Salmopol, Kubalonka i dziesiątka
Wtorek, 28 czerwca 2011 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
Km: | 101.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:41 | km/h: | 27.42 |
Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 1767kcal | Podjazdy: | 1240m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Bielsko-Bystra-Buczkowice-Szczyrk-Przełęcz Salmopolska-Wisła-Zameczek-Przełęcz Kubalonka-Kubalonka Osiedle-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Harbutowice-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Wyjechałem po 7:30, źle zrobiłem że pojechałem w kierunku centrum bo był korek i przejazd przez miasto zajął duzo czasu. Za Bielskiem już ruch mniejszy i jedzie się lepiej. W Szczyrku znowu większy ruch i często musiałem hamować, na Salmopol jechało się dobrze, kilku rowerzystów wyprzedziłem, na szczycie zameldowałem się po 13minutach i 42 sekundach podjazdu, co uznałem a dobry wynik. Do Wisły zjechałem spokojnie, i coraz lepiej mi się zjeżdża, dużo samochodów jechało i nie chciałem szaleć. Następnie pojechałem na Zameczek, tutaj czas 0:09:48(2,4km) i 0:14:22(4,3km). Potem pojechałem jeszcze kawałek w stronę Istebnej ale przed Oleckimi zawróciłem i wróciłem na Kubalonkę i zacząłem zjazdy do Wisły, średnia zjazdu to 45km/h, coraz lepiej. Reszta trasy to dojazd do domu pod wiatr, ciężko się jechało i trochę zmęczony jestem. Pod domem brakowało mi jeszcze 1km do setki i dokręciłem. Tym wyjazdem przekroczyłem granicę 10000km w sezonie.
?13092567044714
Wyjechałem po 7:30, źle zrobiłem że pojechałem w kierunku centrum bo był korek i przejazd przez miasto zajął duzo czasu. Za Bielskiem już ruch mniejszy i jedzie się lepiej. W Szczyrku znowu większy ruch i często musiałem hamować, na Salmopol jechało się dobrze, kilku rowerzystów wyprzedziłem, na szczycie zameldowałem się po 13minutach i 42 sekundach podjazdu, co uznałem a dobry wynik. Do Wisły zjechałem spokojnie, i coraz lepiej mi się zjeżdża, dużo samochodów jechało i nie chciałem szaleć. Następnie pojechałem na Zameczek, tutaj czas 0:09:48(2,4km) i 0:14:22(4,3km). Potem pojechałem jeszcze kawałek w stronę Istebnej ale przed Oleckimi zawróciłem i wróciłem na Kubalonkę i zacząłem zjazdy do Wisły, średnia zjazdu to 45km/h, coraz lepiej. Reszta trasy to dojazd do domu pod wiatr, ciężko się jechało i trochę zmęczony jestem. Pod domem brakowało mi jeszcze 1km do setki i dokręciłem. Tym wyjazdem przekroczyłem granicę 10000km w sezonie.
?13092567044714