Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Lubelska Vuelta 2018 Etap 1 - Prolog

Piątek, 1 czerwca 2018 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
Km: 7.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:10 km/h: 42.00
Pr. maks.: 47.00 Temperatura: 26.0°C HRmax: 190190 ( 97%) HRavg 180( 92%)
Kalorie: 231kcal Podjazdy: 10m Sprzęt: Agree GTC SL Aktywność: Jazda na rowerze
Przyszedł czas na pierwszy wyścig etapowy w tym sezonie. Nie nastawiałem się na nie wiadomo co ale takiej beznadziei się nie spodziewałem. Mam pewne problemy przez które nie jestem w stanie swobodnie jeździć w peletonie i ciężko jest je wyeliminować z dnia na dzień. Na etapówkę też nie przyjechałem w pełni sił i to też miało jakiś wpływ na całość rywalizacji w moim wykonaniu.
Udało się wypocząć przed pierwszym etapem i byłem bardzo zmotywowany. Na rozgrzewce wszystko wyglądało jak powinno, przez moment bałem się, że się spóźnię na start, przejazd kolejowy był zamknięty a musiałem przedostać się na drugą stronę. Zdążyłem na czas i stanąłem na starcie niespełna 7 kilometrowego prologu. Nie miałem żadnego doświadczenia w tak krótkich próbach czasowych, jazda pod górę to jednak co innego. Na starcie oczywiście miałem problem z wpięciem i na dzień dobry kilka sekund w plecy. Później się rozkręciłem i w miarę to szło. Nie umiałem jechać na wysokiej kadencji i też na tym trochę straciłem. Do nawrotu było z wiatrem wiec musiałem oszczędzać siły na powrót. Po około kilometrze jazdy poczułem, że coś pęka, nie czułem by była to guma i po chwili zorientowałem się, że to lemondka. Dalsza jazda już nie była tak komfortowa i pozycja też nie taka jak być powinna. Przy dojeździe do nawrotu zobaczyłem strażaka na środku jezdni z flagą i zacząłem hamować bo myślałem, że to już nawrót. Do nawrotu było jeszcze około 200 metrów i kolejne starty. Nawrót też nie wyszedł i na dalsze starty nie mogłem sobie pozwolić. Pod wiatr szło topornie, jechałem bardzo twardo a tempo spadało i nie byłem w stanie utrzymać stałej prędkości. Do mety dotarłem po niecałych 10 minutach, nie wiem ile straciłem na trasie, sprzęcie, itp. Wiem tyle, że na pewno stać było mnie na więcej co znalazło potwierdzenie w wynikach. Było co odrabiać na kolejnych etapach.

komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zejez
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum