Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2012
Dystans całkowity: | 1227.00 km (w terenie 11.00 km; 0.90%) |
Czas w ruchu: | 45:14 |
Średnia prędkość: | 27.13 km/h |
Maksymalna prędkość: | 90.00 km/h |
Suma podjazdów: | 5620 m |
Maks. tętno maksymalne: | 202 (102 %) |
Maks. tętno średnie: | 163 (82 %) |
Suma kalorii: | 22355 kcal |
Liczba aktywności: | 27 |
Średnio na aktywność: | 45.44 km i 1h 40m |
Więcej statystyk |
Pętla Beskidzka 2012
Sobota, 7 lipca 2012 Kategoria 50-100, Maraton, Road Maraton 2012, Road Maraton Team, Samotnie, w grupie
Km: | 99.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:30 | km/h: | 28.29 |
Pr. maks.: | 76.00 | Temperatura: | 32.0°C | HRmax: | 202202 (102%) | HRavg | 159( 80%) |
Kalorie: | 2988kcal | Podjazdy: | 1900m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Tegoroczna Pętla Beskidzka startowała w Wiśle, do pokonania mieliśmy dwa podjazdy na Salmopol, uczestnicy dystansu GIGA dodatkowo musieli wjechać dwa razy pod Zameczek. Po wieczornych piątkowych burzach w sobotę rano przywitało nas bezchmurne niebo i temperatura 30 stopni. Start był podzielony na kilka grup, dwie główne grupy to GIGA i MEGA. Każdy z tych dystansów był podzielony na podgrupy. Na GIGA były 4, na MEGA 5. Start pierwszej grupy następił o 10:00, ostatnia wystartowała o 11:20.
Tempo od poczatku bardzo spokojne, dopiero na 4 kilometry przed premią podjąłem próbę ucieczki, znam ten podjazd bardzo dobrze i wiem na co można sobie pozwolić, niestety od razu trzy osoby siadły mi na koło i razem ciągneliśmy przez 3 kilometry. Tam trochę odstawałem i dwójka poszła ostro, tempo pod 30km/h i odpuściłem i ostatecznie byłem 3 na premii. Na zjeździe pęknął mi koszyk na bidon, musiałem się zatrzymać i shować bidon do kieszonki, upchane rzeczy w kieszonkach były później problemem na trasie, dwie mocne grupki pojechały. Piłem bardzo dużo, na bufetach napełniałem wszystkie 3 bidony które miałem, brałem banany i jechałem dalej, obyło się bez większych kryzysów, jedynie pod Salmopolem było gorzej, ale krotki postój załatwił sprawę. Na metę wjechałem w dobrym czasie.
Podsumowując to najlepsza Pętla Beskidzka w jakiej jechałem, trasa, bufety, organizacja i dobra dyspozycja dnia. Ostetecznie :
5/13 H
73/225 OPEN
Zaliczone podjazdy:
Malinka-Salmopol(5,1km):00:16:48(18,21) 340m(6,67%) 180(90%)
Laliki-Ochodzita(4,2km):00:13:51(18,19) 140m(3%) 172(86%)
Zaolzie-Stecówka(3,9km):00:12:39(18,50) 180m(4,6%) 172(86%)
Leszczyna-Stecówka(1,4km):00:04:57(16,97) 80m(5,7%) 174(87%)
Malinka-Salmopol(5,1km):00:19:54(15,38) 340m(6,67%) 169(85%)
Foty:

Tempo od poczatku bardzo spokojne, dopiero na 4 kilometry przed premią podjąłem próbę ucieczki, znam ten podjazd bardzo dobrze i wiem na co można sobie pozwolić, niestety od razu trzy osoby siadły mi na koło i razem ciągneliśmy przez 3 kilometry. Tam trochę odstawałem i dwójka poszła ostro, tempo pod 30km/h i odpuściłem i ostatecznie byłem 3 na premii. Na zjeździe pęknął mi koszyk na bidon, musiałem się zatrzymać i shować bidon do kieszonki, upchane rzeczy w kieszonkach były później problemem na trasie, dwie mocne grupki pojechały. Piłem bardzo dużo, na bufetach napełniałem wszystkie 3 bidony które miałem, brałem banany i jechałem dalej, obyło się bez większych kryzysów, jedynie pod Salmopolem było gorzej, ale krotki postój załatwił sprawę. Na metę wjechałem w dobrym czasie.
Podsumowując to najlepsza Pętla Beskidzka w jakiej jechałem, trasa, bufety, organizacja i dobra dyspozycja dnia. Ostetecznie :
5/13 H
73/225 OPEN
Zaliczone podjazdy:
Malinka-Salmopol(5,1km):00:16:48(18,21) 340m(6,67%) 180(90%)
Laliki-Ochodzita(4,2km):00:13:51(18,19) 140m(3%) 172(86%)
Zaolzie-Stecówka(3,9km):00:12:39(18,50) 180m(4,6%) 172(86%)
Leszczyna-Stecówka(1,4km):00:04:57(16,97) 80m(5,7%) 174(87%)
Malinka-Salmopol(5,1km):00:19:54(15,38) 340m(6,67%) 169(85%)
Foty:

Pętla Beskidzka 2012© Piotrek92

Pętla Beskidzka 2012© Piotrek92
Po mieście
Piątek, 6 lipca 2012 Kategoria blisko domu
Km: | 14.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 00:43 | km/h: | 19.53 |
Pr. maks.: | 41.00 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 187kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Wisła
Piątek, 6 lipca 2012 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: | 38.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:42 | km/h: | 22.35 |
Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 33.0°C | HRmax: | 157157 ( 79%) | HRavg | 127( 64%) |
Kalorie: | 692kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Rozjazd
Czwartek, 5 lipca 2012 Kategoria blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: | 5.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:13 | km/h: | 23.08 |
Pr. maks.: | 34.00 | Temperatura: | 31.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 61kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Trening
Środa, 4 lipca 2012 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: | 91.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:09 | km/h: | 28.89 |
Pr. maks.: | 72.00 | Temperatura: | 28.0°C | HRmax: | 185185 ( 93%) | HRavg | 139( 70%) |
Kalorie: | 1887kcal | Podjazdy: | 1230m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ostatni trening przed Pętlą Beskidzką. Zrobiłem dzisiaj taką mini symulację wyścigu. Wczorajsza jazda niestety nie doszła do skutku i przepadł jeden trening, nie pierwszy, nie ostatni. Pierwsza jazda na nowych kółkach i widać różnicę, tak dobrze się dawno nie jechało, kółka idą ciuchutko i lekko.
Wyjechałem z domu o 7:45 i już było ciepło 25 stopni. Do Jasienicy jechałem w korku a potem zaczęła się jazda. Równe szybkie tempo aż do Ustronia. Stanąłem na zamkniętym przejeździe kolejowym i czekałem. Spokojnie dojechałem do pierwszego dania dzisiejszego dnia-podjazdu na Poniwiec. Podjazd z pozoru wydaje się łatwy a wcale taki nie jest, szczególnie końcówka z przerywnikiem w postaci płyt betonowych daje w kość. Na szczycie lało się ze mnie jak z fontanny. Odetchnąłem i zacząłem zjazd, zatrzymałem się by napełnić puste już bidony w źródełku i zjechałem do Ustronia i pojechałem w kierunku Wisły, jechałem szybko i równo aż do skoczni gdzie odpuściłem, kawałek dalej stanąłem przy potoku, napełniłem bidon wodą z pobliskiego źródła i trochę się ochłodziłem przed kolejnym podjazdem-Przełęczą Salmopolską. Podjazd poszedł sprawnie, równe w miarę spokojne tempo na całym podjeździe zaowocowało dobrym czasem. Na szczycie zjadłem banana i w dół do Szczyrku, był to najszybszy zjazd z przełęczy jaki pamiętam, średnia wyszła ok.60km/h. Potem przez Szczyrk dotoczyłem się do podnóża podjazdu pod Orle Gniazdo od ul.Wrzosowej. Podjazd poszedł nieźle i dobry czas. Z Orlego Gniazda pojechałem w kierunku Buczkowic tą samą drogą, na rondzie się zagapiłem i pojechalem w kierunku Rybarzowic, kawałek dalej zawróciłem i bez przygód dojechałem do Bielska.
