Trenażer 60
Sobota, 18 kwietnia 2020 Kategoria Kwarantanna, Trenażer
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:50 | km/h: | 0.00 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 142142 ( 72%) | HRavg | 129( 66%) |
Kalorie: | 1297kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze |
Po testach należał się odpoczynek a konkretnie luźny trening. Wybrałem kolejną nieznaną trasę w aplikacji i jazda. Mimo dobrej pogody zdecydowałem się na pozostanie w garażu ale otwarte drzwi miały zapewnić dostęp świeżego powietrza wiec warunki były prawie takie jak a zewnątrz.
Początek jazdy był ciężki, z każdą minutą kręciło się jednak coraz lepiej i po 20 minutach noga zaczęła podawać jak powinna. Nie miałem konkretnego planu na jazdę i postanowiłem poćwiczyć zmienną kadencje. Po 25 minutach jazdy na dosyć twardym obrocie i w 2 strefie mocy przypadało 5 minut na wysokiej kadencji i 1 strefie mocy. Udało się zrobić trzy takie serie. Na koniec skróciłem trochę jazdę bo miałem taką potrzebę. Dobra jazda przed jutrzejszym sprawdzianem na tle innych osób. Nigdy nie ścigałem się wirtualnie i 90 minut w tempie wyścigowym powinno być w sam raz jak na pierwszy raz. Przepalenie nogi dobrze mi zrobi zwłaszcza, że dzisiaj miałem być po pierwszym wyścigu o górskim profilu trasy, lepszej nogi bym na niego nie przygotował a dyspozycja rośnie z każdym tygodniem i w jakiś sposób trzeba się sprawdzić a bezproblemowo jeździć będzie można dopiero od poniedziałku i wtedy wdrażam plan B na sezon bo nawet jak będą wyścigi to przy takim zapotrzebowaniu na starty jakie będzie nie będę miał tam czego szukać.


Początek jazdy był ciężki, z każdą minutą kręciło się jednak coraz lepiej i po 20 minutach noga zaczęła podawać jak powinna. Nie miałem konkretnego planu na jazdę i postanowiłem poćwiczyć zmienną kadencje. Po 25 minutach jazdy na dosyć twardym obrocie i w 2 strefie mocy przypadało 5 minut na wysokiej kadencji i 1 strefie mocy. Udało się zrobić trzy takie serie. Na koniec skróciłem trochę jazdę bo miałem taką potrzebę. Dobra jazda przed jutrzejszym sprawdzianem na tle innych osób. Nigdy nie ścigałem się wirtualnie i 90 minut w tempie wyścigowym powinno być w sam raz jak na pierwszy raz. Przepalenie nogi dobrze mi zrobi zwłaszcza, że dzisiaj miałem być po pierwszym wyścigu o górskim profilu trasy, lepszej nogi bym na niego nie przygotował a dyspozycja rośnie z każdym tygodniem i w jakiś sposób trzeba się sprawdzić a bezproblemowo jeździć będzie można dopiero od poniedziałku i wtedy wdrażam plan B na sezon bo nawet jak będą wyścigi to przy takim zapotrzebowaniu na starty jakie będzie nie będę miał tam czego szukać.


