Trening 99
Czwartek, 16 września 2021 Kategoria 50-100, Cube '21, Samotnie, Szosa, Trening 2021
Km: | 72.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:51 | km/h: | 25.26 |
Pr. maks.: | 68.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 159159 ( 81%) | HRavg | 128( 65%) |
Kalorie: | 1962kcal | Podjazdy: | 1490m | Sprzęt: Litening C:62 Pro | Aktywność: Jazda na rowerze |
Znalazłem nieco więcej czasu na rower wiec ruszyłem tam gdzie nie było mnie dłuższy czas czyli na Górę Żar. Jakoś specjalnie mi się nie chciało ale pogoda była zachęcająca do jazdy więc żal było tego nie wykorzystać. Jadąc przez Bielsko znowu musiałem walczyć z dużym ruchem pojazdów i kilkoma bezmózgami za kółkiem. Miałem znowu "szczęście" i nie tylko złapały mnie wszystkie światła jak i przejazd kolejowy. Nie wpłynęło to jednak na jakość treningu bo straconego w ten sposób czasu nie musiałem nadrabiać mając odpowiedni zapas czasu. W Straconce już nie było żadnych przeszkód, pierwszy podjazd na trasie poszedł sprawnie, na zjeździe pękł mi kolejny już uchwyt na licznik i dobrze, że miałem zabezpieczony przed upadkiem bo przy rawie 60 km/h z licznika by nic nie zostało. Przed Żarem zatrzymałem się by zabezpieczyć bardziej licznik ale niewiele mogłem zdziałać. Zapomniałem zapiąć torebkę podsiodłową i po chwili zaczęły wypadać rzeczy i musiałem się znów zatrzymać. Straciłem dobre półtorej minuty na postoju ale nie jechałem na żaden dobry czas więc różnicy mi to nie zrobiło. Na Górze mimo środka tygodnia i godziny było sporo ludzi i dlatego długo tam nie byłem. Zjazd miał być szybki i dobry technicznie, starałem się jak mogłem ale nic z tego nie wyszło. Powrót też był niezły ale bez fajerwerków, nie potrafię przełamać słabości na zjazdach i same dobre podjazdy niewiele mi dają. Nie ma co jednak się rozczulać nad tym bo przy obecnych warunkach na drogach szybkie zjazdy są bardzo niebezpieczne, szkoda zdrowia na zbytnie podejmowanie ryzyka i nie będę za wszelką cenę walczył o szybsze zjazdy.