Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2018

Dystans całkowity:631.00 km (w terenie 5.00 km; 0.79%)
Czas w ruchu:47:48
Średnia prędkość:25.09 km/h
Maksymalna prędkość:57.00 km/h
Suma podjazdów:5010 m
Maks. tętno maksymalne:190 (97 %)
Maks. tętno średnie:148 (75 %)
Suma kalorii:24056 kcal
Liczba aktywności:33
Średnio na aktywność:70.11 km i 1h 32m
Więcej statystyk

Miasto 2

Środa, 31 stycznia 2018 Kategoria blisko domu
Km: 79.00 Km teren: 5.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 1570kcal Podjazdy: 910m Aktywność: Jazda na rowerze

Podsumowanie stycznia

Środa, 31 stycznia 2018
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Dobiegł końca pierwszy miesiąc 2018 roku. Czas szybko leci i każdy dzień przybliża do początku nowego sezonu.
Treningowo był to bardzo dobry miesiąc, żadnych zbędnych przerw i innych nieprzewidzianych sytuacji które mogły zakłócić przygotowania do sezonu. W sumie udało się przepracować prawie 50 godzin, niecałe 40 na rowerze lub trenażerze i 10 na siłowni. Jest to sporo więcej niż w analogicznym okresie lat poprzednich. Pomogła w tym pogoda która była łaskawa jak na tę porę roku. Treningi na ogół są lekkie, skupiam się na poprawie wytrzymałości z domieszkami siły. Ciągle się uczę jazdy z pomiarem mocy, poznaję wszystkie tajniki i dowiedziałem się sporo ciekawych rzeczy o swoim organizmie i znalazłem sporo rezerw które spróbuję wykorzystać do poprawy osiągów.
Na początku miesiąca przeprowadziłem test FTP. Wynik wyszedł niezły, może niektórzy będą twierdzić inaczej ale się tym nie przejmuję. Wiem, że wynik jest adekwatny do moich aktualnych możliwości a w szczycie formy powinien być jeszcze lepszy. Nie przywiązuję do tego aż takiej wagi i nie porównuję się z innymi. Jeszcze jeden test przeprowadzę przy pomocy trenażera a kolejny już na podjeździe pod Salmopol od Wisły lub Równicę od Jaszowca. Zanim to nastąpi muszę zrobić solidną bazę tlenową i zacząć trenować podjazdy. 
Treningi w lutym będą wyglądać podobnie jak w styczniu. Jak pogoda pozwoli to większość jazd będę chciał robić na powietrzu a trenażer tylko w specjalnych treningach. 
Niedawno zacząłem korzystać z innego programu do analizy treningów - Golden Cheetah. Jest o tyle korzystny, że jego bezpłatna wersja posiada te funkcje co wersje premium większości tego typu aplikacji. Wszystkie rzeczy co mnie interesują są w możliwościach tego programu. Główna wada jest taka, że jest to wersja komputerowa i przy jakiejś awarii systemu jest możliwa utrata wszystkich danych.
Chyba będę zmuszony skorygować swoje cele startowe na pierwszą część sezonu. Z kalendarza wypadły dwie ważne dla mnie imprezy. Czasówka na Bahenec została przeniesiona na sierpień a Rajd Zdobywamy Pradziada odbędzie się w formie turystycznej bez pomiaru czasu, szkoda tam jechać w tym terminie bo będą tłumy a lepszy czas można wykręcić w innym terminie. Szkoda mi tej imprezy ale trudno, jest sporo innych w tym terminie i na pewno coś wybiorę.
Podsumowanie Liczbowe:

W statystykach są uwzględnione jazdy bez pomiaru czasu i nie traktowane jako trening ani rozjazd.
Dane z miernika mocy ( 10 najlepszych wyników ):

Czas w strefach (moc, tętno):

Podsumowanie wszystkich aktywności rowerowych:

Basen 13

Środa, 31 stycznia 2018 Kategoria Zima
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:30 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Pływanie
Odpoczynek.

Trenażer 25

Wtorek, 30 stycznia 2018 Kategoria Trenażer, Zima
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:45 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 151151 ( 77%) HRavg 118( 60%)
Kalorie: 933kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Niezbyt udany trening. Trenażer coraz bardziej zaczyna szwankować, kiedyś mogłem robić naprawdę mocne akcenty a teraz jazda na kadencji 50-60 na maksymalnym oporze i przełożeniu daje 240 W. Dobrze, że jeszcze tylko kilka mocniejszych treningów na trenażerze mnie czeka i będę mógł go odesłać na zasłużoną emeryturę po prawie 10 latach. 
Sam trening miał wyglądać tak jak dwa poprzednie w poprzednim cyklu. Początek był dobry a gdy doszło do pierwszego interwału to okazało się, że nie mogę jechać jak zaplanowałem. Po pierwszej serii interwałów musiałem odebrać ważny telefon i idealnie trafiło na początek 15 minutowego odpoczynku. Pokombinowałem z oporem i chyba nic to nie dało. Zaczynając drugą serię maksymalny opór był już poniżej 200 W. Uderzyłem z siłą kilka razy w rolkę z oporem i zaskoczyło. Niewiele ale szło jechać mocniej niż przy pierwszych 5 powtórzeniach. Druga piątka poszła już dobrze. Może uda się podreperować trochę ten trenażer by przy następnym treningu nie było tego typu problemów.


Siłownia 22

Wtorek, 30 stycznia 2018 Kategoria Zima
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 11.0°C HRmax: 127127 ( 65%) HRavg 100( 51%)
Kalorie: 370kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Ćwiczenia na nogi. Pod koniec już było czuć ból i przynajmniej jestem pewny, że to zaprocentuje w przyszłości.

Trening 10

Niedziela, 28 stycznia 2018 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2018, Zima
Km: 79.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:27 km/h: 22.90
Pr. maks.: 44.00 Temperatura: 4.0°C HRmax: 163163 ( 83%) HRavg 135( 69%)
Kalorie: kcal Podjazdy: 660m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Ciężki dzień. Planowałem wyjechać skoro świt, czyli o 7. Jakoś nie mogłem wstać wcześniej z łóżka i wyjechałem godzinę później, odbiło się to później w końcówce. Wiedziałem, że ma wiać ale nie sądziłem, że tak mocno. Jechało się całkiem dobrze, utrzymanie w miarę równego tempa nie było możliwe, więc po kilkunastu minutach przestałem zwracać uwagę na inne parametry niż tętno. Znowu skorzystałem z nawigacji i wyrysowałem ciekawą trasę, trochę nowych dróg, pojawił się też odcinek terenowy. Końcówka miała być z wiatrem i tak było, jednak pojawił sie zapowiadany deszcz z którym musiałem jechać przez godzinę. Nie padało mocno i ciuchy dopiero na sam koniec zaczęły przepuszczać wodę. Brakło tej godziny na początku i wróciłbym zupełnie bez deszczu. Trzy solidne jazdy i powoli forma idzie w górę. Z czystym sumieniem mogę rozpocząć kolejny cykl siły.




