Pechowy dzień
Sobota, 30 września 2017 Kategoria blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2017
Km: | 25.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:03 | km/h: | 23.81 |
Pr. maks.: | 49.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 165165 ( 84%) | HRavg | 124( 63%) |
Kalorie: | 634kcal | Podjazdy: | 340m | Sprzęt: Agree GTC SL | Aktywność: Jazda na rowerze |
Pojechałem sprawdzić tylko rower czy wszystko działa, przez 2 tygodnie stał i nie byłem pewny czy wszystko działa. Trasa krótka, po wczorajszych pieszych wojażach czułem mocno nogi i ten stan nie minął do końca jazdy. Nie zaginałem się zbytnio i nic ciekawego by się nie wydarzyło. W pewnym momencie usłyszałem jakiś trzask i rowerem zaczęło rzucać. Zatrzymałem się, na piastach nie było luzu, korba i suport też w porządku, stery bez luzów. Szprychy w przednim kole całe, w tylnym też. Okazało się, że nypel strzelił. Dalsza jazda już na zupełnym luzie i w ciemności. Jechałem uważnie by nie uszkodzić bardziej koła, jakoś się udało ale przed samym domem dodatkowo strzeliła dętka. Po powrocie szybkie sprawdzenie czy da się coś na szybko z tym zrobić. Nie mam takiego nypla w domu i naprawa będzie musiała poczekać na następny tydzień. Na szczęście te koła są na gwarancji i tylne mogę wysłać do Krakowa i będę miał naprawione. Przed niedzielą miałem lekki dylemat. Czy przełożyć kasetę do innego koła i jechać, czy jechać na treningowym sprzęcie na startym napędzie czy zmieniać napęd. Wybrałem opcję 1 i zmieniłem koło i nawet bardzo nie musiałem regulować przerzutki. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że nie stało się to w ważnym momencie tylko na zwykłej przejażdżce.
https://www.strava.com/activities/1209043370
https://www.strava.com/activities/1209043370