Rozjazd 7
Poniedziałek, 12 kwietnia 2021 Kategoria Szosa, Samotnie, Cube '21, blisko domu, 0-50
Km: | 32.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:29 | km/h: | 21.57 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | 134134 ( 68%) | HRavg | 114( 58%) |
Kalorie: | 669kcal | Podjazdy: | 570m | Sprzęt: Litening C:62 Pro | Aktywność: Jazda na rowerze |
Wyjazd na drugi koniec Polski planowany był dopiero na późny wieczór więc przed południem wybrałem się na krótki rozjazd. Nie byłem w stanie odmówić sobie przyjemności zaliczenia przełęczy Przegibek aby podtrzymać trend przynajmniej jednego podjazdu w tygodniu. Po wyjeździe mimo tego, że czułem się dobrze a noga kręciła poprawnie tętno było wysokie. Jedyna opcja jaka przyszła mi do głowy to olanie tego tematu i jechałem dalej w założonym tempie. Jadąc wolno przez miasto zahaczyłem o ścieżki rowerowe którymi jechać się po prostu nie dało, albo były zanieczyszczone żwirem z domieszką szkła albo służyły za parking dla samochodów. Dosyć długo zajął mi dojazd do Straconki gdzie zaczął się trudniejszy odcinek. Wrzuciłem co miałem na kasecie i starałem się jechać z jak najwyższą kadencją, nie zawsze się dało a starałem się trzymać moc na poziomie maksymalnie 180 Wat co nie udawało się na znacznej części podjazdu. Na przełęczy na moment się zatrzymałem i rozpocząłem zjazd, poprawny od strony technicznej i wolny. Gdyby nie dwa miejsca w których po prostu zdygałem i nacisnąłem hamulec to mógłbym być zadowolony. Na lepsze zjazdy muszę poczekać przynajmniej do momentu jak droga będzie sucha i czysta. Przejazd przez miasto również wolny z wieloma niebezpiecznymi sytuacjami po drodze. Dobrze było pokręcić bo nie byłem pewny kiedy następny raz nadarzy się okazja.

