Trening 83
Sobota, 18 sierpnia 2018 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2018
Km: | 61.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:58 | km/h: | 31.02 |
Pr. maks.: | 59.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | 152152 ( 77%) | HRavg | 123( 63%) |
Kalorie: | 1090kcal | Podjazdy: | 380m | Sprzęt: Agree GTC SL | Aktywność: Jazda na rowerze |
Plan na ten dzień był inny. Miałem jechać na wyścig do Czech
ale perspektywa spędzenia kolejnej soboty poza domem nie bardzo do mnie
przemawiała, dodatkowo nie czułem się jeszcze dobrze wypoczęty, więc na tym
wyścigu tylko bym się męczył więc sobie odpuściłem. Zamiast wyścigu
zafundowałem sobie dwugodzinny trening. Nie planowałem żadnej trasy, chciałem
jechać tak, by wracać z wiatrem i jedynym słusznym kierunkiem był Skoczów. Noga
podawała lepiej niż w czwartek ale tętno dalej było niskie, za niskie.
Dojeżdżając do Skoczowa miałem dylemat, jechać na Strumień czy Ustroń. Jakoś nogi
same skierowały mnie na południe i najpierw jechałem z bocznym wiatrem a
później wiało w plecy. Jadąc główną drogą co chwilę wyprzedzały mnie samochody
z rowerami. Domyśliłem się, że w Wiśle jest maraton MTB. Po dojeździe do Wisły
zawróciłem i początkowo walczyłem z silnym wiatrem. Od Ustronia już jechałem z
bocznym a od Skoczowa z wiatrem w plecy. Pod koniec jechało się nawet lepiej
niż na początku.