Podsumowanie listopada
Środa, 30 listopada 2016
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m |
Postanowiłem robić comiesięczne podsumowanie liczbowe i nie tylko, pozwoli mi to dokładniej analizować zrealizowane treningi i planowanie.
W tym roku sezon z powodu problemów zdrowotnych zakończyłem dwa tygodnie wcześniej niż w ostatnich latach. Udało się wrócić jako tako do zdrowia, waga poszła nieco w dół ale powoli wędruje w górę, staram się teraz pilnować i dbać o zdrowie bo mam go tylko jedno. Do treningów wróciłem po 2,5 tygodnia przerwy. Początkowo był to tylko basen i siłownia, później planowałem dołączyć treningi na rowerze, powrót przeciągnąłem jeszcze o dwa tygodnie, w jedną niedzielę brak warunków do jazdy, następny weekend wypadł całkiem z obiegu z powodu grypy żołądkowej, dopiero 26 listopada odbyłem pierwszy trening na rowerze. Dwugodzinna jazda wytrzymałościowa minęła szybko, są spore braki w wytrzymałości i czeka mnie sporo pracy. Niedzielny trening musiałem przeprowadzić na trenażerze. Listopad minął szybko, nawet nie wiem kiedy, w grudniu już muszę zacząć mocniej trenować. Już nie bedzie lekkich treningów na siłowni tylko ciężkie połączone z interwałami na trenażerze, mam nadzieję, że dam radę. Treningi rowerowe narazie tylko w weekendy a w drugiej połowie grudnia już także w tygodniu.
Podsumowanie liczbowe( czas trwania treningów):
LISTOPAD 2016 2015 2014 2013 2012
Basen 07:00 03:00 00:00 00:00 02:00
Siłownia 08:00 06:15 06:00 00:00 02:00
Rower 01:50 02:25 01:54 04:30 03:38
Trenażer 01:00 01:30 03:00 00:00 00:00
W tym roku sezon z powodu problemów zdrowotnych zakończyłem dwa tygodnie wcześniej niż w ostatnich latach. Udało się wrócić jako tako do zdrowia, waga poszła nieco w dół ale powoli wędruje w górę, staram się teraz pilnować i dbać o zdrowie bo mam go tylko jedno. Do treningów wróciłem po 2,5 tygodnia przerwy. Początkowo był to tylko basen i siłownia, później planowałem dołączyć treningi na rowerze, powrót przeciągnąłem jeszcze o dwa tygodnie, w jedną niedzielę brak warunków do jazdy, następny weekend wypadł całkiem z obiegu z powodu grypy żołądkowej, dopiero 26 listopada odbyłem pierwszy trening na rowerze. Dwugodzinna jazda wytrzymałościowa minęła szybko, są spore braki w wytrzymałości i czeka mnie sporo pracy. Niedzielny trening musiałem przeprowadzić na trenażerze. Listopad minął szybko, nawet nie wiem kiedy, w grudniu już muszę zacząć mocniej trenować. Już nie bedzie lekkich treningów na siłowni tylko ciężkie połączone z interwałami na trenażerze, mam nadzieję, że dam radę. Treningi rowerowe narazie tylko w weekendy a w drugiej połowie grudnia już także w tygodniu.
Podsumowanie liczbowe( czas trwania treningów):
LISTOPAD 2016 2015 2014 2013 2012
Basen 07:00 03:00 00:00 00:00 02:00
Siłownia 08:00 06:15 06:00 00:00 02:00
Rower 01:50 02:25 01:54 04:30 03:38
Trenażer 01:00 01:30 03:00 00:00 00:00