Siłownia 40
Środa, 22 kwietnia 2020
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | min/km: | |
Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | 120kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary |
Dzisiaj zrezygnowałem z tradycyjnego treningu siłowego. Zamiast tego zająłem się transportem kostki brukowej. Przez ponad godzinę przewiozłem ponad 10 m2 w kilkunastu kursach. Jednorazowo zabierałem około 30 sztuk a taczka ważyła około 100 kilogramów. Jeden kurs to około 30 metrów, idealne ćwiczenie na kilka partii mięśni. Później już przyjemniejsza cześć czyli układanie kostki. Dawno tego nie robiłem ale szybko doszedłem do wprawy i metry leciały. Na pierwszy rzut udało się ułożyć prawie 1/3 całości, do piątku będzie koniec. To w sumie ostatni etap prac rozpoczętych już w marcu. Małymi krokami przy zgranej ekipie, bardzo zminimalizowanym kosztem i małej ilości czasu na to poświęconej udało się przekuć projekt w dzieło. Dobry moment na takie roboty, wcześniej więcej czasu spędzałem w pracy a i pogoda nie pozwalała na prace w ogrodzie. Później również może nie być czasu a kilka rzeczy jeszcze do zrobienia. Mało to ma wspólnego z treningiem ale jakiś efekt daje.
W związku z tym, że przynajmniej na razie nie będzie żadnych zawodów sportowych wprowadzam zastępcze sprawdziany formy. Celem tych prób czasowych będzie poprawa najlepszych swoich czasów na wyróżnionych podjazdach oraz zbliżenie się do najlepszych. Chciałbym aby te czasy były tak wyśrubowane, że bardzo trudnym zadaniem będzie ich poprawa w przyszłości. Wybrałem kilkanaście podjazdów o różnym stopniu trudności. Kolejność jest przypadkowa, tak po prostu mi się ułożyło i w takiej kolejności będę próbował się na podjazdach. Poniżej wersja robocza mini kalendarza:

Po 6 czasówkach nastąpi krótka przerwa przed drugą częścią. Wisienką na torcie ma być podjazd na Magurkę Wilkowicką, nastąpi to prawdopodobnie jesienią o ile sytuacja się nie zmieni. Na każdym z podjazdów mam już dobre czasy i poprawienie ich nie będzie łatwym zadaniem.
W związku z tym, że przynajmniej na razie nie będzie żadnych zawodów sportowych wprowadzam zastępcze sprawdziany formy. Celem tych prób czasowych będzie poprawa najlepszych swoich czasów na wyróżnionych podjazdach oraz zbliżenie się do najlepszych. Chciałbym aby te czasy były tak wyśrubowane, że bardzo trudnym zadaniem będzie ich poprawa w przyszłości. Wybrałem kilkanaście podjazdów o różnym stopniu trudności. Kolejność jest przypadkowa, tak po prostu mi się ułożyło i w takiej kolejności będę próbował się na podjazdach. Poniżej wersja robocza mini kalendarza:

Po 6 czasówkach nastąpi krótka przerwa przed drugą częścią. Wisienką na torcie ma być podjazd na Magurkę Wilkowicką, nastąpi to prawdopodobnie jesienią o ile sytuacja się nie zmieni. Na każdym z podjazdów mam już dobre czasy i poprawienie ich nie będzie łatwym zadaniem.