Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Marszobieg 15

Niedziela, 29 grudnia 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 15.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:41 min/km: 6:44
Pr. maks.: Temperatura: -1.0°C HRmax: 181181 ( 92%) HRavg 143( 73%)
Kalorie: 756kcal Podjazdy: 460m Aktywność: Bieganie
Zachowując odpowiedni czas regeneracji po wczorajszym treningu wyruszyłem dopiero po południu. Zupełnie nie wiedziałem jakich warunków się spodziewać. Czekałem aż spadnie śnieg aby podziwiać ośnieżone szczyty a wiązało się to także z trudniejszymi warunkami na szlakach. Wybrałem względnie łatwą trasę i po standardowej rozgrzewce ruszyłem. Początkowo przyczepność była niezła ale jak tylko wbiegłem w teren to było znacznie gorzej. Cienka warstwa śniegu była śliska i niebezpieczna co rusz wystawał spod śniegu jakiś kamień. Tak było przez kilka kilometrów, dodatkowym utrudnieniem była duża liczba pieszych i psów znacznie zniechęcających do wysiłku. Wyżej pojawiło się więcej śniegu i przyjemność z jazdy i jakość drogi była znacznie lepsza. Tempo może nie powalało ale i tak było lepiej niż się spodziewałem. Zbliżając się do Jaworza wpadłem na pomysł aby utrudnić sobie trasę. Wiązało się to z odcinkiem nieprzetartej drogi, początkowo było dobrze, na rozwidleniu dróg wybrałem trudniejszy wariant i odbiłem w prawo, z czasem robiło się trudniej, w kilku momentach wpadłem w zaspy sięgające pasa, buty szybko przemokły, brnąc w śniegu jakoś dotarłem do szlaku na którym chciałem się znaleźć. Kolejny raz utrudniłem sobie znacząco trasę, nie lubię iść na łatwiznę i dlatego co jakiś czas podejmuje głupie decyzje na trasie. Jakość szlaku nie była zła, dopiero w końcówce zbiegu pojawił się kopny śnieg i żeby się utrzymać na nogach musiałem zwolnić. Dobrej jakości ścieżką dotarłem do oblodzonej drogi, bezpiecznie dostałem się znów na górską drogę do Wapienicy. Podbieg był bezpieczny i szybki, dopiero druga część zbiegu wiązała się z gorszą nawierzchnią. Rozchodzona ścieżka z wystającymi kamieniami była jeszcze bardziej śliska niż wcześniej i dlatego jak tylko mogłem dostałem się na chodnik i głównie takim traktem wróciłem do domu. Zimowy marszobieg wygląda zupełnie inaczej niż jesienny i daje dużo więcej frajdy. Po drodze zawiódł GPS i zorientowałem się, ze w plecaku nie mam latarki ale na szczęście nie była potrzebna. Po powrocie gorąca kąpiel i suszenie oraz pranie butów i ciuchów.


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ktakz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum