Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Trening 116

Piątek, 18 września 2020 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 22.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:51 km/h: 25.88
Pr. maks.: 47.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 173173 ( 88%) HRavg 135( 69%)
Kalorie: 399kcal Podjazdy: 350m Sprzęt: Litening C:62 Pro Aktywność: Jazda na rowerze
Krótki wyjazd w dniu którym miałem mało czasu. Planowałem w sumie kolejny Przegibek i około 2 godzinną rundkę ale musiałem zadowolić się krótką jazdą. Wystarczyło to jednak aby sprawdzić nogę. Po wyjeździe wydawało mi się, że nie jest zbyt dobra ale dwa krótkie zrywy potwierdziły to, że wszystko jest w porządku a gorsza dyspozycja na początku a także w końcówce to kwestia popełnionych błędów, m.in. zbyt małej ilości jedzenia i czasu miedzy posiłkiem a wyjazdem z domu. Takie detale mają duże znaczenie i wpływają m.in. na tętno które dzisiaj było wyższe o około 15 bpm niż zwykle przy tym samym obciążeniu. Udało się też zaatakować jeden odcinek i osiągnąć najlepszy czas. To druga taka sytuacja w tym roku. Mam już trzy „KOMy” w Jaworzu, dwa z nich wywalczone raczej przy pomocy wiatru. Nie jestem typem zawodnika który walczy o miano najlepszego na segmentach co nie oznacza, że od czasu do czasu próbuje się i w takiej rywalizacji. W sumie zaliczyłem kilka okolicznych podjazdów, sprawdziłem sprzęt i wróciłem do domu. Więcej emocji przeżywałem podczas przedostatniego etapu TDF który był zarazem moim pierwszym obejrzanym na żywo podczas relacji telewizyjnej. Wyścig w tym roku był bardzo nieprzewidywalny i pełen ciekawych sytuacji i zakończony rozwiązaniem na które po cichu liczyłem, bo po kilku latach dominacji jednego teamu na TDF wreszcie o krok od zwycięstwa jest zawodnik bez mocnej drużyny a uważany za faworyta zawodnik okazał się o klasę gorszy od rodaka i mimo całkiem dobrej jazdy i wysokiego miejsca na etapie jest największym przegranym tego dnia. Rok 2020 jest bardzo nieprzewidywalny a w kolarskim świecie to dopiero początek emocji bo sporo ważnych wyścigów jeszcze przed nami a tegoroczny TDF zapisze się w historii jako unikatowy, sporo faworytów się wycofało lub odpadło z rywalizacji a dominacja Ineos została przerwana w bardzo brutalny sposób. Już sam skład zmieniony w ostatniej chwili dawał dużo do myślenia a późniejsze rozstrzygnięcia potwierdziły, że najlepiej przygotowany zawodnik w teamie to Michał Kwiatkowski, najlepsza nagroda za prace jaką wykonał to wygrany etap, w tym roku jego wysiłek nie pozwolił na wygranie wyścigu jednemu z liderów Ineos ale to co robi Michał na tym i wielu innych wyścigach to coś pięknego, pomocnik z niego świetny i to potwierdza, potrafi wygrać etap a nawet wyścig 7-8 etapowy ale najlepiej czuje się w wyścigach jednodniowych i raczej nie jest typem zawodnika na Wielkie Toury, czegoś mu jednak brakuje do najlepszych.


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa kjakr
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum