Trening 23
Czwartek, 22 marca 2018 Kategoria Trening 2018, Szosa, Samotnie, 50-100
Km: | 51.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:05 | km/h: | 24.48 |
Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 3.0°C | HRmax: | 183183 ( 93%) | HRavg | 143( 73%) |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | 600m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ciężki dzień, byłem niewyspany i za mało zjadłem przed jazdą. Pogoda do jazdy dobra, słaby wiatr i słońce. Chciałem wyznaczyć swoje maksymalne moce na 5 sekund, minutę i 5 minut. Największą uwagę przywiązywałem do 5 minutowej jazdy, wiedziałem, że na krótkich odcinkach jestem słaby i nie pomyliłem się. Od początku miałem bardzo wysokie tętno, wypoczęty organizm i nowa bateria w opasce zrobiły swoje. Pierwszy zryw już po 10 minutach jazdy zaraz za rondem w Jaworzu. Brakło chyba twardszego przełożenia, chociaż wiele więcej bym nie wycisnął. Po kilku minutach spokojniejszej jazdy, na jednej z górek w Grodźcu zrobiłem minutowy wysiłek. Tutaj poszło trochę lepiej, chociaż też słabo. Na 5 minutowy odcinek musiałem pojechać do ustronia, może znalazł bym coś bliżej ale znalazłem ciekawy podjazd i chciałem go sprawdzić. Nie byłem pewny czy ten podjazd jest wystarczająco długi i jako alternatywę miałem w obwodzie jeszcze Równicę. Do podnóża tego podjazdu dojechałem bez mocniejszych akcentów, rozebrałem jedną warstwę ciuchów i ruszyłem. Podjazd miał zmienne nachylenie a im dalej tym gorszą nawierzchnię, pod koniec się wypłaszczyło i brakło około 100 metrów sztywniejszego odcinka. Skojarzyłem, że już kiedyś jechałem ten podjazd będąc na rozwidleniu, do szczytu zostało jeszcze około 200 metrów ale nie jechałem do końca i po ubraniu się zacząłem zjazd w dół. Był to pierwszy tak długi i tak mocno pojechany podjazd w tym roku, brakuje jeszcze do optymalnego poziomu, dodatkowe kilogramy też nie pomagają. Będzie nad czym pracować. Później dołożyłem kilka podjazdów, jeden pojechałem mocno a resztę bez specjalnego napięcia. Na koniec wydłużyłem sobie jazdę.







