Trening 17
Środa, 8 marca 2017 Kategoria Samotnie, Szosa, Trening 2017
Km: | 108.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:58 | km/h: | 27.23 |
Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | 163163 ( 83%) | HRavg | 136( 69%) |
Kalorie: | 2685kcal | Podjazdy: | 430m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Drugi trening, wyjechałem planowo o 8:00 i początek po mokrym, jechało się dobrze do Jasienicy. Skręciłem w prawo i po przejechaniu ekspresówki dostałem podmuch wiatru w twarz i już wiedziałem, że będzie to kolejna walka z wiatrem. Na szczęście drogi były już suche i powoli jechałem dalej. Noga nawet podawała, podjazdy przejechałem sprawnie a później już na płaskim walczyłem z tym wiatrem. Tętno skakało jak oszalałe i musiałem co chwilę zwalniać by je ustabilizować. Taka szarpanina trwała do Orzesza, przejechałem trasę czasówki, poza jednym krótkim odcinkiem z dziurami nawierzchnia jest w porządku, w Zgoniu zamontowano progi zwalniające, da się je ominąć ale przy większej prędkości może być gorzej. Przejechałem trasę spokojnie w 40 minut, na czasówce byłoby to ostatnie miejsce. Powrót miał być z wiatrem, żeby było ciekawie to wiatr się odwrócił i już nie wiał w plecy tylko bardziej z boku i na niektórych odcinkach było ciężko. W Wiśle Wielkiej złapałem koło jakiegoś kolarza i przejechałem z nim kawałek nim mnie urwał na górce. Od Goczałkowic już pod wiatr do domu. Na 100 kilometrze jakiś nagły przypływ mocy i szybko wjechałem podjazd w Międzyrzeczu. W Bielsku prace drogowe i ostatnie 5km jechałem ponad 20 minut i po 12 byłem w domu. W czwartek musze zrobić przerwę bo leje od rana, może w piątek będzie lepiej i uda się pojeździć. Plan na ten tydzień zakładał 15-20 godzin treningu a wyjdzie pewnie maksymalnie 10. Rywale w każdym tygodniu jeżdżą po 15 godzin a ja nie mogę nawet w jednym tygodniu tyle zrobić, później skutkami tego są moje straty do nich na wyścigach.
https://www.strava.com/activities/892012325
https://www.strava.com/activities/892012325