Podsumowanie 4 tygodnia 2020
Niedziela, 26 stycznia 2020 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m |
Luźniejszy a zarazem obfitujący w małą ilość czasu tydzień szybko minął. Nie czułem zmęczenia po kilku intensywnych tygodniach ale odpoczynek jest równie ważny jak trening. Do testów mocy przystępowałem mniej świeży niż zwykle. Poprawiłem wyniki wszystkich sprawdzanych parametrów od mocy w czasie 1 minuty do 20 minut oraz stwierdziłem aktualne możliwości na 15 sekund. Zrobiłem większy postęp niż się spodziewałem mimo tego, że nie zmieniałem nic w treningach i obciążeniach, zrealizowałem cały plan jaki miałem rozpisany na 7 tygodni i jestem w dużo lepszej dyspozycji niż kiedykolwiek w tym momencie roku. O formie nie może być jeszcze mowy bo za mało mam za sobą treningów a aktualny stan mówi tylko tyle, że droga którą obrałem, różnorodność oraz stopniowy wzrost intensywności treningów daje dobre efekty. Jeden z kilku równie ważnych elementów ważnych w kontekście formy jest na niezłym poziomie. Pozostałe już nie wyglądają tak różowo, staram się trzymać sprawdzonych schematów żywieniowych ale czasem pojawiają się błędy które mają niewielki wpływ na ilość energii podczas treningów, przy mocniejszym wysiłku pewnie byłoby to bardziej zauważalne. Do kwietnia muszę wyeliminować wszystkie błędy w tym zakresie lub popełniać je w mało ważnych momentach. Motywacja i strona psychiczna również wygląda nieźle, może moje podejście nie jest takie jak u innych ale w zeszłym roku dało już to rezultaty i dlatego podchodzę do wszystkiego z odpowiednim dystansem i spokojem a wtedy dużo łatwiej dawać z siebie odpowiednio dużo. Popracować muszę nad regeneracją, czasami ten proces trwa zbyt długo i do niektórych treningów przystępuję na zmęczeniu, to jeden z czynników które decydują o mojej formie, gdy jest dobra to regeneracja przebiega płynniej i szybciej, gdy jej nie ma to organizm dłużej dochodzi do siebie. Dużo w tym aspekcie mówi tętno, wolny spadek tętna po redukcji obciążenia świadczy o słabej formie. Na razie na bok odłożyłem takie rzeczy jak sprzęt czy techniki jazdy. Sprzętem zajmę się w lutym, na razie musi mi wystarczyć aluminiowy rower z ciężkimi kołami i bieżnikowanymi oponami o dużym oporze aerodynamicznym. Techniki jazdy zostawiam na marzec. Wtedy przyjdzie czas na jazdę w grupie, zjazdy i inne techniki potrzebne podczas wyścigów.
1.Waga w ostatnim czasie:

W tym aspekcie nic się nie zmieniło, w dalszym ciągu utrzymuje stałą wagę z niewielkimi dziennymi wahaniami.
2.Obciążenie treningowe:

Wartości ATL i CTL spadały a następnie rosły i na koniec tygodnia zbliżyły się do najlepszych w tym roku.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na kolejny tydzień:

Najbliższy tydzień będzie obfitował w treningi siłowe z użyciem wyłącznie ciężarów. Chciałbym znowu wyjechać na szosę, tym razem na 3 godziny. W dalszym ciągu będę pracował nad Vo2MAX oraz przygotowaniem organizmu do treningów z powtórzeniami na FTP które już coraz bliżej.
1.Waga w ostatnim czasie:

W tym aspekcie nic się nie zmieniło, w dalszym ciągu utrzymuje stałą wagę z niewielkimi dziennymi wahaniami.
2.Obciążenie treningowe:

Wartości ATL i CTL spadały a następnie rosły i na koniec tygodnia zbliżyły się do najlepszych w tym roku.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na kolejny tydzień:

Najbliższy tydzień będzie obfitował w treningi siłowe z użyciem wyłącznie ciężarów. Chciałbym znowu wyjechać na szosę, tym razem na 3 godziny. W dalszym ciągu będę pracował nad Vo2MAX oraz przygotowaniem organizmu do treningów z powtórzeniami na FTP które już coraz bliżej.