Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2014
Dystans całkowity: | 1044.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 27:06 |
Średnia prędkość: | 27.20 km/h |
Maksymalna prędkość: | 72.00 km/h |
Suma podjazdów: | 11430 m |
Maks. tętno maksymalne: | 199 (100 %) |
Maks. tętno średnie: | 145 (72 %) |
Suma kalorii: | 20401 kcal |
Liczba aktywności: | 15 |
Średnio na aktywność: | 69.60 km i 2h 15m |
Więcej statystyk |
Trening 85
Wtorek, 30 września 2014 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2014
Km: | 53.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:49 | km/h: | 29.17 |
Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 173173 ( 86%) | HRavg | 138( 69%) |
Kalorie: | 1052kcal | Podjazdy: | 430m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ostatni trening w tym roku. Dobrze się dzisiaj jechało, miałem wjechać na Równicę, ale miałem mało czasu i pojechałem tylko do Ustronia i spowrotem. Od jutra spokojne roztrenowanie, które potrwa cały miesiąc. Potem dwa tygodnie przerwy.
Miasto
Poniedziałek, 29 września 2014 Kategoria blisko domu
Km: | 137.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 2470kcal | Podjazdy: | 1000m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Trening 84
Niedziela, 28 września 2014 Kategoria 100-200, Road Maraton Team, Samotnie, Szosa, Trening 2014, w grupie
Km: | 148.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:55 | km/h: | 25.01 |
Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 193193 ( 96%) | HRavg | 145( 72%) |
Kalorie: | 3700kcal | Podjazdy: | 2500m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Trening 83
Sobota, 27 września 2014 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2014
Km: | 68.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:19 | km/h: | 29.35 |
Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 174174 ( 87%) | HRavg | 140( 70%) |
Kalorie: | 1258kcal | Podjazdy: | 330m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Trening 82
Czwartek, 25 września 2014 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, Trening 2014
Km: | 42.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:32 | km/h: | 27.39 |
Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 887kcal | Podjazdy: | 420m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Rajcza Tour 2014
Sobota, 20 września 2014 Kategoria 50-100, Maraton, Samotnie, Szosa, Trening 2014, w grupie
Km: | 90.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:14 | km/h: | 27.84 |
Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 1882kcal | Podjazdy: | 1500m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ostatni maraton w tym roku, nie ma o czym pisać, tak słabo to już dawno nie było, trzeba się wsiąść za siebie i więcej jeździć na rowerze.
Pogoda w dniu startu bardzo zmienna, przed startem padało, potem było już lepiej i praktycznie na sucho przebiegał cały wyścig.
Po krótkiej rozgrzewce ustawiłem się z tyłu sektora i jechałem cały czas w ogonie. Na pierwszym podjeździe trochę zyskałem, ale starata do czołówki wynosiła już ponad 5 minut, na zjeździe kompletnie odpuściłem, bo i tak nie umię zjeżdżać, wyniku i tak nie miałem szans osiągnąć więc jechałem dosyć wolno, ok.40km/h cały czas a i tak wszyscy mnie mijali. Dopiero po zjeździe do Rajczy złapałem grupkę i z nią jechałem z przerwami aż do mety, wszystkie podjazdy jechałem mocniej kilka razy odjeżdżając grupie, na zjazdach znowu traciłem i tak wyglądał cały maraton. Trochę też straciłem na przejeździe kolejowym w Milówce a potem już w grupie, współpracując dojechałem do Rajczy i potem do mety juz samotnie, spiąłem się na finisz i fajnie zafiniszowałem, moc jakaś tam była ale nie taka jaka być powinnna. Ostatecznie jestem 105 w OPEN i 12 w kategorii. Kolejne treningi dopiero w następny weekend.
Pogoda w dniu startu bardzo zmienna, przed startem padało, potem było już lepiej i praktycznie na sucho przebiegał cały wyścig.
Po krótkiej rozgrzewce ustawiłem się z tyłu sektora i jechałem cały czas w ogonie. Na pierwszym podjeździe trochę zyskałem, ale starata do czołówki wynosiła już ponad 5 minut, na zjeździe kompletnie odpuściłem, bo i tak nie umię zjeżdżać, wyniku i tak nie miałem szans osiągnąć więc jechałem dosyć wolno, ok.40km/h cały czas a i tak wszyscy mnie mijali. Dopiero po zjeździe do Rajczy złapałem grupkę i z nią jechałem z przerwami aż do mety, wszystkie podjazdy jechałem mocniej kilka razy odjeżdżając grupie, na zjazdach znowu traciłem i tak wyglądał cały maraton. Trochę też straciłem na przejeździe kolejowym w Milówce a potem już w grupie, współpracując dojechałem do Rajczy i potem do mety juz samotnie, spiąłem się na finisz i fajnie zafiniszowałem, moc jakaś tam była ale nie taka jaka być powinnna. Ostatecznie jestem 105 w OPEN i 12 w kategorii. Kolejne treningi dopiero w następny weekend.
Rozgrzewki, rozjazdy, dojazdy, powroty, itp.
Sobota, 20 września 2014
Km: | 33.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Wprowadzenie przed Rajczą
Piątek, 19 września 2014 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: | 10.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 26.09 |
Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 178kcal | Podjazdy: | 140m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Krótko, lekko z kilkoma zrywami. Formy brak.
Miasto
Poniedziałek, 15 września 2014 Kategoria blisko domu
Km: | 137.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 2470kcal | Podjazdy: | 700m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Dwa tygodnie w kawałku, dystans miesięczny podzieliłem na dwie równe części.
XI Rajd na Równicę
Niedziela, 14 września 2014 Kategoria Samotnie, Szosa, Trening 2014, w grupie, Wyścig
Km: | 67.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:33 | km/h: | 26.27 |
Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | 199199 (100%) | HRavg | 135( 67%) |
Kalorie: | 1313kcal | Podjazdy: | 810m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Most-Równica(5,0km):00:17:01(17,63) 383(7,7%) 186(93%)
Wyjazd z domu o 7:20. Spokojnym tempem z lekkim wiatrem w plecy dojechałem do Skoczowa, po drodze straszna mgła mi towarzyszyła. W Skoczowie byłem o 7:50 i czekałem 15 minut na grupę, jak się okazało liczba uczestników tegorocznego rajdu przekroczyła 20 osób, część dojechała samochodami pod Równicę a rowerami jechało nas około 15 osób. Spokojnym tempem dojechaliśmy pod Równicę i tam chwila przerwy, pamiątkowe zdjęcie i start na moście. Ustawiłem się z tyłu, obsada była w tym roku mocna, przed samym startem dojechał Marek Adamczyk. Po starcie poszedł jak zawsze ogień, nie szalałem zbytnio, nogi średnio podawały, zacisnałem zęby i jechałem swoje, zacząłem stopniowo wyprzedzać kolejnych zawodników i po przejechaniu bruku wyrównałem tempo i byłem już w czołówce, w połowie trasy byłem już na drugim miejscu, potem jazda koło w koło z Markiem Adamczykiem, zostawiłem go na 1km przed szczytem, uznał moją wyższość i odpuścił, na ostatnim kilometrze dowaliłem mu 1 minutę, ujechany na maksa wjechałem na metę z rekordowym jak na siebie czasem 17:01. Zwycięstwo podbudowało mnie psychicznie, z atydzień Rajcza i może uda się dobrze pojechać, trasa w miarę mi odpowiada, brak technicznych zjazdów i kilka podjazdów. W tym tygodniu może się uda zrobić dwa treningi, wszystko zależy od pogody i czasu pracy.
Wynik: 1/22
Wyjazd z domu o 7:20. Spokojnym tempem z lekkim wiatrem w plecy dojechałem do Skoczowa, po drodze straszna mgła mi towarzyszyła. W Skoczowie byłem o 7:50 i czekałem 15 minut na grupę, jak się okazało liczba uczestników tegorocznego rajdu przekroczyła 20 osób, część dojechała samochodami pod Równicę a rowerami jechało nas około 15 osób. Spokojnym tempem dojechaliśmy pod Równicę i tam chwila przerwy, pamiątkowe zdjęcie i start na moście. Ustawiłem się z tyłu, obsada była w tym roku mocna, przed samym startem dojechał Marek Adamczyk. Po starcie poszedł jak zawsze ogień, nie szalałem zbytnio, nogi średnio podawały, zacisnałem zęby i jechałem swoje, zacząłem stopniowo wyprzedzać kolejnych zawodników i po przejechaniu bruku wyrównałem tempo i byłem już w czołówce, w połowie trasy byłem już na drugim miejscu, potem jazda koło w koło z Markiem Adamczykiem, zostawiłem go na 1km przed szczytem, uznał moją wyższość i odpuścił, na ostatnim kilometrze dowaliłem mu 1 minutę, ujechany na maksa wjechałem na metę z rekordowym jak na siebie czasem 17:01. Zwycięstwo podbudowało mnie psychicznie, z atydzień Rajcza i może uda się dobrze pojechać, trasa w miarę mi odpowiada, brak technicznych zjazdów i kilka podjazdów. W tym tygodniu może się uda zrobić dwa treningi, wszystko zależy od pogody i czasu pracy.
Wynik: 1/22