Rozjazd 28
Sobota, 4 września 2021 Kategoria 0-50, blisko domu, teren
Km: | 25.00 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 01:39 | km/h: | 15.15 |
Pr. maks.: | 39.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 143143 ( 73%) | HRavg | 114( 58%) |
Kalorie: | 403kcal | Podjazdy: | 410m | Sprzęt: Evo 2 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Krótki wyjazd po pracy w celu
sprawdzenia jednej z dróg łączących popularne szlaki w paśmie Błatniej.
Jechałem naprawdę spokojnie, gdy wjechałem w teren łańcuch szybko wylądował na
największej koronce kasety, jechałem równo i tak spokojnie jak się dało, mimo
tego, że w ostatnim czasie sporo padało było sucho i rower pokrył się nawet drobnym
pyłkiem. Gdy dojechałem do miejsca w którym zaczynała się nieznana ścieżka stwierdziłem,
że nie nadaje się nawet do przejścia pieszo a wjechanie tam rowerem również nie
jest możliwe, zarośnięty, kamienisty trakt namoknięty po ostatnich deszczach nie
przekonał mnie by próbować zjechać nim w dół. Zawróciłem i skorzystałem z
pierwszej lepszej ścieżki którą dostałem się do drogi na której chciałem się
znaleźć. Tam już jednak było mokro i po chwili wolnej jazdy rower był całkiem
brudny. Nie przejmowałem się tym tylko ruszyłem na rekonesans ścieżek w lesie
między Jaworzem, Bierami a Grodźcem. Na mapie było ich sporo a tylko kilka
nadawało się do jazdy, dwa razy zapuściłem się w całkiem zarośnięte miejsca,
miejscami strasznie błotniste, nawet nie wiem kiedy rozciąłem sobie nogę ale na
szczęście tylko lekko. Po wyjeździe z lasu jechałem już bardziej cywilizowanymi
drogami ale w większości po szutrze czy kamieniach. Do domu wróciłem później
niż zamierzałem ale nie żałowałem.