilometrze już wyprzedził mnie Mateusz Kwiatkowski i widząc jakim tempem jedzie podkręciłem i tętno od razu skoczyło z 165 na 180 i przed brukiem miałem jakieś 10 sekund straty do Mateusza. Na kostce tętno skakało i nie byłem pewny czy to 190 które mi pokazało było prawdziwe i dopiero za kostką ustabilizowałem tętno i kadencję i zaczęło mi się dobrze jechać i jechałem cały czas tempem Mateusza. Po drodze wyprzedziliśmy 2 zawodników, jeden próbował złapać koło i się nie udało. Tętno też nie skakało i utrzymywałem poziom ok. 180, po wjechaniu do linii poboru opłat miałem czas 17:15 i ostatni odcinek także przejechałem za Mateuszem i nie wiem dlaczego na 100 metrów przed kreską odpuściłem i na tym straciłem chyba 5 miejsce. W sumie nie byłem wyjechany na maksa ale po wczorajszym wyścigu nie wiedziałem czy w ogóle powalczę o dobry czas. Ostatecznie byłem 16 w OPEN i 6 w kategorii A.
Dobrze, że ten sezon się kończy. Muszę przemyśleć sporo spraw i podjąć jakieś decyzje co będzie dalej.
https://www.strava.com/activities/724447007/overvi...