Rozjazd 7
Piątek, 19 kwietnia 2019 Kategoria 0-50, blisko domu, Cube 2019
Km: | 31.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:17 | km/h: | 24.16 |
Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 131131 ( 67%) | HRavg | 106( 54%) |
Kalorie: | 326kcal | Podjazdy: | 290m | Sprzęt: Agree GTC SL | Aktywność: Jazda na rowerze |
Korzystając z luźniejszego dnia i bardzo dobrej pogody pojechałem na krótką przejażdżkę. Wreszcie mogłem zostawić grube ciuchy w domu i ubrać letni strój. Przy okazji testowałem nową opaskę do tętna. Przez zimę korzystałem ze starego typu opaski Garmina która przy wysokich temperaturach przy obecności dużej ilości potu znacznie podrażnia mi skórę. W niższych temperaturach i na krótkich trasach sprawdza się doskonale i wydaje się nie do zajechania. Miałem w domu dwie stare opaski, jedna nie działa zupełnie a druga gubi sygnał przy wyższym tętnie. Zaniechałem prób regeneracji i kupiłem nową, wybór padł na produkt firmy Magene. Mam już czujnik prędkości tej firmy i poza częstymi wymianami baterii nie mam uwag do jego działania. Opaska jest dosyć solidnie wykonana, miękka i przyjemna w użytkowaniu. Na Garmina musiałbym wydać dwa razy więcej a tańsze nie pasowały do czujnika który posiadam. Każda kolejna wymiana nie będzie już tak kłopotliwa bo jest to typowy rozmiar i rozstaw elektrod. Będę zadowolony jak będzie służyć przez 2 sezony.
Wyjechałem około 13 i było bardzo ciepło. Nie potrzebnie ubrałem rękawki i po chwili je ściągnąłem. Od razu czułem wyraźną różnicę w komforcie jazdy. Dużo lepiej się jedzie jak ma się tylko jedną warstwę ubrań na sobie i myślę, że to był jeden z powodów słabszej jazdy w ostatnich tygodniach. Generowałem dobrą moc a nie przekładało się to zupełnie na szybkość a zwłaszcza na jakość pokonywania podjazdów. Wybrałem taką trasę, że początek był z wiatrem a powrót pod wiatr. Jechałem cały czas na tarczy 36 i momentami brakowało jednego ząbka z tyłu i kręciłem z kadencją ponad 100. Szybko dojechałem do Skoczowa i skręciłem w lewo. Od tego momentu wiatr nie pomagał, w sporym ruchu dojechałem do wiaduktu nad ekspresówką i skręciłem w lewo na Pogórze. Jazda po złej jakości drodze nie była przyjemnością, walcząc z wiatrem radziłem sobie całkiem dobrze. Spory ruch na głównej skierował mnie na Jaworze skąd zupełnie bocznymi drogami dojechałem do domu. Opaska sprawdziła się dobrze, dwa razy na moment zgubiła sygnał ale nie wpłynęło to zupełnie na jakość jazdy. Spokojna jazda dobrze mi zrobiła przed kolejnym treningiem z TSS powyżej 250.


Wyjechałem około 13 i było bardzo ciepło. Nie potrzebnie ubrałem rękawki i po chwili je ściągnąłem. Od razu czułem wyraźną różnicę w komforcie jazdy. Dużo lepiej się jedzie jak ma się tylko jedną warstwę ubrań na sobie i myślę, że to był jeden z powodów słabszej jazdy w ostatnich tygodniach. Generowałem dobrą moc a nie przekładało się to zupełnie na szybkość a zwłaszcza na jakość pokonywania podjazdów. Wybrałem taką trasę, że początek był z wiatrem a powrót pod wiatr. Jechałem cały czas na tarczy 36 i momentami brakowało jednego ząbka z tyłu i kręciłem z kadencją ponad 100. Szybko dojechałem do Skoczowa i skręciłem w lewo. Od tego momentu wiatr nie pomagał, w sporym ruchu dojechałem do wiaduktu nad ekspresówką i skręciłem w lewo na Pogórze. Jazda po złej jakości drodze nie była przyjemnością, walcząc z wiatrem radziłem sobie całkiem dobrze. Spory ruch na głównej skierował mnie na Jaworze skąd zupełnie bocznymi drogami dojechałem do domu. Opaska sprawdziła się dobrze, dwa razy na moment zgubiła sygnał ale nie wpłynęło to zupełnie na jakość jazdy. Spokojna jazda dobrze mi zrobiła przed kolejnym treningiem z TSS powyżej 250.

