Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2024
Dystans całkowity: | 1750.00 km (w terenie 73.00 km; 4.17%) |
Czas w ruchu: | 75:04 |
Średnia prędkość: | 23.99 km/h |
Maksymalna prędkość: | 80.00 km/h |
Suma podjazdów: | 30590 m |
Maks. tętno maksymalne: | 188 (96 %) |
Maks. tętno średnie: | 161 (82 %) |
Suma kalorii: | 52333 kcal |
Liczba aktywności: | 27 |
Średnio na aktywność: | 70.00 km i 2h 46m |
Więcej statystyk |
Miasto 27
Poniedziałek, 30 września 2024 Kategoria 50-100, Miasto, Romet '24
Km: | 76.00 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 04:04 | km/h: | 18.69 |
Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 2202kcal | Podjazdy: | 830m | Sprzęt: Evo 2 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Wrześniowy raport
Poniedziałek, 30 września 2024 Kategoria Podsumowanie Miesiąca
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m |
Wrzesień minął mi bardzo szybko i był bardzo trudnym
miesiącem. Narastające zmęczenie wynikające przede wszystkim z ciężkiej pracy
zawodowej i małej ilości odpoczynku bezpośrednio wpływało na moją dyspozycję na
rowerze.

Parametry ciała zmieniały się codziennie, momentami wahania były całkiem spore. W pierwszych dniach września na skutek wysokich temperatur waga spadła do minimalnej w tym roku i osiągnęła wartości na poziomie 63 kilogramów. Miało to odzwierciedlenie w wydolności organizmu która była po prostu jak na ostatnie kilka miesięcy kiepska co można było zobaczyć podczas Tatry Road Race gdzie na 20 ostatnich kilometrach ledwo toczyłem się w kierunku mety. Pilnowałem się w wielu kwestiach ale nie udało się osiągnąć spodziewanego efektu w postaci stabilnej i dobrej wydolności organizmu,
W sierpniu wykonałem sporo dobrych jednostek treningowych co miało przełożyć się na formę podczas TRR. Niestety ciężka praca zawodowa zabrała wszystkie rezerwy energii i znacznie osłabiła organizm, im dalej w sezon tym bardziej było to widoczne. Na treningach moja dyspozycja była czystą loterią, raz noga podawała jak szalona a drugim razem męczyłem się na płaskim i umierałem na podjazdach. Sezon w tym momencie okazał się już za długi dla organizmu który przed sezonem niemal 3 miesiące nie był poddawany obciążeniom treningowym.
O jedynym starcie we wrześniu pisałem już sporo, dałem z siebie tego dnia wszystko i nie było mnie stać na więcej. Najważniejsze, że jest motywacja do pracy nad formą przed kolejną edycją Tatry gdy znowu będzie mi przysługiwał 1 sektor startowy. Poziom sportowy w tym roku był bardzo wysoki i trudno porównywać wyniki z poprzednich lat, na podstawie mocy znormalizowanych utrzymywałem dobry poziom cały sezon ale sporo innych czynników nie zagrało jak powinno i na wiele rzeczy nie miałem wpływu.
Zwieńczeniem dobrego dla mnie sezonu był bardzo udany wyjazd w Alpy Julijskie gdzie przez 7 dni zaliczyłem sporo podjazdów i pokazałem po raz kolejny, że góry i podjazdy to jest moje królestwo gdzie czuję się najlepiej.
Przez kolejne tygodnie mam bardzo trudne zadania do wykonania a są nimi zabiegi poprawiające mój słaby stan zdrowia. 9 października czeka mnie operacja przepukliny po której przez 6 tygodni nie będę mógł wykonywać ciężkich prac a w listopadzie jeszcze profesjonalne badanie wzroku, dobór okularów które pozwolą mi na bezpieczniejszą i szybszą jazdę na rowerze czego brakowało przede wszystkim na zjazdach. Znowu czeka mnie krótszy okres przygotowawczy ale jest szansa, że zacznę trenować już w grudniu a nie jak rok temu, w lutym. Mimo tego byłem w tym roku mocniejszy niż wiele osób korzystających z usług trenera z pełnym okresem przygotowawczym
Mimo tego, że wspiera mnie na co dzień tylko garstka osób, jest to wystarczające dla mnie wsparcie, lepsze niż to fałszywe zainteresowanie wykazywane przez większość „ kolarzy” z jakimi mam styczność. Mam nadzieję, że zdrowie będzie lepsze jak przez ostatnie 4 lata i będę mógł w końcu dawać z siebie 100 % na treningach i zawodach co w ostatnim czasie zdarzało się bardzo rzadko.

