Infrasettimanale Classico
Środa, 5 września 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012, w grupie
Km: | 164.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:34 | km/h: | 29.46 |
Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | 205205 (103%) | HRavg | 141( 71%) |
Kalorie: | 3867kcal | Podjazdy: | 750m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Po raz drugi wybrałem się na IC do Katowic. Celem wyjazdu było potrenowanie jazdy w grupie i się udało. Wyjechałem z domu o 14:00 i spokojnym tempem dojechałem do Katowic, z wieloma utrudnieniami po drodze. Na placu IC pojawiłem się o 16:40. Powoli zjeżdżali się kolarze. O 17:10 wyruszyliśmy w około 70 osobowym składzie. Podobnie jak ostatnio przejazd przez Katowice był utrudniony przez korki w centrum i na obrzeżach. Peleton się tak podzielił, że w Podlesiu już były grupki. Podjazdy jeszcze bardziej nas podzieliły i do Mikołowa dojechałem sam, grupa do której dojechałem cudem uniknęła spotkania z tirami jadącymi po DK44, wolałem zaczekać i przejechać bezpiecznie na zielonym. Było nas 6 i w takim składzie jechaliśmy przez Łaziska gdzie praktycznie byliśmy 100 metrów za grupą, zjazd do Wyr znowu zwiększył odległość. Jazda po zmianach przez Wilkowyje i Podlesie pozwoliła nam myśleć o dogonieniu grupy. Przed Kostuchną zostaliśmy we dwóch, w oddali widać było grupę. W Murckach doszliśmy grupę, musieliśmy stanąć na przejeździe kolejowym i dalej już do kreski dojechaliśmy w grupie. Na metę wpadłem około 7 miejsca z naszej grupy.
Po krótkim odpoczynku pojechałem na PKP, dla odmiany do Tychów. Tam trochę pojeździłem i wróciłem PKP do Bielska. Z PKP do domu.
Po krótkim odpoczynku pojechałem na PKP, dla odmiany do Tychów. Tam trochę pojeździłem i wróciłem PKP do Bielska. Z PKP do domu.