Pawłowice
Niedziela, 27 marca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: | 65.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:23 | km/h: | 27.27 |
Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 977kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Landek-Chybie-Zabłocie-Strumień-Zbytków-Pawłowice-Zbytków-Strumień-Zabłocie-Chybie-Landek-Rudzica-Jasienica-Bielsko
Wyjazd dopiero po 16:00.Chłodno trochę było i musiałem się ubrać. Początkowo nie za dobrze się jechało ale jadąc przez Rudzicę po pagórkach rozkręciłem się i cały czas 30km/h jechałem aż do Zbytkowa, tam trochę zwolniłem i jechałem spokojnie DK81 do Pawłowic. Tam na skrzyżowaniu wypadek i musiałem hamować i stać na czerwonym świetle. Kiedy ruszyłem to na drodze było pełno szkła, jakoś przejechałem. Średnia w Pawłowicach to zaledwie 26km/h. Trochę inną drogą wracałem. Pojechałem na rondzie na Cieszyn a następnie wjechałem na DK81 i ciągnąłem do Zbytkowa. Tam znowu stałem na światłach. Przez Strumień jechałem spokojnie a potem podkręciłem tempo i cały czas ponad 30km/h, w Chybiu się zatrzymałem za potrzebą i zjadłem banana. Podjazd pod kopiec w Rudzicy poszedł mi świetnie; czas:4:30(zawsze będę mierzył czas).Z Rudzicy 11km przejechałem w 20minut. Świetnie się jechało. Rano po wczoraj trochę źle się czułem ale po jeździe jest już świetnie.




Wyjazd dopiero po 16:00.Chłodno trochę było i musiałem się ubrać. Początkowo nie za dobrze się jechało ale jadąc przez Rudzicę po pagórkach rozkręciłem się i cały czas 30km/h jechałem aż do Zbytkowa, tam trochę zwolniłem i jechałem spokojnie DK81 do Pawłowic. Tam na skrzyżowaniu wypadek i musiałem hamować i stać na czerwonym świetle. Kiedy ruszyłem to na drodze było pełno szkła, jakoś przejechałem. Średnia w Pawłowicach to zaledwie 26km/h. Trochę inną drogą wracałem. Pojechałem na rondzie na Cieszyn a następnie wjechałem na DK81 i ciągnąłem do Zbytkowa. Tam znowu stałem na światłach. Przez Strumień jechałem spokojnie a potem podkręciłem tempo i cały czas ponad 30km/h, w Chybiu się zatrzymałem za potrzebą i zjadłem banana. Podjazd pod kopiec w Rudzicy poszedł mi świetnie; czas:4:30(zawsze będę mierzył czas).Z Rudzicy 11km przejechałem w 20minut. Świetnie się jechało. Rano po wczoraj trochę źle się czułem ale po jeździe jest już świetnie.

Rudzica© Piotr92

Skrzyżowanie© Piotr92

Pawłowice© Piotr92

Strumień© Piotr92

Chybie© Piotr92
komentarze
Fajna trasa, w tygodniu się tam wybieram, a co do samopoczucia po wczorajszej jeździe, to mnie mięśnie ud bolały dziś jak cholera:), jutro sobie chyba odpuszczę rower.
Pozdro. pawel1983pl2 - 19:26 niedziela, 27 marca 2011 | linkuj
Komentuj
Pozdro. pawel1983pl2 - 19:26 niedziela, 27 marca 2011 | linkuj