Trening 9

Sobota, 27 stycznia 2018 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2018
Km: 91.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:38 km/h: 25.05
Pr. maks.: 44.00 Temperatura: 1.0°C HRmax: 163163 ( 83%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 2546kcal Podjazdy: 520m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Trening z przygodami. Wyjechałem w temperaturze -3 stopnie i po chwili okazało się, że drogi są mokre. Od razu w głowie zapaliła się kontrolka i ostrożność. Nie było czuć wiatru ale żeby nie było tak dobrze to jakość powietrza pozostawiała sporo do życzenia, dobrze, że miałem kominiarkę i jako tako dało się normalnie oddychać. Wczoraj miałem problemy z bidonem i w domu wpadłem na pewien pomysł i dzisiaj go wypróbowałem. Zamiast bidonu zabrałem bukłak na wodę z wężykiem. Zbiornik schowałem pod kurtkę i dzięki temu temperatura wody była cały czas taka sama. Jechało się o dziwo dobrze. Na wszelki wypadek zabrałem więcej jedzenia i był to bardzo dobry pomysł bo w końcówce uratowało mi to życie. Po raz pierwszy korzystałem z nawigacji w Garminie, wgrałem sobie jakiś ślad który już kiedyś jechałem i co jakiś czas zerkałem na mapę. Po jakiejś godzinie zrobiło się cieplej i drogi były już suche. Nieco gorzej było w Pszczynie i przez miasto przejechałem luźnym tempem. Za miastem spory ruch i skorzystałem z uroku ścieżki rowerowej, na szerszych oponach można na niej w miarę komfortowo jechać, na szosowych gumach chyba bym nie ryzykował. Ścieżka skończyła się nagle i pozostała jazda drogą. Ruch nieco zelżał i przez kilka kilometrów nic się nie działo. Nagle zobaczyłem jakiegoś chłopaka siedzącego na poboczu z rowerem. Wyglądał na zmarzniętego. Zatrzymałem się i dowiedziałem się, że złapał gumę i nie ma sił wymienić. Miał zapasową dętkę i łyżki. Wymieniłem mu dętkę i napompowałem swoją pompką na naboje. Miał nowe opony a w dętce wyleciała dziura przy wentylu. Obręcz w porządku więc nie było obaw o kolejny defekt. Okazało się, że ten chłopak ma 12 lat i już jeździ i to w takich warunkach. Szacunek dla niego, większość osób w jego wieku woli inne rozrywki, nawet część "starych wyjadaczy" w takich warunkach woli inne "treningi". Był umówiony z jakimiś kolarzami, grupka nadjechała z przeciwka i pojechał z nimi a ja w swoją stronę. Cała wymiana i postój zajęły nie więcej niż 5 minut.  Następny odcinek był dosyć szybki i równy a dalej już schody. Jadłem dosyć regularnie i nic nie zapowiadało sytuacji która się wydarzyła później. Zrobiłem nawet jeden postój tylko na jedzenie, nic to nie dało. Do Bielska dojechałem jeszcze w dobrym stanie a później jak odcięło prąd to konkretnie. Jakoś się dotoczyłem do domu. Jazda była o 30 minut za długa, przed jazdą za mało zjadłem i za ciepło się ubrałem. Jutro jak się uda to powtórka, bez tych błędów które spowodowały ten końcowy kryzys i powinno być dobrze. Swoje trzy grosze może dołożyć pogoda.



Trening 8

Piątek, 26 stycznia 2018 Kategoria 50-100, Szosa, Trening 2018, Zima
Km: 54.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:10 km/h: 24.92
Pr. maks.: 54.00 Temperatura: 0.0°C HRmax: 165165 ( 84%) HRavg 139( 71%)
Kalorie: 1553kcal Podjazdy: 370m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Wreszcie jakaś normalna jazda. Nie mam nic do trenażera ale nic nie zastąpi jazdy w naturalnym środowisku. Jak wyjeżdżałem to było poniżej 0 i drogi suche. Był to też test roweru po wymianie korby na inną. Nic się nie działo po drodze. Początkowo jechało się ciężko i stopniowo coraz lepiej. Jeździłem głównie po mniej głównych drogach, mniejszy ruch ale spora liczba dziur i nierówności. Nie sprzyjało to równej jeździe. Pod koniec zrobiło się ciepło, za ciepło jak na ubiór który miałem. Udało się pojeździć ponad 2 godziny.




Trenażer 24

Czwartek, 25 stycznia 2018 Kategoria Trenażer, Zima
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 147147 ( 75%) HRavg 124( 63%)
Kalorie: 587kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejna godzina w strefach 1,2,3. Próbowałem jechać z nieco wyższą kadencją i nawet się udało. Efektywność pedałowania też nieco lepsza. Przez najbliższe 3 dni planuję 3 treningi wytrzymałościowe o łącznej objętości 8-10 godzin.


Siłownia 21

Czwartek, 25 stycznia 2018 Kategoria Zima
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: 108108 ( 55%) HRavg 83( 42%)
Kalorie: 109kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Ćwiczenia z użyciem ciężarów. Wszystkie partie poza nogami.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum