Grudniowy raport
Wtorek, 31 grudnia 2024 Kategoria Podsumowanie Miesiąca
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m |
Grudzień zwykle jest dla mnie miesiącem
podsumowań, przemyśleń i snucia planów na kolejny rok. Tym razem miałem więcej czasu
na tego typu rozważania ale jakoś szczególnie nie byłem zmotywowany aby dokładniej
podsumowywać minione 12 miesięcy ani snuć ambitne plany na kolejny rok. Był to
przede wszystkim czas poświęcony m.in. na trening ogólnorozwojowy a także mentalny
i odpoczynek którego przez większość roku brakowało. Dane o wszelkiego typu
parametrach były bardzo zmienne, pod tym względem był to najbardziej chimeryczny
miesiąc w całym roku.

Zaczynając od wagi. Początkowo się pilnowałem aby nie jeść za dużo i utrzymywać założoną wagę, niestety wielokrotnie podczas treningów brakowało mi energii i dopiero po świętach gdy na wadze przybyło 1,5 kilograma nie ma z tym problemu. Po świętach wróciłem do sprawdzonych wcześniej schematów żywieniowych, waga powoli idzie w dół ale uczucia braku energii już nie ma. Pozostałe parametry nie były tak wahliwe jak waga, ale zmieniały się częściej niż w poprzednich miesiącach.
Treningowo był to bardzo dobry miesiąc. Przez 5 tygodni pracowałem nad bazą pod treningi siłowe z ciężarami do których przystąpiłem już w końcówce grudnia, o tydzień wcześniej niż zakładałem. Na rowerze za dużo nie jeździłem ale według planu dopiero od połowy stycznia treningi rowerowe mają ruszyć pełną parą. Zachowałem zdrowy balans między czasem spędzanym na powietrzu, w pomieszczeniu, na odpoczynku, na treningu oraz innych aspektach życia. Wypracowałem dobre schematy i nawyki które powinny procentować w sezonie. Na teście FTP uzyskałem znacznie lepszy wynik niż zakładałem a ogólny progres w sprawności, ruchliwości i wydolności podczas treningów zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.
W styczniu zamierzam dalej pracować nad wydolnością i wprowadzić kilka nowych ćwiczeń ogólnorozwojowych i pozwalających lepiej skupić się na postawionych przed sobą zadaniach. O ile nie skupianie się na wyniku podczas zawodów zdawało egzamin w 2024 roku o tyle podczas treningów nie zawsze byłem w stanie w 100 % się skoncentrować na tym co mam do wykonania. Mimo doświadczenia treningowego wciąż szukam rezerw i staram się je wykorzystywać. Obrana ścieżka na razie prowadzi mnie tam dokąd zmierzam a co będzie dalej,

Zaczynając od wagi. Początkowo się pilnowałem aby nie jeść za dużo i utrzymywać założoną wagę, niestety wielokrotnie podczas treningów brakowało mi energii i dopiero po świętach gdy na wadze przybyło 1,5 kilograma nie ma z tym problemu. Po świętach wróciłem do sprawdzonych wcześniej schematów żywieniowych, waga powoli idzie w dół ale uczucia braku energii już nie ma. Pozostałe parametry nie były tak wahliwe jak waga, ale zmieniały się częściej niż w poprzednich miesiącach.
Treningowo był to bardzo dobry miesiąc. Przez 5 tygodni pracowałem nad bazą pod treningi siłowe z ciężarami do których przystąpiłem już w końcówce grudnia, o tydzień wcześniej niż zakładałem. Na rowerze za dużo nie jeździłem ale według planu dopiero od połowy stycznia treningi rowerowe mają ruszyć pełną parą. Zachowałem zdrowy balans między czasem spędzanym na powietrzu, w pomieszczeniu, na odpoczynku, na treningu oraz innych aspektach życia. Wypracowałem dobre schematy i nawyki które powinny procentować w sezonie. Na teście FTP uzyskałem znacznie lepszy wynik niż zakładałem a ogólny progres w sprawności, ruchliwości i wydolności podczas treningów zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.
W styczniu zamierzam dalej pracować nad wydolnością i wprowadzić kilka nowych ćwiczeń ogólnorozwojowych i pozwalających lepiej skupić się na postawionych przed sobą zadaniach. O ile nie skupianie się na wyniku podczas zawodów zdawało egzamin w 2024 roku o tyle podczas treningów nie zawsze byłem w stanie w 100 % się skoncentrować na tym co mam do wykonania. Mimo doświadczenia treningowego wciąż szukam rezerw i staram się je wykorzystywać. Obrana ścieżka na razie prowadzi mnie tam dokąd zmierzam a co będzie dalej,