Marszobieg 5
Środa, 6 listopada 2019 Kategoria Inne, Zima, Zima 2020
Km: | 12.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:30 | min/km: | 7:30 |
Pr. maks.: | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | 520kcal | Podjazdy: | 270m | Aktywność: Bieganie |
Pierwszy wieczorny marszobieg.
Nie byłem do końca przekonany czy dam rade dzisiaj pokonać taki dystans ale
zostając w domu nie sprawdziłbym tego. Wyruszyłem przed 16 zaopatrzony w
plecak, multum odblasków i lampkę rowerową służącą jako czołowa. Wybrałem dosyć
łatwą i znaną trasę aby gdzieś po ciemku się nie zgubić. Początek był ciężki
ale z każdą minutą czułem się lepiej i już trzecia wstawka biegowa wyglądała
nieźle. Po opadach deszczu w lesie było mokro i miejscami ślisko. Kilka razy
musiałem się zatrzymać lub mocno zwolnić. Skróciłem czas marszu w odniesieniu
do ostatniego treningu. Już następnym razem czas biegu będzie taki sam jak
marszu i zobaczę jak na to zareaguje organizm. Połowę trasy przebiegłem bez
oświetlenia ale gdy droga zaczęła opadać w dół już włączyłem światło aby minąć
wszystkie kałuże. Ostatnie 3 kilometry prowadziły po asfalcie z którym poradziłem
sobie całkiem dobrze. Coraz lepiej czuje się podczas tej aktywności ale już niedługo
w tygodniowej rozpisce będzie miejsce tylko na jeden marszobieg.