Trening 24
Piątek, 23 marca 2018 Kategoria Trening 2018, Szosa, Samotnie, 50-100
Km: | 65.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 25.32 |
Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 1.0°C | HRmax: | 187187 ( 95%) | HRavg | 143( 73%) |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | 740m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Pogoda od rana fatalna, długo zastanawiałem się czy jechać czy może znowu skorzystać z trenażera. W końcu się przemogłem i przed 9 wyjechałem, zero słońca, wiatr i zimno. Sporo warstw na sobie nie ułatwiały zadania. Do podnóża Równicy zrobiłem pięć minutowych sprintów na wysokiej mocy i po godzinie byłem przed podjazdem. Porozpinałem się i ruszyłem. Miałem ruszyć przed skrzyżowaniem a ruszyłem za i brakło około 100 metrów podjazdu. Jechało się ciężko, zacząłem trochę lżej i miałem stopniowo podkręcać tempo, starałem się trzymać w miarę równe tempo ale nie było to łatwe, w pewnym momencie zorientowałem się, że jadę za twardo kadencja poniżej 80 jest za niska jak na test i taka jazda wcale nie jest przyjemna. Pod koniec czułem, że jadę na kapciu, będąc już tak blisko końca zagiąłem się i pojechałem już ile mogłem, jakieś 100 metrów za linią byłego poboru opłat mogłem odpuścić. Wiedziałem, że wyszedł super wynik, biorąc pod uwagę, problemy z rowerem, warunki i moją wagę to czas też wyszedł niezły. Na szczycie dopompowałem powietrza, było strasznie mało i prawdopodobnie cały podjazd tak jechałem. Zjazd wolny, masa żwiru i poniżej zera, trochę zmarzłem i poczułem ulgę gdy zjazd się skończył i spokojnym tempem dojechałem do domu. Miałem mało czasu i pojechałem prawie najkrótszą drogą.







