Trening 28
Piątek, 31 marca 2017 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2017
Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:52 | km/h: | 29.46 |
Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | 178178 ( 91%) | HRavg | 137( 70%) |
Kalorie: | 1294kcal | Podjazdy: | 420m | Sprzęt: Agree GTC SL | Aktywność: Jazda na rowerze |
Pierwszy wyjazd po niedzielnej kraksie. Wyszło tak, że na tegoroczne Rozpoczęcie Sezonu pojadę bez konkretnego przygotowania, w tym tygodniu miały być dwa mocne treningi, bez walki się nie poddam ale nie wiem czego po sobie oczekiwać. Niektóre ,,Gwiazdy" i inni ,,Mistrzowie" są w niezłym gazie i zobaczymy co pokażą.
Na trening wyjechałem dosyć późno ale jest już czas letni i można jeździć nawet po 19. bałem się bardzo tej jazdy a nie było tak źle, szlify podczas jazdy nie bolą ale na szwy muszę uważać. Przy okazji przetestowałem nowy kask, leży lepiej niż stary i chyba będę go częściej używał. Długo zastanawiałem się nad rowerem, decyzja padła na Cube. Pojechałem standardową trasę na Ustroń i powrót. Początek był pod wiatr ale nie było go tak czuć jak ostatnio, puls nawet w normie, nie był zawyżony jak zwykle. O tym jak wieje przekonałem się na odcinku Skoczów-Ustroń, pojechałem go trochę mocniej i myślałem, że pojadę szybciej, po nawrocie prawie bez kręcenia dojechałem do Skoczowa i postanowiłem, że zrobię dwuminutową tempówkę na podjeździe w Pogórzu. Nie wyszło tak jak planowałem pojechałem mocno ale trafił się skuter i trochę mi pomógł, po 2 minutach odpuściłem i spokojnym tempem dojechałem do Jaworza. Ostatnie 1,5 km to już całkowite odpuszczenie i luźna jazda. Jutro w ramach nadgonienia zaległości 3 godziny wytrzymałości. Taki trening nie zaszkodzi dzień przed czasówką. W poniedziałek zdejmują szwy i jak wszystko będzie dobrze to od wtorku ruszam z konkretnym treningiem bo sezon startowy już tuż tuż.
https://www.strava.com/activities/922205640
Na trening wyjechałem dosyć późno ale jest już czas letni i można jeździć nawet po 19. bałem się bardzo tej jazdy a nie było tak źle, szlify podczas jazdy nie bolą ale na szwy muszę uważać. Przy okazji przetestowałem nowy kask, leży lepiej niż stary i chyba będę go częściej używał. Długo zastanawiałem się nad rowerem, decyzja padła na Cube. Pojechałem standardową trasę na Ustroń i powrót. Początek był pod wiatr ale nie było go tak czuć jak ostatnio, puls nawet w normie, nie był zawyżony jak zwykle. O tym jak wieje przekonałem się na odcinku Skoczów-Ustroń, pojechałem go trochę mocniej i myślałem, że pojadę szybciej, po nawrocie prawie bez kręcenia dojechałem do Skoczowa i postanowiłem, że zrobię dwuminutową tempówkę na podjeździe w Pogórzu. Nie wyszło tak jak planowałem pojechałem mocno ale trafił się skuter i trochę mi pomógł, po 2 minutach odpuściłem i spokojnym tempem dojechałem do Jaworza. Ostatnie 1,5 km to już całkowite odpuszczenie i luźna jazda. Jutro w ramach nadgonienia zaległości 3 godziny wytrzymałości. Taki trening nie zaszkodzi dzień przed czasówką. W poniedziałek zdejmują szwy i jak wszystko będzie dobrze to od wtorku ruszam z konkretnym treningiem bo sezon startowy już tuż tuż.
https://www.strava.com/activities/922205640