Trening 67
Sobota, 14 lipca 2018 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2018
Km: | 28.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:07 | km/h: | 25.07 |
Pr. maks.: | 49.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | 187187 ( 95%) | HRavg | 141( 72%) |
Kalorie: | 602kcal | Podjazdy: | 390m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Pierwszy
mocniejszy trening o dłuższego czasu. Na początek chciałem sprawdzić czy strefy
mocy są aktualne. Czasu na dłuższy trening nie znalazłem i wygospodarowanie
około godziny było wszystkim na co mnie było stać. Idealnie wpisało się to w
trening jaki chciałem przeprowadzić. Po dobrej rozgrzewce kiedy przymierzałem
się do 1 minutowego wysiłku zaczęło padać. Nie zwróciłem na to większej uwagi i
planowo ruszyłem, jechałem bardzo mocno i w odniesieniu do poprzedniego testu
wyszedł delikatny wzrost mocy. Rozpadało się na dobre, jechałem dalej i w
pewnym momencie przestało a drogi były praktycznie suche. Po kilkunastu
minutach spokojnej jazdy przystąpiłem do próby 5 minutowej. Znowu zaczęło
padać, zbyt wcześnie ruszyłem i po kilkuset metrach musiałem zwolnić i wynik
już wyszedł niedokładny. Mocną jazdę skończyłem przed końcem podjazdu, rezultat
wyszedł gorszy niż poprzednio. Wiele czynników miało na to wpływ, nie przejmuje
się tym zbytnio i dalej będę robił swoje. Po próbie 5 minutowej i kilkunastu
minutach jazdy przystąpiłem do wysiłku jakiego nie znoszę czyli sprintu.
Zrobiłem jak poprzednim razem 3 próby i w tym przypadku najlepszy wynik
osiągnąłem za pierwszym razem. Jest nieco lepiej ale nawet do przeciętnych
kolarzy sporo jeszcze brakuje. Na koniec kolejna dawka deszczu.
Wyniki testu:





Wyniki testu:




