Dojazd na czasówkę. Do Orzesza jechało się fajnie. Później objechałem w grupce trasę, zrobiłem rozgrzewkę, wystartowałem, potem zrobiłem krótki rozjazd. Na koniec jeszcze wróciłem do Bielska. Ostatni odcinek już ledwo kręciłem.
Znalazłem trochę wolnego czasu i wybrałem się na krotki trening. Planowałem wyjazd w stronę Szczyrku, będąc przy Bliskiej zobaczyłem coś strasznego, korek w stronę centrum Bielska, zmieniłem zdanie i pojechałem do Ustronia. Jechałem cały czas w tlenie, wracając zachaczylem o kilka wzniesień i tam zrobiłem tempówki. Fajnie weszły w nogi. Kolejny trening dopiero w weekend, w sobotę pierwszy start w tym sezonie-Czasówka w Orzeszu. #lat=49.768805107557&lng=18.882105&zoom=12&maptype=ts_terrain
Jak można nazwać treningiem. Miało być dłużej ale po ostatnim podjeździe zaczęło padać, wróciłem do domu, przebrałem się i już nie pada. Zrobiłem 8 interwałów na podjeździe i potem wjechałem cały na czas, wyszło 00:01:40 400m 53(13,25%), śr.14,40km/h. Na koniec zrobiłem jeszcze sprint ze startem z miejsca. ?133433073192153#lat=49.792005487954&lng=18.967385&zoom=14&maptype=ts_terrain
Wiatr! Strasznie wieje dzisiaj, mimo tego pojechałem, myślałem o Równicy lub Salmopolu ale w Ustroniu byłem tak zdojony tym wiatrem a średnia to marne 25km/h. Ostatecznie pojechałem do Wisły. Na rondzie średnia 24km/h i nawrót i z wiatrem do Bielska. #lat=49.744651466309&lng=18.864324052734&zoom=11&maptype=ts_terrain