Marszobieg 1
Niedziela, 27 października 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: | 10.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:26 | min/km: | 8:36 |
Pr. maks.: | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | 154154 ( 78%) | HRavg | 117( 60%) | |
Kalorie: | 444kcal | Podjazdy: | 130m | Aktywność: Bieganie |
Czas w którym mogłem sobie
pozwolić na większą spontaniczność już minął i czas rozpocząć właściwe
przygotowania do sezonu 2020. Pierwsze 3 tygodnie to będzie typowa
ogólnorozwojówka a później już ciężkie treningi na siłowni i trenażerze, często
łączone. Pogoda zachęcała do wyjścia na zewnątrz
wiec wybrałem się na pierwszy od prawie 6 lat marszobieg. Wciąż staram się umiejętnie
podchodzić do tematu treningu i stwierdziłem, że na początek krótkie wstawki
biegu będą idealne a później będę stopniowo ten czas wydłużał. Rozpocząłem od
10 minutowej rozgrzewki przed domem i dopiero gdy byłem pewny, ze organizm jest
gotowy do wysiłku to ruszyłem. Na początek 5 minut szybkiego marszu idealne na
dojście do leśnej ścieżki. Organizm nie był jeszcze w 100 % gotowy i męczyłem się
strasznie. Pilnowałem aby nie biec za długo i w odpowiednim momencie
przeszedłem do marszu. Z czasem organizm zaczął pracować wydajniej ale na
trudniejszych fragmentach dawało o sobie znać nieprzygotowanie do tego typu
aktywności. Krótki odcinek prowadzący dosyć mocno pod górę dał mi się we znaki.
Z czasem zaczęli przeszkadzać ludzie i rowerzyści których w lesie było pełno. Kondycyjnie
czułem się nieźle ale siły trochę brakowało. Druga część trasy wyraźnie szybsza
bo prowadziła w dół. Na początku myślałem, że ubrałem się zbyt zachowawczo ale
wcale nie było mi za ciepło a wręcz komfortowo i żadnych większych minusów nie mogę
znaleźć. Jak na pierwszy raz wyszło całkiem nieźle a przy następnych będę stopniowo
wydłużał odcinki biegu nie zwiększając tempa i za jakiś czas czas biegu będzie dłuższy
niż marszu.