Trenażer 14 - Profil Mocy
Sobota, 2 lutego 2019 Kategoria Trenażer, Zima, Zima2019, Czasówka Testowa
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:54 | km/h: | 0.00 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 189189 ( 96%) | HRavg | 154( 78%) |
Kalorie: | 485kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Pierwszy mocniejszy trening w tym roku. Aby zacząć mocniej trenować potrzebuje zaktualizować wszystkie strefy. Aby je wyznaczyć konieczne jest przeprowadzenie dwóch testów. Jeden z nich to test FTP czyli wyznaczenie mocy 60 minutowej na podstawie 20 minutowej próby czasowej a drugi to wyznaczenie mocy 5 minutowej, minutowej i 5-15 sekundowej. Testy te przeprowadzam najczęściej dzień po dniu i nie inaczej będzie tym razem. Aura była w miarę dobra i byłaby szansa na przeprowadzenie testu w terenie. Pojechałem na próbę rowerem do sklepu i było ciężko. Po obiedzie przystąpiłem do testu. Przerwa 30 minut po jedzeniu chyba była za krótka i nie mogłem złapać dobrego rytmu. Na początku od razu tętno skoczyło do 2 strefy a zacząłem od 1 strefy mocy. Później stopniowo zwiększałem moc i zrobiłem 5 mocniejszych odcinków minutowych z 2 minutami przerwy. Na każdym kolejnym odcinku generowałem większą moc. Gdy byłem już gotowy do 5 minutowej próby to pojawił się problem z trenażerem. Pierwsze dwie próby nie wyszły, najpierw przy zmianie przełożeń zablokował mi się łańcuch a przy drugim podejściu gdy miałem już za sobą prawie minutę mocnej jazdy zacząłem tracić opór, musiałem poprawić docisk rolki i przykręcić mocniej dodatkową śrubę podtrzymującą rolkę we właściwej pozycji. Powiedzenie „Do trzech razy sztuka” sprawdziło się w tym wypadku i za trzecim podejściem udało się bez przeszkód przetrwać całe 5 minut. Podczas próby pojawiły się problemy z telefonem który zaczął gubić sygnał z miernika mocy, na szczęście Garmin działał bez zarzutu i dzięki temu mam właściwy wynik. Spodziewałem się wartości około 300 a udało się wygenerować 325 Wat. Biorąc pod uwagę to, że trochę sił straciłem na dwóch pierwszych nieudanych próbach a także inne przyczyny które w jakiś sposób wpłynęły na ten wynik to musze być z tego zadowolony. Straciłem sporo sił i nawet jadąc na bardzo niskiej mocy nie byłem w stanie dojść do siebie. Po 5 minutach spokojniejszej jazdy zrobiłem dwa 30 sekundowe zrywy a później przystąpiłem do próby 1 minutowej podczas której dałem z siebie wszystko i zdecydowałem się na dosyć twardy obrót. Ten wynik też wyszedł lepszy niż się spodziewałem. Najlepsze wyniki w zeszłym roku wynosiły około 500 a dzisiaj 442 Waty co nie jest złym rezultatem. Niestety później już nie byłem w stanie przystąpić do najkrótszej próby. Opór w trenażerze zgubił się po raz kolejny a i tak powyżej 500 Watów nie byłbym w stanie wycisnąć i zrezygnowałem z tego sprintu. Jakoś przekręciłem jeszcze około 15 minut. Po tym teście mogę stwierdzić, że na tych krótszych odcinkach jestem w stanie dać z siebie dużo a moja wytrzymałość leży totalnie. Jak trenażer wytrzyma to w niedziele test FTP. Jak nie uda się zrobić tego za pierwszym razem to za tydzień gdy już będę miał sprawny trenażer to podejdę do testu drugi raz.









