Czarny Dunajec
Niedziela, 14 czerwca 2009 Kategoria 200-300, Szosa, w grupie
Km: | 231.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 08:33 | km/h: | 27.02 |
Pr. maks.: | 68.87 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 3595kcal | Podjazdy: | 1999m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ze znajomym umówiłem się o 6 na dworcu PKP w Bielsku-Białej. Ruszyliśmy o 6:10 i kierowaliśmy się na Szczyrk a w Buczkowicach prosto na Lipową. W Lipowej w lewo na Żywiec. Z Żywca do Ślemienia i dalej do Suchej Beskidzkiej gdzie zatrzymujemy się na chwilę przed dalszą drogą. O 8:30 jedziemy dalej w stronę Jordanowa. Ujechaliśmy kilka kilometrów i nagle pssss i towarzysz zauważa flak w tylnym kole. Szybka wymiana dętki i jedziemy dalej, szybko przez Maków Podhalański i zatrzymujemy się w Białce na stacji Orlen gdzie kupujemy po Tigerze. Szybko ruszamy w dalszą podróż, zaczynają się coraz gorsze górki i towarzysz zaczyna narzekać na ból w lewym kolanie. Zatrzymujemy się na moment w Jordanowie i o 10 jedziemy dalej w stronę Rabki lecz przed Naprawą skręcamy na Rabę Wyżną a następnie Zakopane. Dojeżdżamy do Czarnego Dunajca i towarzysz mówi że wracamy więc jedziemy w stronę Jabłonki a potem przez Słowację do Korbielowa. O 12:30 jesteśmy na granicy i szybki zajazd do Żywca, skąd już wracamy przez Łodygowice do Bielska. Znajomy zdążył na pociąg o 14:14 a ja byłem w domu o 14:30. Super wyprawa. Dałem radę, udało się uczcić 17 urodziny.