Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Podsumowanie 41 tygodnia 2020

Niedziela, 1 listopada 2020 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Ostatni tydzień oznaczał dla mnie koniec roztrenowania a zarazem umownego sezonu 2020. Sezon udało się podobnie jak w ubiegłym roku zakończyć ciekawą i trudną trasą. Niestety moje zdrowie jest ostatnio nie najlepsze ale nie mam żadnych objaw świadczących o zakażeniu wirusem, potwierdził to wynik testu który miałem robiony przed planowanymi tradycyjnymi badaniami kontrolnymi. Wyszło za to kilka innych spraw które przez najbliższe dni będę starał się doprowadzić do normy. Narastające zmęczenie sezonem obniżyło nieco moją odporność i znacznie wydłużyło czas regeneracji, odnowa biologiczna, uzupełnienie niedoborów witamin i minerałów a także oczyszczenie organizmu a zwłaszcza płuc z toksyn i innych świństw które nagromadziły się w organizmie przez kilka miesięcy powinno przywrócić mój organizm do należytego stanu. Zwykle mniej lub bardziej olewałem ten temat i później różnie bywało. Dla mnie zdrowy, silny i odporny organizm to podstawa, bez tego nie ma mowy o wzmożonym wysiłku fizycznym i dawaniu z siebie 100 %, kilka % mniej wydajny organizm obniża już znacznie możliwości i daje gorsze rezultaty zwłaszcza na tym poziomie na którym znajdowałem się w ostatnim sezonie. Mój organizm wciąż posiada rezerwy i tylko wtedy gdy będę z siebie mógł dawać 100 % to być może uda się je w jakimś stopniu wykorzystać. W zasadzie teraz jest czas na inne rzeczy które zaniedbało się w sezonie oraz jedzenie i picie tego co nie jest zdrowe i nie wpływa dobrze na wydolność organizmu. W moim przypadku nic się nie zmieniło, po sezonie zostałem przy utrwalonych nawykach żywieniowych i nie widzę nawet chęci zmian. Sport, trening był u mnie na właściwym miejscu, dużo więcej czasu i uwagi poświęcałem na pracę czy dbanie o zdrowie, na inne rzeczy też był czas i zupełnie inaczej niż w poprzednich latach niczego nie zaniedbałem. Początkiem listopada w tym roku planowałem urlop wypoczynkowy i przez tydzień miałem ładować akumulatory w Krynicy. Sytuacja zmusiła mnie do zmian i najbliższe dni spędzę w domu, tydzień mi wystarczy aby odpocząć a później zacznę wreszcie remont który odkładam od wiosny. Jak będę czuł się na siłach to od 11 listopada również zacznę trenować przed kolejnym sezonem. Moje luźne podejście w ostatnich tygodniach przyniosło bardzo dobre rezultaty i dlatego nie będę poświęcał dużo czasu na planowanie, analizy, myślenie o treningu, zawodach, wynikach. Plan w zasadzie mam już gotowy tylko nie wiem do czego mam trenować. Pierwsze kilka tygodni poświęcam znów na trening ogólnorozwojowy który bez względu na przebieg sezonu będzie taki sam jak rok temu. Później już specjalistyczne treningi i testy mocy które w tym roku będą wyglądać inaczej. Zima jest najważniejsza i zwłaszcza dwa ostatnie lata pozwoliły mi się o tym przekonać. Na podsumowanie tego sezonu przyjdzie jeszcze czas. Udało mi się zrealizować swoje cele które wiele razy się zmieniały w ciągu roku. Zrobiłem oczekiwany postęp oraz czerpałem przyjemność z jazdy i treningu. Stałem się lepszym zawodnikiem co potwierdziło, że droga którą obrałem była właściwa. Zmiany w sprzęcie wpłynęły korzystanie na moje osiągnięcia ale wciąż są detale z rezerwami które przed sezonem chciałbym wykorzystać i przygotować się jeszcze lepiej sprzętowo. Dobry rok stał się motywacją do ciężkiej pracy nad utrzymaniem poziomu sportowego oraz przede wszystkim spokojnej głowy i podejścia które przyniosło niewyobrażalne efekty. Nie wyobrażam sobie życia bez roweru i treningu ale również życia w którym wszystko kreci się wokół roweru i zawodów.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Ostatni tydzień przyniósł niewielki wzrost wagi. W tym momencie nie ma to najmniejszego znaczenia.
2.Obciążenie treningowe:

Widać wyraźny spadek wartości ATL i CTL oraz wysokie TSB w ciągu ostatnich 7 dni. Na takich wartościach kończę roztrenowanie. Przez kolejne 3 tygodnie nie planuję jeździć na rowerze a pierwszy trening z miernikiem chyba dopiero w grudniu więc w kolejnych tygodniach ATL i CTL będą dalej lecieć w dół.
3.Najlepsze wartości mocy:

Poza średnimi mocami na 15 i 30 sekund reszta wyszła bardzo słaba ale nie było motywacji ani sensu zaginać się na dłuższych odcinkach.
4.Podjazdy:

Na koniec sezonu tylko trzy podjazdy, dużo słabsze niż rekordowe.
5.Dane liczbowe:


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa larzw
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum