Trening 69
Wtorek, 20 czerwca 2017 Kategoria Samotnie, Szosa, Trening 2017
Km: | 87.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:18 | km/h: | 26.36 |
Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 185185 ( 94%) | HRavg | 131( 67%) |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | 1300m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
W planie na dziś był trening z Trek Bielsko. Mogłem jechać tylko rano więc musiałem zmienić plany. Postanowiłem pojechać jedną z moich ulubionych pętli, z podjazdami na Salmopol i Zameczek. Wyjechałem o 6:30 i już było ciepło, prowizorycznie zabrałem kamizelkę do kieszonki. Przez Bielsko strasznie źle się jechało, duży ruch i ciężkie nogi. W pewnym momencie wjechałem na ścieżkę rowerową, nie przejechałem jednak daleko bo na ścieżce stał samochód, nie dało się go ominąć z lewej ani z prawej. Spisałem numery rejestracyjne, dalej jechałem drogą. Za kilometr ktoś na mnie trąbił i mnie opieprzył, że nie jadę ścieżką rowerową, zignorowałem go. Gdy mnie wyprzedzał to zorientowałem się, że to ten samochód który parkował na ścieżce. W końcu się wydostałem z miasta i zaczęła się normalna jazda. Jechałem już 5 minut dłużej niż zwykle. Do Szczyrku zajechałem dosyć szybko i zauważyłem kolarza na poboczu. Pomogłem mu z przerzutką i jechałem dalej. Do podnóża Salmopolu dojechałem sprawnie i już było mi za ciepło. Rozpiąłem koszulkę, zdjąłem okulary i zacząłem podjazd. Bardzo równym tempem wjechałem na górę, pomimo niezbyt mocnej jazdy byłem cały mokry. Niepotrzebnie zabrałem potówkę, ubrałem kamizelkę i zacząłem zjazd. Zjazd był bardzo wolny, sznurek aut w dół i spory ruch w górę. Zjechałem spokojnie i przed końcem zjazdu poczułem chłód. W Malince samochody się rozjechały i sprawnie dotarłem do skrętu na Czarne. Tam się rozebrałem i powoli ruszyłem w kierunku Zameczka. Chciałem podjazd wjechać mocno lecz nie na maksa. Rozpocząłem dosyć dobrze a po chwili nogi odmówiły posłuszeństwa. Pierwszą część już tradycyjnie pojechałem słabo a za górną bramą ruszyłem mocniej. Bardzo mocnym tempem dojechałem do końca podjazdu. Niepotrzebnie 300 metrów przed końcem zmieniłem bieg i miałem trochę za twardo na końcu. Czas wyszedł dobry, ale na czasówce trzeba go poprawić przynajmniej o 30 sekund. Zjazd do Wisły znowu w korku i później już z bocznym wiatrem do ustronia. Tam spotkałem jakiegoś kolarza i równo po zmianach do Skoczowa. Tam towarzysz złapał się za tira i odjechał a ja skręciłem w prawo. Na dwóch krótkich podjazdach przyśpieszyłem i do domu spokojnie przez Jaworze. Jutro płaska trasa z tempówkami.
Podjazdy:
I. Przełęcz Salmopolska od Szczyrku 4,4 km 270 m ( 6,1 % ) 0:15:12 ( 16,7 ) 164 ( 83% )
II. Przełęcz Szarcula od Wisły Czarne 2,2 km 180 m ( 8,2 % ) 0:08:04 ( 16,6 ) 173 ( 88% )
https://www.strava.com/activities/1045305464
Podjazdy:
I. Przełęcz Salmopolska od Szczyrku 4,4 km 270 m ( 6,1 % ) 0:15:12 ( 16,7 ) 164 ( 83% )
II. Przełęcz Szarcula od Wisły Czarne 2,2 km 180 m ( 8,2 % ) 0:08:04 ( 16,6 ) 173 ( 88% )
https://www.strava.com/activities/1045305464