Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Road Trophy 2018 Etap 1

Sobota, 11 sierpnia 2018 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: 5.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:13 km/h: 23.08
Pr. maks.: 41.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: 181181 ( 92%) HRavg 175( 89%)
Kalorie: 221kcal Podjazdy: 250m Sprzęt: Agree GTC SL Aktywność: Jazda na rowerze
Przed drugim wyścigiem etapowym w tym roku nie byłem pewien swojej formy, zrobiłem co mogłem aby dobrze się do niego przygotować. Sprzęt sprawdziłem już trzy dni przed startem i wszystko chodziło idealnie. Wyczyszczony i nasmarowany rower był gotowy do startu. Nieco gorzej było z moim przygotowaniem, małe problemy ze zdrowiem jakie mi ostatnio towarzyszyły postawiły mój start pod znakiem zapytania. Ostatecznie jednak udało się stanąć na starcie. Na dzień dobry swoje trzy grosze dołożyła pogoda i wyjazd na rozgrzewkę odkładałem tak długo jak się dało. Ostatecznie wyjechałem w deszczu, noga podawała bardzo dobrze, jazda po mokrym nie należała do przyjemnych i po kilku minutach jasny strój już był mokry i brudny. Po dobrej rozgrzewce pojechałem na start.
Na starcie oczywiście kilka sekund w plecy, nie mogłem się wpiąć. Ruszyłem dynamicznie i mocno i trzymałem mocne tempo cały czas. Po kilkuset metrach zwolniłem lekko i dalej jechałem już równym tempem. Wszystko wyglądało bardzo dobrze do momentu gdy na jednym z łuków musiałem zjechać na pobocze na którym leżała masa żwiru. Dodatkowa wyrwa w asfalcie i mokra jezdnia sprawiły, że ledwo utrzymałem przyczepność. Zjazdu na pobocze by nie było gdyby nie grupka kolarzy zjeżdżająca z mety i ścinająca zakręt. Po tym chwilowym zwolnieniu wróciłem na dobry rytm ale jechało się coraz gorzej. Po 6 minutach podjazdu i 2800 metrach od startu jechałem już na obręczy. Miałem do wyboru trzy opcje, zrezygnować, iść piechotą do mety lub zmienić dętkę. Wziąłem się za wymianę, w tych warunkach nie było to przyjemne. Wymiana szła bardzo topornie a mnie po kolei mijali wszyscy rywale. Nie sprawdziłem dokładnie opony, przejeżdżając dłonią po powierzchni wyciągnąłem tylko kawałek kamienia który wbił mi się w oponę. Napompowałem około 5 bar i chciałem już jechać bo czas leciał. Dodatkowe 30 sekund walczyłem z łańcuchem i wreszcie ruszyłem na ostatnie 2 kilometry czasówki. Osiem minut postoju sprawiło, że nogi były już tak twarde, że jechałem już słabiej. Ostatni odcinek na Pietraszonkę pojechałem dobrze ale nie na miarę mojej obecnej formy. Na mecie byłem po czasie który mi dawał 2 miejsce … od końca. Straty ogromne a szans odrobienia nie było tak dużo. Czas samej jazdy dałby mi 2 miejsce w kategorii i około 10 OPEN. Po przejechaniu przez linię mety od razu zacząłem zjeżdżać. Nie ujechałem jednak daleko i po 800 metrach już byłem bez powietrza z tyłu. Dzięki pomocy wozu serwisowego ekipy z Belgii dostałem się do biura zawodów. Nie dostałem tam dętki i po zjedzeniu makaronu 6 razy dopompowując powietrze jakoś dotarłem na kwaterę. Tak „dobrze” Road Trophy jeszcze nie zacząłem. Siedząc przy makaronie byłem już bliski rezygnacji z dalszej jazdy ale stwierdziłem, że chociażby jeszcze milion kłód rzucono mi pod nogi to ten wyścig ukończę.

komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa odalu
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum