Podsumowanie marca
Piątek, 31 marca 2017
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze |
Minął kolejny miesiąc przybliżający do sezonu. Na ten miesiąc planowałem wyjeżdżenie sporej ilości godzin bazy tlenowej. Udało się i od listopada do końca marca przejeździć ponad 100 godzin. Nigdy mi się to nie udawało. Ten miesiąc zaczął się dobrze a skończył źle. Miałem zacząć mocniej trenować, nawet jeden trening w górach udało się zrobić ale niestety przytrafiła się kraksa podczas treningu grupowego. Tak się zdarza, to jest część tego sportu i ktoś mi już kiedyś mówił, że kto nigdy nie leżał w kraksie nie jest prawdziwym kolarzem lub ma za dużo szczęści które kiedyś się skończy. Na szczęście kraksa nie była na tyle poważna, że po kilku dniach przerwy mogę wrócić do treningów. Powodem tej kraksy była niedostateczna komunikacja w grupie, w wietrznych warunkach jeden kolega chciał się schować od wiatru i jadący za nim nie miał gdzie uciec i przyhamował a później się stało co się stało. Zabrakło sygnalizacji ze strony kolegów i może by nie doszło do całego zdarzenia. Ja uważam już całą sprawę za zakończoną. Rany się powoli goją i kiedyś całkiem znikną. Na następny miesiąc nie mam jakiś konkretnych planów. Na pewno muszę zacząć pracować nad wytrzymałością siłową. Pierwszy testem będzie coroczna czasówka w Orzeszu. Będzie to ważny test przed dalszą częścią sezonu. Mogę zdradzić tyle, że najważniejszy start w tym roku nastąpi na początku Lipca. Będąc przy liczbach jest to ostatni miesiąc w którym podaję tylko czas, od kwietnia także będę podawał dystans. Mając odniesienie do poprzedniego roku mogę stwierdzić, że jest bardzo podobnie jeżeli chodzi o liczby. Gdyby nie ta przerwa na koniec miesiąca to w tym roku miałbym więcej godzin. Porównując czasy na Salmopol to w tym roku pojechałem dwa tygodnie wcześniej niż w ubiegłym i wjechałem o 11 sekund szybciej. W zeszłym roku mnie brakło pod koniec a w tym odpuściłem końcówkę. Wnioski już wyciagnąłem i moge powiedzieć, że startuję z trochę wyższego pułapu niż w ubiegłym roku i o to chodziło. Teraz tylko nic nie zawalić a powinno być dobrze i mam nadzieje, że tak będzie aż do września.
STATYSTYKI:
Marzec 2017 2016 2015 2014 2013
Rower 52:30 57:10 38:00 39:00 12:00
Trenażer 02:00 04:15 01:00 00:00 15:45
Marzec 2017 2016 2015 2014 2013
Rower 52:30 57:10 38:00 39:00 12:00
Trenażer 02:00 04:15 01:00 00:00 15:45