Roztrenowanie 6
Czwartek, 10 października 2019 Kategoria 0-50, blisko domu, Cube 2019, Samotnie, Szosa
Km: | 32.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:20 | km/h: | 24.00 |
Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 133133 ( 68%) | HRavg | 116( 59%) |
Kalorie: | 465kcal | Podjazdy: | 300m | Sprzęt: Agree GTC SL | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ubrałem się nieco
lżej niż w ostatnich dniach ale mimo to jechało się bardzo ciężko. Wyjechałem
bez specjalnego planu na trasę, po 17 zapowiadali jakieś opady deszczu wiec
musiałem się sprężać. Dawno nie jechałem typowej regeneracyjnej jazdy i taki pomysł
zrodził się zaraz po wyjeździe. Postanowiłem jechać na zachód i czy to był
dobry pomysł to nie wiem. Całą trasę jechałem w dużym ruchu samochodowym, w
wielu miejscach musiałem hamować, dwa razy nawet zatrzymywałem się. Nie lubię
jeździć w takim ruchu zwłaszcza poza miastem gdzie tych samochodów jest
relatywnie mniej. Głównym powodem jazdy poza miasto a nie na Przegibek była
moja dyspozycja. Tak źle nie jechało mi się
już dawno, nie wiem skąd takie osłabienie organizmu, jeszcze kilka tygodni temu
nie miałem problemów z taką jazdą a teraz aby była to jazda regeneracyjna
musiałem trzymać w niektórych momentach maksymalnie 1,5 W/kg co jest wynikiem
fatalnym zwłaszcza dla kogoś o takich możliwościach jak ja. Gdyby to był środek
sezonu to mógłbym się tym faktem martwić chociaż mógł to być po prostu słabszy
dzień. Jutro może znowu uda się pokręcić. Jak noga będzie dużo lepsza to w sobotę
pojawię się na starcie wyścigu w Ustroniu chociaż taką możliwość odrzuciłem.
Duży wpływ ma na to pogoda która ma być taka jaką lubię a dodatkowo podczas
wyścigu będę miał okazję potrenować to co idzie mi najsłabiej czyli jazdę w
grupie. Jak będzie podobnie jak dziś to pojadę na czeskie podjazdy podziwiać
widoki.