Podsumowanie 33 tygodnia 2020
Niedziela, 30 sierpnia 2020 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m |
Najbardziej intensywny tydzień od
czerwca. Sporo czasu poświeciłem na trening ale brakowało go na inne w tym ważne sprawy. Moja dyspozycja
przypominała sinusoidę. Po lepszym dniu następował słabszy i tak chronologicznie
przez kilka kolejnych dni. Nie wiem dlaczego tak się działo, wcześniej
zazwyczaj słabszy okres trwał kilka dni i następował po nim lepszy, była
stabilizacja. Idąc tym tropem nie wiem czego spodziewać się za kilka dni a
wciąż mam po co trenować. Udało się zaliczyć bardzo trudną trasę najeżoną
trudnymi podjazdami oraz kilka wymagających treningów. Forma lepsza niż kilka
tygodni temu co również można zaliczyć do plusów. Nagromadzone zaległości może
uda się szybko nadrobić. Kolejny raz nie udało się pogodzić wszystkich spraw
ale chcąc wszystko zrobić dobrze ciężko jest idealnie rozplanować czas
zwłaszcza jak cały czas zdarzają się nieprzewidziane sytuacje. Jak kiedyś znowu
będzie podobna sytuacja to z czegoś będę musiał zrezygnować i być może będzie
to trening i przygotowanie do coraz bardziej niebezpiecznych wyścigów.

Brak dużych zmian jest niewątpliwym plusem, w poprzednich latach było z tym różnie.

Wzrost obciążenie treningowego, liczby TSS spowodował zmiany ATL, CTL i TSB. Dwie pierwsze poszły do góry a TSB znów spadło poniżej zera. Na razie nie odczuwam zmęczenia na jakie wskazują wartości tego parametru.

Brak dobrych mocy jeszcze o niczym nie świadczy. W ostatnim tygodniu treningi opierałem głównie na powtórzeniach, każda z osiągniętych mocy daleka jest od życiowej ale na tym etapie sezonu i przy tym na czym się skupiałem te wartości nie wyszły najgorsze.

Duża różnorodność treningów znalazła swoje odzwierciedlenie w wartościach parametrów. Tak naprawdę każdy trening był inny, od jazdy regeneracyjnej, przez tlenową, spokojny i mocny trening grupowy po wymagającą jazdę w górach czy powtórzenia na Vo2Max. Suche dane niewiele mówią ale na ich podstawie idzie wyciągnąć masę wniosków. Zrobiłem kawał dobrej roboty której efekty widoczne będą za kilkanaście dni.




Spora ilość podjazdów ale żadnego rekordu.

Ostatni tydzień z planem treningowym. Postanowiłem wprowadzić pewne zmiany i przynajmniej jeden nowy trening.
- 1.Waga w ostatnim tygodniu:

Brak dużych zmian jest niewątpliwym plusem, w poprzednich latach było z tym różnie.
- 2.Obciążenie treningowe:

Wzrost obciążenie treningowego, liczby TSS spowodował zmiany ATL, CTL i TSB. Dwie pierwsze poszły do góry a TSB znów spadło poniżej zera. Na razie nie odczuwam zmęczenia na jakie wskazują wartości tego parametru.
- 3.Najlepsze moce:

Brak dobrych mocy jeszcze o niczym nie świadczy. W ostatnim tygodniu treningi opierałem głównie na powtórzeniach, każda z osiągniętych mocy daleka jest od życiowej ale na tym etapie sezonu i przy tym na czym się skupiałem te wartości nie wyszły najgorsze.
- 4.Intensywność treningów:

Duża różnorodność treningów znalazła swoje odzwierciedlenie w wartościach parametrów. Tak naprawdę każdy trening był inny, od jazdy regeneracyjnej, przez tlenową, spokojny i mocny trening grupowy po wymagającą jazdę w górach czy powtórzenia na Vo2Max. Suche dane niewiele mówią ale na ich podstawie idzie wyciągnąć masę wniosków. Zrobiłem kawał dobrej roboty której efekty widoczne będą za kilkanaście dni.
- 5.Dane liczbowe:

- Czas w strefach:

- Dane szczegółowe:

- 6.Podjazdy:

Spora ilość podjazdów ale żadnego rekordu.
- 7.Wstępny rozpis na kolejny tydzień:

Ostatni tydzień z planem treningowym. Postanowiłem wprowadzić pewne zmiany i przynajmniej jeden nowy trening.