Moje dzisiejsze wyniki:
Polana-Poniwiec(3,05km):00:11:00(16,64) 260m(8,5%) (166(83%)
Malinka-Salmopol(5,1km):00:17:55(17,08) 340m(6,67%) (172(86%)
Biła-Orle Gniazdo(1,1km):00:04:42(14,04) 140m(12,7%) (170(85%)
?134139912020299#lat=49.722784463934&lng=18.936425&zoom=11&maptype=ts_terrain
Wyjechałem z domu o 7:45 i już było ciepło 25 stopni. Do Jasienicy jechałem w korku a potem zaczęła się jazda. Równe szybkie tempo aż do Ustronia. Stanąłem na zamkniętym przejeździe kolejowym i czekałem. Spokojnie dojechałem do pierwszego dania dzisiejszego dnia-podjazdu na Poniwiec. Podjazd z pozoru wydaje się łatwy a wcale taki nie jest, szczególnie końcówka z przerywnikiem w postaci płyt betonowych daje w kość. Na szczycie lało się ze mnie jak z fontanny. Odetchnąłem i zacząłem zjazd, zatrzymałem się by napełnić puste już bidony w źródełku i zjechałem do Ustronia i pojechałem w kierunku Wisły, jechałem szybko i równo aż do skoczni gdzie odpuściłem, kawałek dalej stanąłem przy potoku, napełniłem bidon wodą z pobliskiego źródła i trochę się ochłodziłem przed kolejnym podjazdem-Przełęczą Salmopolską. Podjazd poszedł sprawnie, równe w miarę spokojne tempo na całym podjeździe zaowocowało dobrym czasem. Na szczycie zjadłem banana i w dół do Szczyrku, był to najszybszy zjazd z przełęczy jaki pamiętam, średnia wyszła ok.60km/h. Potem przez Szczyrk dotoczyłem się do podnóża podjazdu pod Orle Gniazdo od ul.Wrzosowej. Podjazd poszedł nieźle i dobry czas. Z Orlego Gniazda pojechałem w kierunku Buczkowic tą samą drogą, na rondzie się zagapiłem i pojechalem w kierunku Rybarzowic, kawałek dalej zawróciłem i bez przygód dojechałem do Bielska.
Moje dzisiejsze wyniki:
Polana-Poniwiec(3,05km):00:11:00(16,64) 260m(8,5%) (166(83%)
Malinka-Salmopol(5,1km):00:17:55(17,08) 340m(6,67%) (172(86%)
Biła-Orle Gniazdo(1,1km):00:04:42(14,04) 140m(12,7%) (170(85%)
?134139912020299#lat=49.722784463934&lng=18.936425&zoom=11&maptype=ts_terrain
Po mieście
Poniedziałek, 2 lipca 2012 Kategoria blisko domu
Km: | 22.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 00:59 | km/h: | 22.37 |
Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 438kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Rozjazd
Niedziela, 1 lipca 2012 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: | 25.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:01 | km/h: | 24.59 |
Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 31.0°C | HRmax: | 148148 ( 74%) | HRavg | 110( 55%) |
Kalorie: | 339kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Dzisiaj rozjazd po wczorajszej jeździe. Jechało się całkiem dobrze. Wypiłem 2 bidony po 600ml wody.