Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Trening 65

Wtorek, 16 czerwca 2020 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: 44.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:49 km/h: 24.22
Pr. maks.: 59.00 Temperatura: 16.0°C HRmax: 182182 ( 93%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 1122kcal Podjazdy: 830m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny dzień w którym miałem mniej czasu niż się spodziewałem. Wyjechałem dosyć późno i nie liczyłem na nic więcej jak na kolejne 2 godziny tlenowej jazdy. Nie czułem się na siłach aby jechać mocniej, pogoda również nie zachęcała do jazdy, było znów chłodniej niż w ostatnich dniach, pochmurno i wiało. Gdy wyjechałem to nic się nie składało, nie potrafiłem trzymać mocy, szarpałem się strasznie, na mieście duży, rozpraszający całkowicie ruch pojazdów. W Straconce nawet miałem w głowie myśli aby zawrócić i nie męczyć się z Przegibkiem. Podjazd nie poszedł mi najlepiej, jechałem spokojnie ale czułem zmęczenie i nie byłem zadowolony ze swojej dyspozycji. Na zjeździe wpadłem na głupi pomysł i postanowiłem sprawdzić się na segmencie z Międzybrodzia na Przegibek w ramach rywalizacji #BikeStoreStravaChallenge. Nie byłem rozgrzany, miałem za dużo niepotrzebnych rzeczy, rower tez nie był przygotowany do ataku na podjazd. Ta decyzja była całkowicie spontaniczna i dlatego nie miałem żadnych oczekiwań. Zatrzymałem się na moment przed początkiem podjazdu. Ruszyłem mocno ze skrzyżowania ale nie potrafiłem znaleźć odpowiedniego rytmu, ciężko było zmotywować się do mocniejszej jazdy. Dłużyło mi się strasznie i czekałem na trudniejszy fragment podjazdu. O dobrym czasie mogłem zapomnieć, miałem około minutę straty do najlepszych w połowie podjazdu. Postanowiłem dać z siebie wszystko na ostatnich 3 kilometrach. Jechałem bardzo mocno, bez żadnej kalkulacji i w końcówce mnie brakowało, dałem z siebie absolutne maksimum i prawie poprawiłem swój rekord na tym segmencie ale jednak kilku sekund brakowało. Nie pamiętałem czasów innych osób na odcinku i byłem pewny, że mój czas nie daje miejsca w najlepszej 10. Nie zatrzymywałem się przed zjazdem, na odcinku w dół odpoczywałem i spokojnie wróciłem do domu. Wiem, że lepszego czasu nie byłbym w stanie w tym dniu, warunkach, na tym sprzęcie i bez rozgrzewki uzyskać i mimo niedosytu byłem zadowolony. Czekam już na pierwszą jazdę na nowej ramie, aby uzyskać lepszy czas na tym rowerze musiałbym zmienić korbę i suport, waga byłaby trochę lepsza a starty mocy mniejsze i kilkanaście sekund dałoby się urwać. Nie planuje kolejnych prób, zrobiłem swoje i ostatecznie na ten moment znalazłem się w najlepszej 10 klasyfikacji. Z tego nie najlepszego dnia udało się coś wycisnąć. Lubię takie momenty w których nie trzymię się planu treningowego bo często wychodzą wtedy fajne rzeczy.





komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa loucz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum