Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Trening 66

Środa, 17 czerwca 2020 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 39.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:32 km/h: 25.43
Pr. maks.: 52.00 Temperatura: 20.0°C HRmax: 179179 ( 91%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 951kcal Podjazdy: 670m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Po wczorajszym przepaleniu dzisiaj ciągnęło mnie w góry, chciałem zrobić nietypowy trening i ćwiczyć finisze na podjazdach z czym zwykle miałem problemy. Jak to ostatnio często bywa musiałem zadowolić się dużo krótszą jazdą w pobliżu domu. Nie miałem czasu aby wyjechać wcześniej a pogoda była bardzo niepewna, deszcze i burze wisiały w powietrzu i w każdej chwili mogły zaatakować. Postanowiłem objechać prawie wszystkie pagórki w okolicy. Jest ich kilka idealnie się nadają na sprinty 1-3 minutowe. Na rozgrzewkę pokonałem jeden długi podjazd, ciągnie się od samego domu przez ponad 2 kilometry. Kolejny już nie był spokojny. Na początek 1 minuta w 6 strefie mocy a dokładnie w okolicy 400 Wat. Nie zbiegło się to dokładnie z segmentem i kiedyś wjechałem go kilka sekund szybciej. Przed kolejnym miałem trochę czasu na odpoczynek. Następne dwa wyglądały bardzo podobnie, również nie było w tym miejscu segmentów a na pozostałych fragmentach podjazdów jechałem dużo wolniej i spokojniej. Kolejna próba już miała być dłuższa. Zbyt późno się do niej zabrałem i mało brakowało abym przestrzelił skrzyżowanie na którym skręcałem w lewo. Wysiłek dłuższy niż minuta był już odczuwalny i czas regeneracji dłuższy. Przed kolejnym już 3 minutowym akcentem nie miałem zbyt dużo czasu na odpoczynek. Miałem dużo szczęścia, że na skrzyżowaniu które znajduje się przed początkiem podjazdu nie musiałem się zatrzymywać i mogłem ruszyć z kopyta. Nie byłem zadowolony z tego powtórzenia, na łatwym fragmencie wypiął mi się blok i przez kilka sekund nie kręciłem tracąc na mocy i prędkości. Później jechałem już odpowiednio mocno ale słabszego momentu nie dało się zamaskować. Pogoda znacznie się pogorszyła, nad głową pojawiły się ciemne chmury a coraz bliżej słychać było grzmoty. Liczyłem, że uda się zaliczyć jeszcze 2,3 podjazdy. Pierwszy z nich był nijaki, za długi na 2 minuty a za krótki na 3 minuty mocnej jazdy. Po dwóch minutach odpuściłem mocną jazdę, kolejny krótki podjazd również pojechałem spokojniej. Po drodze musiałem zatrzymać się na moment, robiło się coraz bardziej nieciekawie ale nie poddawałem się. Cały czas czułem moc w nogach co mnie zaskoczyło bo zwykle po takich obciążeniach byłem już zmęczony. Mimo wszystko skracając kolejny podjazd o połowę poczułem ulgę bo nie byłem pewny czy wytrzymam 2 minuty. Zbliżając się do zjazdu zaczynało kropić, z każda chwilą padało coraz mocniej. Chciałem już jechać w kierunku domu ale zmotywowałem się do ostatniego mocniejszego podjazdu. To był chyba błąd, w deszczu musiałem się zatrzymać przed skrzyżowaniem i przepuścić kilkanaście samochodów. Ruszając z zatrzymania szybko osiągnąłem dobrą moc, trzymałem ją przez 2 minuty gdy zaczęły się schody, zagiąłem się i utrzymałem do końca. Słabszy moment był na skrzyżowaniu na którym trafiłem na wolniej jadącego rowerzystę i musiałem na moment przestać kręcić. Później już ciężko było osiągnąć dobrą moc. Wracając do domu modliłem się aby nie przyszło oberwanie chmury które nastąpiło jednak kilkanaście minut później gdy byłem już w domu. Z kolejnego dnia wycisnąłem co mogłem, przy kilku godzinach pracy i innych obowiązkach bardzo trudno znaleźć czas na rower a zmieszczenie się w oknie pogodowym to już nie lada sztuka. Miałem dużo szczęścia które zostało zrównoważone przez sekundowe straty do najlepszych czasów na kilku podjazdach. Noga solidnie przepalona ale patrząc na prognozy pogody to chyba na trening w normalnych warunkach trzeba będzie poczekać do przyszłego tygodnia.





komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa warzw
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum