Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Do Vrchu Pusteven

Sobota, 2 września 2017 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, Trening 2017, w grupie
Km: 5.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:17 km/h: 17.65
Pr. maks.: 45.00 Temperatura: 5.0°C HRmax: 188188 ( 96%) HRavg 181( 92%)
Kalorie: 212kcal Podjazdy: 420m Sprzęt: Agree GTC SL Aktywność: Jazda na rowerze
Po rezygnacji z GMP, szukałem jakiś alternatywnych zawodów, Tatry Tour nie bardzo chciało mi się jechać i w piątek wieczorem trafiłem na ciekawe zawody w Czechach. Impreza odbywa się co roku i była to już chyba 48 jej edycja. Udało się załatwić samochód i po 2 godzinnej wizycie w pracy wyjechałem po 8:30. Korzystając z wykupionej winiety nie kombinowałem i planowałem przejechać jak najwięcej dwupasmówką. To był błąd, za Cieszynem wypadek i korek. Postój trwał ponad godzinę i do biura przyjechałem dopiero o 11:15. Spóźniłem się o 15 minut i nie wydano mi już numeru. Skoro już tam przyjechałem a jeszcze nie byłem na tej górze, postanowiłem wystartować bez numeru. Sędzia na starcie dał mi zezwolenie i stałem nawet w pierwszej linii. Było dosyć zimno, 7 stopni i mgła z której mżało. Równo o 12 nastąpił start. Początek dosyć płaski i od razu mocne tempo. Dopiero po skręcie z głównej drogi zrobiło się stromiej. Trzymałem się blisko czuba i kontrolowałem sytuację. Po kilkuset metrach podjazdu wykrystalizowała się kilkuosobowa czołówka. Przez spory odcinek współpraca się układała, ja nie dawałem jakiś długich zmian bo nie brałem udziału w wyścigu. Widoczność prawie zerowa, ruchu nie było a droga po remoncie i bezpiecznie można jechać w górę. Przez około kilometr jechałem na czele, obejrzałem się za siebie a tam nie było nikogo. Nie wiem ile zyskałem, pewnie nie dużo i od tego momentu jechałem równym tempem. Kiedy zobaczyłem tabliczkę 1 kilometr podkręciłem tempo i na maksa przejechałem resztę podjazdu. Nie wiem gdzie się kończy podjazd bo meta była jeszcze na wzniesieniu. Byłem przed wszystkimi na górze. Ubrałem się od razu bo termometr pokazywał 2,5 stopnia. Pierwsi zawodnicy dojechali niedługo po mnie a na ostatnich trzeba było czekać nawet 30 minut. Wskoczyłem od razu do ciepłego pomieszczenia i tam czekałem na możliwość zjazdu. Zjazd to była masakra, nie wiem ile trwało zanim znalazłem się na dole. Przed wjazdem na górę myślałem, że jeszcze pojeżdżę trochę później ale pogoda skutecznie wybiła mi to z głowy. Ponad pół godziny dochodziłem do siebie a tak naprawdę obiad godzinę później postawił mnie na nogi. Ujechałem się konkretnie, noga dzisiaj podawała i na GMP mógłbym walczyć o 10.  Jak pogoda pozwoli to w niedzielę pojawię się w Petrwaldzie.
Trojanovice-Pustevny 5,5 km 400 m ( 7,3 % ) 0:17:07 ( 19,53 ) 181 ( 92 % ) 

komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa jaduz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum