Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2016
Dystans całkowity: | 1632.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 50:30 |
Średnia prędkość: | 27.54 km/h |
Maksymalna prędkość: | 80.00 km/h |
Suma podjazdów: | 21630 m |
Maks. tętno maksymalne: | 193 (98 %) |
Maks. tętno średnie: | 175 (89 %) |
Suma kalorii: | 42750 kcal |
Liczba aktywności: | 22 |
Średnio na aktywność: | 74.18 km i 2h 31m |
Więcej statystyk |
Środa, 13 lipca 2016 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2016, w grupie
Km: |
52.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
01:41 |
km/h: |
30.89 |
Pr. maks.: |
61.00 |
Temperatura: |
22.0°C |
HRmax: |
188188 ( 96%) |
HRavg |
140( 71%) |
Kalorie: |
1270kcal |
Podjazdy: |
450m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Kolejny środowy grupowy trening. Bałem się bardzo tempa jakie było zapowiadane, moja forma idzie ostatnio w dół i przy każdym mocniejszym pociągnięciu po chwili już nie mam sił i muszę odpuszczać. Moja motywacja poszła w dół a kiedy okazało się, że czasówka na Równicę w tym roku nie będzie liczona do klasyfikacji to jeszcze bardziej mi się odechciało cyklu Road Maraton, ten sezon może dotrwam do końca a w następnym nie wiem.
Na treningu zjawiło się 13 osób i od początku było dosyć mocne tempo, już miałem problemy by się utrzymać w grupie a teoretycznie byłem jednym z mocniejszych kolarzy. W planie były 3 tempówki i trasa na Wilamowice, Bestwinę i Ligotę. Do Hałcnowa dojechaliśmy razem a później już poszedł ogień. Tutaj już miałem spore problemy by utrzymać koło, tempo 50-60km/h na zmianach pod lekki wiatr to już nie przelewki, po dwóch zmianach przy schodzeniu mnie przytkało i nie złapałem koła ostatniego i zostałem z tyłu, różnica się powiększała i nawet próbując gonić nie byłem w stanie dojechać a tylko się zajechałem i było po jeździe. Byłem zły, nie spodziewałem się, że będę najsłabszym kolarzem ale trudno, tak chyba już musi być. Po dojechaniu do Wilamowic skręciłem w lewo, grupa pojechała prosto i okazało się, że zmieniła trasę, myślałem, że gdzieś się jeszcze spotkamy ale nie wyszło. Jechałem równym tempem do Czechowic a później zrobiłem sobie tempówkę, 4 minuty ostrej jazdy i znowu jechałem spokojnie. W Ligocie jeszcze jedna tempówka i powrót już spokojnym tempem, w Bielsku już rozjazd i do domu. Mam nadzieję, że ten dołek formy jest przejściowy bo za tydzień Klasyk Kłodzki i chciałbym powalczyć o podium OPEN.
https://www.strava.com/activities/639801373
Wtorek, 12 lipca 2016
Km: |
59.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
02:29 |
km/h: |
23.76 |
Pr. maks.: |
59.00 |
Temperatura: |
24.0°C |
HRmax: |
191191 ( 97%) |
HRavg |
137( 70%) |
Kalorie: |
2031kcal |
Podjazdy: |
1620m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Niedziela, 10 lipca 2016 Kategoria Trening 2016, Szosa, Samotnie, 100-200
Km: |
146.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
05:19 |
km/h: |
27.46 |
Pr. maks.: |
68.00 |
Temperatura: |
23.0°C |
HRmax: |
184184 ( 94%) |
HRavg |
138( 70%) |
Kalorie: |
3885kcal |
Podjazdy: |
2450m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Początek dnia ciężki, zaspałem, nie zjadłem wartościowego śniadania i wyjechałem spóźniony o 15 minut. Pierwsze 45 kilometrów jechałem pod wiatr, próbowałem trochę nadrobić czasu ale się nie dało, nie mogłem się wkręcić na właściwe obroty i w końcu jakoś dojechałem do Dobrej. Dołączyłem do grupy JAS-KÓŁek i razem jechaliśmy w kierunku Lysej Hory. Tempo miało być spokojne a było inaczej dlatego po kilku kilometrach przestałem dawać zmiany i spokojnie jechałem z tyłu grupki. Kiedy dojechaliśmy do podnóża góry to chwila przerwy na rozebranie się i fotki. Początek jechałem spokojnie, nawet zostałem z tyłu i powoli nadrabiałem dystans do czołówki. Kiedy na czele pozostał tylko Dominik to jechaliśmy razem a kiedy zaczął się krótki zjazd to puściłem Dominika i odjechał mi na kilkadziesiąt metrów. Po zjeździe zaczął się już trudniejszy odcinek i po 500 metrach dojechałem do Dominika i chwilę razem jechaliśmy. Narzuciłem równe i dosyć mocne tempo i po kilkuset metrach już zostałem sam i jechałem cały czas równo. Po tętnie widziałem, że mogłem jeszcze dołożyć ale mając przed sobą jeszcze prawie 5 kilometrów podjazdu postanowiłem jechać dalej tym samym tempem. Bardzo dobrze mi się jechało i miałem dobry czas. Do rekordu brakowało ale wtedy jechałem cały czas na maksa i to po zmianach z innym kolarzem. Przed końcem podjazdu jeszcze przyśpieszyłem i na finiszu miałem prawie 20km/h. Na szczycie byłem po 33 minutach i 50 sekundach, całe 35 sekund gorzej od rekordu. Wyrobiłem sporą przewagę nad resztą i to pozwala optymistycznie patrzyć w przyszłość. Kiedy wszyscy dojechali to poszliśmy do bufetu po napoje i dłuższą chwilę posiedzieliśmy na szczycie. Przed zjazdem się ubrałem i jako ostatni zacząłem zjeżdżać i jechałem dosyć zachowawczo i na dole byłem tuż za większością kolegów. Po krótkim postoju ruszyliśmy w kierunku Dobrej. W okolicy odbywał się wyścig i było pełno kolarzy, zostałem za grupą JAS-KÓŁEK i nawet jadąc mocnym tempem nie mogłem ich dogonić, na wyścigach jak trzeba jechać to zostają a na treningach to wszyscy cisną ile mogą, jechałem spokojnie by się nie przemęczać. Po drodze Tomek zgubił licznik i się wracał a ja dopiero w Raszkowicach dogoniłem grupę. Później długo czekaliśmy na Tomka i kiedy dojechał to jechaliśmy dalej. Jakoś gorzej mi się jechało po tym postoju i na prostszych i łatwiejszych odcinkach znowu odstawałem od grupy. Ostatecznie odpadłem i już samotnie jechałem w kierunku Trzanowic i dalej do Cieszyna. Dobre tempo i fajnie mi się jechało, w Międzyświeciu uzupełniłem bidony i bez przygód dojechałem do domu. Po weekendzie zaczynam mocniejsze treningi.
https://www.strava.com/activities/636267692
Piątek, 8 lipca 2016 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: |
116.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
04:33 |
km/h: |
25.49 |
Pr. maks.: |
63.00 |
Temperatura: |
22.0°C |
HRmax: |
172172 ( 88%) |
HRavg |
135( 69%) |
Kalorie: |
3514kcal |
Podjazdy: |
2470m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Czwartek, 7 lipca 2016 Kategoria 100-200, Samotnie, Trening 2016, w grupie
Km: |
102.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
03:37 |
km/h: |
28.20 |
Pr. maks.: |
58.00 |
Temperatura: |
18.0°C |
HRmax: |
174174 ( 89%) |
HRavg |
132( 67%) |
Kalorie: |
2106kcal |
Podjazdy: |
910m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Środa, 6 lipca 2016 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: |
15.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
00:38 |
km/h: |
23.68 |
Pr. maks.: |
47.00 |
Temperatura: |
18.0°C |
HRmax: |
150150 ( 76%) |
HRavg |
119( 61%) |
Kalorie: |
301kcal |
Podjazdy: |
200m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Wtorek, 5 lipca 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: |
56.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
02:08 |
km/h: |
26.25 |
Pr. maks.: |
57.00 |
Temperatura: |
24.0°C |
HRmax: |
158158 ( 81%) |
HRavg |
131( 67%) |
Kalorie: |
1525kcal |
Podjazdy: |
920m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Spokojny trening po Pętli. Noga dzisiaj podawała i nawet na Przegibek wjechałem w równym i dosyć szybkim tempem. Testowałem dzisiaj nowe opony i coś z nimi nie tak bo na zjazdach bałem się przyśpieszyć bo chyba krzywo założyłem i trochę biją na boki. Jutro poprawię to i zobaczę jak będzie. Jutro jest trening w Twomarku i pewnie będzie mocne tempo.
https://www.strava.com/activities/631055579#kudos
Niedziela, 3 lipca 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: |
42.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
|
km/h: |
|
Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
Kalorie: |
830kcal |
Podjazdy: |
m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Niedziela, 3 lipca 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: |
2.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
00:08 |
km/h: |
15.00 |
Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
12.0°C |
HRmax: |
182182 ( 93%) |
HRavg |
175( 89%) |
Kalorie: |
687kcal |
Podjazdy: |
210m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Kolejna czasówka typu uphill czyli coś co lubię najbardziej, nastawiałem się na dobry czas ale coś nie wyszło, trudno innym razem będzie lepiej. Największą przeszkodą dzisiaj była pogoda, padało od rana i nie zanosiło się na poprawę a nie mając do dyspozycji samochodu musiałem jechać na start rowerem. Gdyby była ładna pogoda to nawet by mi to pasowało, dobra rozgrzewka przed startem. Udało się załatwić transport do Ustronia ale dalej już jechałem w deszczu. Zanim dojechałem na start to byłem cały przemoczony i wyziębiony. Mając do startu jeszcze godzinę schowałem się w samochodzie u kolegi i czekałem. Przed startem przestało padać i pojechałem na krótką rozgrzewkę, dojechałem do połowy Doliny Czarnej Wisełki i spowrotem, później jeszcze w okolicy startu i na tym tyle. Praktycznie nie byłem rozgrzany, nie moje warunki i wiedziałem, że będzie ciężko. Start wyszedł dobrze, od razu się wpiąłem i zacząłem jechać równym tempem, jechało się ciężko, nawet 20km/h nie pojawiło się na liczniku i nie potrafiłem wejść na właściwe obroty. Dopiero w połowie podjazdu jakoś lepiej zaczęło się jechać, jednak mając już prawie 5 minut przy górnej bramie nie miałem już szans na wynik. Od bramy jechałem równo i mocno, cały czas ponad 15km/h i ostatecznie czas 8:16 dający 5 miejsce w kategorii i 13 w OPEN. Cały czas stoję w miejscu, jakoś nie umiem wskoczyć na podium i do 10 w OPEN na Road Maraton. Chyba będę musiał kupić lżejszy rower i przyjeżdżać samochodem z trenażerem i wtedy może będzie lepiej. Ogólnie to dałem z siebie tyle ile mogłem i w sumie mogę ten weekend zaliczyć do udanych, może super wyników nie zrobiłem ale biorąc pod uwagę ilość treningów w ostatnim czasie i inne sprawy to jestem lekko zdziwiony, że obecnie tracę tylko "sekundy" do rywali z którymi w zeszłym sezonie przegrywałem nawet po kilkanaście minut. W następny weekend nie jadę żadnego wyścigu, muszę trochę dać odpocząć organizmowi przed kolejnymi ważnymi zawodami. Główne cele na drugą część sezonu to Klasyk Kłodzki, Road Trophy, Karpacz i czasówka na Równicę.
Sobota, 2 lipca 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: |
28.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
01:15 |
km/h: |
22.40 |
Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
30.0°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
Kalorie: |
550kcal |
Podjazdy: |
150m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|