Beskyd Tour 2019
Sobota, 29 czerwca 2019 Kategoria 50-100, Cube 2019, No Limited 2019, Samotnie, Szosa
Km: | 29.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:14 | km/h: | 23.51 |
Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 143143 ( 73%) | HRavg | 107( 54%) |
Kalorie: | 318kcal | Podjazdy: | 420m | Sprzęt: Agree GTC SL | Aktywność: Jazda na rowerze |
Powinien pojawić się długi opis wyścigu ale go nie będzie. Mój wyścig skończył się szybciej niż zaczął z powodów ode mnie niezależnych. W normalnych warunkach pojechałbym na miejsce startu już w piątek i przenocował. Niestety kolidowało to z pracą którą skończyłem dopiero w piątek wieczorem. Aby nie powtórzyć błędów z poprzednich wyścigów gdy w biurze zawodów byłem na ostatnią chwilę wyjechałem dużo wcześniej by mieć czas na spokojny dojazd, przygotowanie, jedzenie, formalności w biurze i dobrą rozgrzewkę. Ponadto jestem uprzedzony do szybkiej jazdy po Czechach, niedawno słono zapłaciłem i od tego czasu ograniczam wyjazdy samochodem do tego kraju do minimum. Tym razem nie było mi dane nawet wjechać do Czech. Jadąc niezbyt szybko drogą ekspresową nagle pojawiło się przede mną stado saren. Musiały dostać się którąś z bocznych dróg dochodzących do ekspresówki. Nie miałem szans na całkowicie bezpieczne wyście z sytuacji. Ocaliłem własne życie i zdrowie, samochód kompletnie uszkodzony i o dalszej jeździe nie było mowy. Znalazłem się chyba w nieodpowiednim miejscu w złym czasie. Ta sytuacja wpłynęła na dalszy przebieg weekendu. Do domu wróciłem spokojnie na rowerze a po samochód wróciłem lawetą ze znajomym później.