Parametry ciała zmieniały się codziennie, momentami wahania były całkiem spore. W pierwszych dniach września na skutek wysokich temperatur waga spadła do minimalnej w tym roku i osiągnęła wartości na poziomie 63 kilogramów. Miało to odzwierciedlenie w wydolności organizmu która była po prostu jak na ostatnie kilka miesięcy kiepska co można było zobaczyć podczas Tatry Road Race gdzie na 20 ostatnich kilometrach ledwo toczyłem się w kierunku mety. Pilnowałem się w wielu kwestiach ale nie udało się osiągnąć spodziewanego efektu w postaci stabilnej i dobrej wydolności organizmu,
W sierpniu wykonałem sporo dobrych jednostek treningowych co miało przełożyć się na formę podczas TRR. Niestety ciężka praca zawodowa zabrała wszystkie rezerwy energii i znacznie osłabiła organizm, im dalej w sezon tym bardziej było to widoczne. Na treningach moja dyspozycja była czystą loterią, raz noga podawała jak szalona a drugim razem męczyłem się na płaskim i umierałem na podjazdach. Sezon w tym momencie okazał się już za długi dla organizmu który przed sezonem niemal 3 miesiące nie był poddawany obciążeniom treningowym.
O jedynym starcie we wrześniu pisałem już sporo, dałem z siebie tego dnia wszystko i nie było mnie stać na więcej. Najważniejsze, że jest motywacja do pracy nad formą przed kolejną edycją Tatry gdy znowu będzie mi przysługiwał 1 sektor startowy. Poziom sportowy w tym roku był bardzo wysoki i trudno porównywać wyniki z poprzednich lat, na podstawie mocy znormalizowanych utrzymywałem dobry poziom cały sezon ale sporo innych czynników nie zagrało jak powinno i na wiele rzeczy nie miałem wpływu.
Zwieńczeniem dobrego dla mnie sezonu był bardzo udany wyjazd w Alpy Julijskie gdzie przez 7 dni zaliczyłem sporo podjazdów i pokazałem po raz kolejny, że góry i podjazdy to jest moje królestwo gdzie czuję się najlepiej.
Przez kolejne tygodnie mam bardzo trudne zadania do wykonania a są nimi zabiegi poprawiające mój słaby stan zdrowia. 9 października czeka mnie operacja przepukliny po której przez 6 tygodni nie będę mógł wykonywać ciężkich prac a w listopadzie jeszcze profesjonalne badanie wzroku, dobór okularów które pozwolą mi na bezpieczniejszą i szybszą jazdę na rowerze czego brakowało przede wszystkim na zjazdach. Znowu czeka mnie krótszy okres przygotowawczy ale jest szansa, że zacznę trenować już w grudniu a nie jak rok temu, w lutym. Mimo tego byłem w tym roku mocniejszy niż wiele osób korzystających z usług trenera z pełnym okresem przygotowawczym
Mimo tego, że wspiera mnie na co dzień tylko garstka osób, jest to wystarczające dla mnie wsparcie, lepsze niż to fałszywe zainteresowanie wykazywane przez większość „ kolarzy” z jakimi mam styczność. Mam nadzieję, że zdrowie będzie lepsze jak przez ostatnie 4 lata i będę mógł w końcu dawać z siebie 100 % na treningach i zawodach co w ostatnim czasie zdarzało się bardzo rzadko.
Roztrenowanie 1
Poniedziałek, 30 września 2024 Kategoria 50-100, avg>30km\h, GIANT '24, Samotnie, Szosa
Km: | 66.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 30.23 |
Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 148148 ( 75%) | HRavg | 124( 63%) |
Kalorie: | 1633kcal | Podjazdy: | 500m | Sprzęt: TCR Advanced 2 2021 | Aktywność: Jazda na rowerze |
MTB 20
Niedziela, 29 września 2024 Kategoria 0-50, blisko domu, Romet '24, Samotnie, Szosa, teren, Trening 2024
Km: | 37.00 | Km teren: | 19.00 | Czas: | 02:15 | km/h: | 16.44 |
Pr. maks.: | 45.00 | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | 160160 ( 82%) | HRavg | 124( 63%) |
Kalorie: | 1103kcal | Podjazdy: | 850m | Sprzęt: Evo 2 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Alpy Julijskie 2024
Sobota, 28 września 2024 Kategoria Alpy Julijskie 2024, Inne
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m |
Wyjazd
treningowy do Słowenii był czwartym w ciągu 3 ostatnich lat. Pod wieloma
względami był to najlepszy wyjazd.

Podsumowanie wyjazdu w kilku kategoriach:


Zaliczyłem 20 podjazdów w ciągu 7 dni. Dotychczas zaliczyłem maksymalnie 2 podjazdy kategorii HC a tylko na tym wyjeździe dołożyłem kolejne 7. Czasy podjazdów na ogół były dobre, zaledwie na kilku pojechałem naprawdę mocno. Z zaplanowanych tras odpadła tylko jedna i dwa podjazdy które zastąpione zostały prze Monte Lussari.





Podsumowanie wyjazdu w kilku kategoriach:
- 1.STATYSTYKI LICZBOWE:
- A.Dystans: 772 km
- B.Czas: 32:19
- C.Przewyższenie: 17130 m
- D.Spalone kalorie: 24061
- E.Średnie Tętno: 136 bpm
- F.Średnia Moc: 179 W
- G.Średnia kadencja: 85 rpm

- 2.PODJAZDY:

Zaliczyłem 20 podjazdów w ciągu 7 dni. Dotychczas zaliczyłem maksymalnie 2 podjazdy kategorii HC a tylko na tym wyjeździe dołożyłem kolejne 7. Czasy podjazdów na ogół były dobre, zaledwie na kilku pojechałem naprawdę mocno. Z zaplanowanych tras odpadła tylko jedna i dwa podjazdy które zastąpione zostały prze Monte Lussari.

- 3.ORGANIZACJA WYJAZDU:

- 4.POGODA:

- 5.KOSZTY:

- 6.LOKALIZACJA:

Alpy Julijskie 7
Piątek, 27 września 2024 Kategoria 50-100, Alpy Julijskie 2024, Basso '24, Góry, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 69.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:03 | km/h: | 22.62 |
Pr. maks.: | 59.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | 170170 ( 87%) | HRavg | 140( 71%) |
Kalorie: | 3793kcal | Podjazdy: | 3050m | Sprzęt: Astra Chorus 2022 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Alpy Julijskie 6
Czwartek, 26 września 2024 Kategoria 100-200, Alpy Julijskie 2024, Basso '24, Góry, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 125.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:22 | km/h: | 23.29 |
Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 170170 ( 87%) | HRavg | 129( 66%) |
Kalorie: | 3511kcal | Podjazdy: | 2730m | Sprzęt: Astra Chorus 2022 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Alpy Julijskie 5
Środa, 25 września 2024 Kategoria 100-200, Alpy Julijskie 2024, Basso '24, Góry, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 164.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 06:52 | km/h: | 23.88 |
Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 172172 ( 88%) | HRavg | 131( 67%) |
Kalorie: | 4610kcal | Podjazdy: | 3050m | Sprzęt: Astra Chorus 2022 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Alpy Julijskie 4
Wtorek, 24 września 2024 Kategoria 100-200, Alpy Julijskie 2024, Basso '24, Samotnie, Szosa, w grupie, Góry
Km: | 108.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:20 | km/h: | 24.92 |
Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 183183 ( 93%) | HRavg | 141( 72%) |
Kalorie: | 3235kcal | Podjazdy: | 2430m | Sprzęt: Astra Chorus 2022 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Alpy Julijskie 3
Poniedziałek, 23 września 2024 Kategoria 100-200, Alpy Julijskie 2024, Basso '24, Góry, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 115.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:26 | km/h: | 21.17 |
Pr. maks.: | 59.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | 170170 ( 87%) | HRavg | 140( 71%) |
Kalorie: | 3793kcal | Podjazdy: | 3050m | Sprzęt: Astra Chorus 2022 | Aktywność: Jazda na rowerze |