Rozruch
Piątek, 14 czerwca 2019 Kategoria 0-50, Cube 2019, No Limited 2019, Samotnie, Szosa
Km: | 48.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:55 | km/h: | 25.04 |
Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 170170 ( 87%) | HRavg | 115( 58%) |
Kalorie: | 595kcal | Podjazdy: | 420m | Sprzęt: Agree GTC SL | Aktywność: Jazda na rowerze |
Krótka przejażdżka w celu sprawdzenia początku trasy Krakonošův Cyklomaraton a także sprzętu i organizmu po czwartkowej niedyspozycji zdrowotnej. Weekendową bazą wypadową była malownicza przygraniczna miejscowość Lubawka. Dojazd na miejsce również nie był prosty. Dobrą godzinę straciłem na utrudnieniach drogowych. Wieczorem po 18 zebrałem się na jazdę. Od miejsca startu zawodów dzieliło mnie około 20 kilometrów. Ruszyłem dosyć spokojnie i mocniejszych akcentów na dojeździe do Trutnowa nie było. Pojechałem o jedno rondo za daleko i następnie kluczyłem niepotrzebnie po mieście. Okazało się, że nie zabrałem ze sobą telefonu i dotarcie do biura zawodów zajęło mi trochę czasu. Będąc już w miasteczku zawodów zdecydowałem się na odbiór pakietu startowego. Pomimo wielu obaw wybrałem długi dystans z ciekawszą trasą. Małe problemy przy rejestracji spowodowały, że zostałem zapisany jak Czech z klubu jas-kotka. W tym języku nie ma polskich znaków i dlatego tak wyszło. Po załatwieniu formalności ruszyłem w powrotną drogę. Początek po ulicach miasta jest płaski a na kolejnych kilometrach ciężko o wyższe nachylenie. Pierwszy krótki podjazd pojawia się około 7 kilometrach trasy. Tam też zrobiłem mocniejszy akcent. Kilka kilometrów dalej pojawił się podjazd który mógłby podzielić peleton. Za podjazdem był bardzo nierówny i dziurawy zjazd i pagórkowaty odcinek do Polski. Po dojeździe do Lubawki podjechałem jeszcze do centrum po wodę i wróciłem na kwaterę. Wieczorem nie umiałem nic przełknąć a znaczną część nocy spędziłem w toalecie.



Informacje o podjazdach:




Informacje o podjazdach:
