Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Samotnie

Dystans całkowity:175754.50 km (w terenie 3302.00 km; 1.88%)
Czas w ruchu:6556:08
Średnia prędkość:26.42 km/h
Maksymalna prędkość:750.00 km/h
Suma podjazdów:2024461 m
Maks. tętno maksymalne:205 (179 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:3763302 kcal
Liczba aktywności:2724
Średnio na aktywność:64.52 km i 2h 26m
Więcej statystyk

SPAC Javorovy 2016

Niedziela, 19 czerwca 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, w grupie, Wyścig
Km: 7.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:24 km/h: 17.50
Pr. maks.: 34.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 189189 ( 96%) HRavg 181( 92%)
Kalorie: 533kcal Podjazdy: 520m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny start w Czechach. Tym razem był to wyścig ze startu wspólnego na Javorovy. Nie bardzo dzisiaj czułem się na siłach, poranna kawa i lekkie śniadanie postawiło mnie na nogi i wyjechałem zgodnie z planem o 6:45. Po drodze miałem jeszcze kupić korony i na 8 być w Cieszynie. Po przejechaniu około 3 kilometrów zauważyłem kapeć w przednim kole, stało się to samo co przed Koczym Zamkiem. Udało się wrócić do domu bez dopompowania ale już 15 minut w plecy. Zmieniłem dętkę, sprawdziłem obręcz i nie mogłem zrozumieć dlaczego dętki się dziurawią koło wentyla i okazało się, że taśma już jest stara i na łączeniu ma ostry fragment który dziurawi dętki. Zakleiłem taśmą i mam nadzieję, że nie będzie już z tym problemu. Po wyjechaniu z domu o 7:15, o 7:30 byłem w kantorze i już jechałem spokojnym tempem by się nie zajechać. Do Cieszyna wjechałem o 8:10 i po chwili zaczęło dosyć mocno padać, przelało mnie ale jechałem dalej. Bez przygód dojechałem do Tyry gdzie było biuro zawodów. Na starcie było już 9 JAS-KÓŁEK. Po załatwieniu formalności, krótkiej przerwie i rozgrzewce stanąłem na starcie. Nasza grupa startowała jako pierwsza i była najsilniejsza ze wszystkich.      Po starcie już problem, znowu nie potrafiłem się wpiąć, w ważnych momentach często mam z tym problem i pomimo dobrej pozycji na starcie wylądowałem na końcu grupy. Pierwsze dwa kilometry były najłatwiejsze i tempo było dosyć wysokie, miałem problem z utrzymaniem się w grupie i nawet dwa razy z niej odpadłem by później gonić, coś nogi nie bardzo chciały kręcić. Przed właściwym podjazdem byłem kilka metrów za grupą a z przodu już odjeżdżali i ta strata się powiększała. Kiedy zaczął się właściwy podjazd to powoli zaczynałem nadrabiać ale czołówka zyskiwała kolejne sekundy. Jechałem bardzo mocno i w miarę równo co pozwoliło mi na wyprzedzenie sporej ilości kolarzy. Kiedy zaczął się końcowy fragment podjazdu miałem na kole pięciu kolarzy w tym 2 bez numerów i postanowiłem to rozerwać. Podkręciłem lekko tempo i po chwili zostało nas 3 a później 2, z przodu widziałem dużą grupę kolarzy i nawet powoli się do nich zbliżałem. Na 400 metrów przed metą tak osłabłem, że mając około 10 sekund starty do grupy musiałem odpuścić i z prędkością 11-12km/h dojechałem do mety. Czas bardzo dobry:24:07 a na odcinku 5,8 gdzie zwykle mierzę 20:11 czyli około 2 minuty lepiej niż dotychczasowy rekord, jest dobrze, oczywiście mogłoby być lepiej ale również i gorzej. Jestem zadowolony, nie ma jeszcze wyników ale myślę, że około 20 OPEN powinienem być. Reszta druzyny też pojechała na tyle ile potrafiła. Szkoda tej kary dla kolażanki, wina była ze strony kierowcy i tyle w temacie, ale z drugiej strony patrząc to dobrze, że są wyścigi gdzie nie boją się dawać kar za jechanie za samochodem pomimo nie zawsze słuszności tych kar. Za tydzień kolejny wyścig, tym razem dłuższy dystans i trasa pagórkowata. 
https://www.strava.com/activities/613966709

Trening 58

Czwartek, 16 czerwca 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: 65.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:19 km/h: 28.06
Pr. maks.: 56.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 186186 ( 95%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 1562kcal Podjazdy: 760m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Tym razem trening wieczorem po pracy. Nie był to dobry pomysł, wiało jak cholera i byłem zmęczony już przed jazdą a co dopiero później po treningu. Planowałem zaliczyć Równicę i wjechać jak najrówniejszym tempem. Do Ustronia miałem cały czas pod wiatr i do podnóża Równicy dojechałem już mocno zmęczony. Podjazd zacząłem mocno i po kilkuset metrach stwierdziłem, że to nie ma sensu i lepiej wjechać spokojnie, planowałem już odpuścić ale zauważyłem, że przed kostką mam bardzo dobry czas i zmieniłem zdanie. Od tego momentu jechałem bardzo równo i dystans szybko leciał. Ostatni kilometr przejechałem już prawie na maksa i na kreskę wjechałem po niespełna 17 minutach podjazdu, przed kreską musiałem zwolnić przez motocykle blokujące całą szerokość szosy. Ostatecznie miałem czas 16:55 co jest moim trzecim wynikiem, do rekordu brakły "tylko" 34 sekundy. Po podjeździe od razu zacząłem zjazd, byłem dosyć mocno ujechany i nawet z wiatrem wlekłem się do domu. Kolejny trening w sobotę lub dopiero w niedzielę na wyścigu pod Javorovy. Co tydzień jakieś czasówki czy wyścigi i na dobrą sprawę to od Orzesza nie miałem całkiem wolnego weekendu. Mam nadzieję, że po Pętli będzie więcej luzu na jakieś dłuższe treningi na które w tygodniu nie ma czasu. Po Javorovym w planie wyścig w Wilczycach który potraktuję treningowo i później Pętla, jeszcze nie wiem na jakim dystansie. Wszystko wyjdzie po Wilczycach.
https://www.strava.com/activities/611279984

Trening 57

Środa, 15 czerwca 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: 36.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:30 km/h: 24.00
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: 180180 ( 92%) HRavg 142( 72%)
Kalorie: 1000kcal Podjazdy: 750m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny trening po 5 rano. W planie były interwały siłowe po 5 minut każdy, plan trochę zmodyfikowałem i wyszło 5 interwałów po 3 minuty. Wszystko fajnie weszło w nogi i trening można zaliczyć do udanych.
https://www.strava.com/activities/609704671

Trening 56

Wtorek, 14 czerwca 2016 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: 50.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:36 km/h: 31.25
Pr. maks.: 52.00 Temperatura: 14.0°C HRmax: 158158 ( 81%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 1114kcal Podjazdy: 340m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Spokojny trening przed pracą. Wyjazd po 5 rano, pogoda dobra, wiatru praktycznie nie było i ruch na drogach też mały. Bardzo dobrze się jechało i kolejne 90 minut można dopisać do przebiegu. 
https://www.strava.com/activities/609019496

Trening 55

Niedziela, 12 czerwca 2016 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: 143.00 Km teren: 0.00 Czas: 05:42 km/h: 25.09
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 2850kcal Podjazdy: 1200m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Dojazd na start czasówki, rozgrzewka i powrót. Do domu ciężko się jechało, nie dość, że pod wiatr to jeszcze nie miałem sił. 
https://www.strava.com/activities/606934696
https://www.strava.com/activities/606934688
https://www.strava.com/activities/606935229

SPAC Bahenec 2016

Niedziela, 12 czerwca 2016 Kategoria Samotnie, Szosa
Km: 6.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:18 km/h: 20.00
Pr. maks.: 38.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 197197 (101%) HRavg 182( 93%)
Kalorie: 397kcal Podjazdy: 330m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy start za granicą, czasówka na Bahenec. Podjazdu nie znałem i byłem zaskoczony jego profilem, nie było dłuższego odcinka o stałym nachyleniu. Sama czasówka zorganizowana poprawnie, start co minutę i pomimo ręcznego pomiaru mój czas się zgadza i to się liczy.  Na starcie ponad 100 kolarzy. Większość zawodników przyjechało na rowerach, część po drodze spotkałem i w grupce dojechałem do biura zawodów. Po załatwieniu formalności w biurze pojechałem na długą rozgrzewkę. Po rozgrzewce przyjechałem o 11:47. Wystartowałem o 11:48 i od początku jechałem ostro. Początkowe 2 kilometry były trudniejsze, nachylenie wynosiło ok.8 % średnio. Później był skręt w prawo do lasu który prawie przeoczyłem. Kolejne 2 kilometry były względnie płaskie, jechałem cały czas ponad 30km/h a pomimo to w połowie już mnie doścignął zawodnik startujący po mnie. Chwilę go widziałem i stracił mi się z oczu. Końcówka wymagająca, stromo, momentami ponad 10%. Kiedy pojawił się znak 500 metrów to już jechałem na maksa. Po przejechaniu 500 metrów już mnie brakło a mety nie było widać. Do mety się dokulałem, te 300 metrów jechałem prawie 2 minuty. Po przekroczeniu mety byłem tak wyjechany, że nie miałem sił zejść z roweru. Wiedziałem, że miałem dobry czas i wynik. Oo zjedzeniu zupy oddałem numer i pojechałem do domu. Bardzo udana czasówka, wreszcie na miarę moich możliwości. Po wieczornym sprawdzeniu wyników okazało się, że byłem 2 w kategorii A, w zeszłym roku ten czas dałby 5 miejsce. Byłem pewny, że nie będzie podium, gdybym wiedział, że bedzie to pewnie zostałbym na dekorację. Tym wynikiem udowodniłem, że czasówki pod górę to moja specjalność, szkoda trochę tej Rajczy, gdybym tam był w 10 OPEN to wtedy bym był pewny tego, że udało się wskoczyć na wyższy poziom. Ostatecznie straciłem do zwycięzcy 2:10 i z czasem 17:45 byłem 7 OPEN i 2 w kategorii A. Poziom był wysoki, do podium OPEN straciłem 33 sekundy. Kolejny sprawdzian to Tour de Javorovy.
https://www.strava.com/activities/606934683

Test roweru

Sobota, 11 czerwca 2016 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 13.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:28 km/h: 27.86
Pr. maks.: 48.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: 183183 ( 93%) HRavg 126( 64%)
Kalorie: 247kcal Podjazdy: 170m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Krótki test roweru przed jutrzejszą czasówką na Bahenec w Czechach. Pogoda ma być dobra, moc w nogach też jest więc powinno być dobrze. Jedyną niewiadomą jest trasa, jest to nowa góra dla mnie i profil mi pasuje. Najgorszy fragment jest w końcówce i to tam powinienem próbować urwać kilka sekund do rywali. Startuję o 11.48 a za mną zwycięzca z zeszłego roku.

Trening 54

Czwartek, 9 czerwca 2016 Kategoria 100-200, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2016, w grupie
Km: 115.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:33 km/h: 32.39
Pr. maks.: 65.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 189189 ( 96%) HRavg 146( 74%)
Kalorie: 2735kcal Podjazdy: 670m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Grupowe ściganie na trasie Pawłowice-Wygoda-Golasowice. Po dojechaniu na miejsce chwilę czekałem i dojechała spora grupa z Jastrzębia. Na początku byłem dosyć zmęczony i nie dawałem zmian. Później odpocząłem i po nawrocie w Pawłowicach już dałem dłuższą i mocniejszą zmianę. Po  zorientowanu się, że tempo jazdy jest szarpane postanowiłem zaatakować, na miejsce wybrałem górkę przed Pruchną, atak zaplanowałem wspólnie z Grzesiem a w razie niepowodzenia Darek miał poprawić. Wszystko się układało zgodnie z planem, Darek wyszedł na zmianę i wtedy poszedł atak, dałem prawie wszystko z miałem w nogach. Byłem sam i widziałem, że Grze4siu próbuje dojechać a za nim kilkadziesiąt metrów przerwy, lekko popuściłem i gdy Grześ dojechał to już zaczęła się zabawa,równa i mocna jazd po zmianach dawała nam najpierw 100, później 200 a przed nawrotem nawet 300 metrów przewagi. Cały czas ciśliśmy ile sił w nogach, niestety przed Babilonem Grześ odstał i mówił żebym próbował dalej sam. Jechałem równym tempem i nikt nie był w stanie mnie dogonić. Byłem pewny, że w grupie robią wszystko by mnie dogonić ale nie dawałem się i zbliżałem się do mety w Golasowicach. Przed ostatnim podjazdem się odwróciłem i zobaczyłem, że jestem sam i mogłem spokojnie jechać. Kiedy wjechałem na górkę to u jej podnóża był Grześ a grupy widać nie było. Dojechałem do pasów i później już spokojnie prawie do ronda i nawrót. Po nawrocie wróciłem na kreskę gdzie już czekało większość uczestników ścigania. Andrzej dostał panę, dobrze, że po kresce a nie przed. Po krótkim odpoczynku spokojnie wróciłem do domu.
https://www.strava.com/activities/604027020

Trening 53

Wtorek, 7 czerwca 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: 85.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:15 km/h: 26.15
Pr. maks.: 59.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 187187 ( 95%) HRavg 142( 72%)
Kalorie: 2642kcal Podjazdy: 1970m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Mocny trening na podjazdach. Wyjechałem po pracy o 16 w pięknej pogodzie, pomimo lekkiego zmęczenia jechało się nie najgorzej. Na pierwszy ogień poszedł Przegibek od Bielska, jechałem równo średnim tempem i nawet szybko wjechałem. Na zjeździe musiałem hamować przez samochody i pod wiatr do Międzybrodzia ciężko się jechało. Z przeciwka jechał Łukasz Kramarczyk, kiwnąłem mu i jechałem dalej. Drugim podjazdem był Beskidek Targanicki. Jechałem równo i spokojnie, w połowie podjazdu przez dolinę dojechał do mnie kolarz i chwilę się wiózł na kole a później mnie z łatwością zostawił. Miałem jechać do końca spokojnie, ale na ostatniej ściance zobzcayłem jakiegoś kolarza, w połowie podjazdu już go wyprzedziłem, okazało się, że jest to Marek Marzec. Razem zjechaliśmy do Targanic, po drodze trochę się żalił, że JAS-KÓŁKI na wyścigach tylko wożą się na kole i nie dają zmian, ja mu powiedziałem, że nie wiem o kogo chodzi i że, każdy jeździ jak uważa i ja nie mam na to wpływu. Rozdzieliliśmy się,ja pojechałem w kierunku Kocierza. Ten podjazd potraktowałem poważnie i równa mocna jazda spowodowała, że pobiłem swój rekord o 1:20 i teraz wynosi on 12:41. Przed szczytem wyprzedziłem tego kolarza który zostawił mnie w Wielkiej Puszczy i zostawiłem go w tyle. Po zjeździe mnie dogonił i puściłem go by jechał sobie przodem. Spokojnie dojechałem do Międzybrodzia i tam zrobiłem postój w sklepie. Na Przegibek wjechałem równym tempem z rezerwą sił. Zjazd już spokojnie i do domu.
 https://www.strava.com/activities/601738248

Rozjazd

Poniedziałek, 6 czerwca 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: 32.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:17 km/h: 24.94
Pr. maks.: 53.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: 147147 ( 75%) HRavg 103( 52%)
Kalorie: 581kcal Podjazdy: 270m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Spokojny rozjazd po wczorajszej czasówce. Mam mieszane uczucia po czasówce, po sprawdzeniu czasów na Stravie i w specjalnej aplikacji wyszło, że metę przekroczyłem o 14:00:22 co daje czas 18:22, sprawdziłem też czasy rywali i im się zgadza co do sekundy i jak tutaj mieć jeszcze jakieś złudzenia, mam dość tego cyklu i najchętniej do końca  sezonu już bym nie startował ale nie zrobię tego i spróbuję się zrewanżować na rywalach przy najbliższej okazji. Mogą mi doliczać sekundy do czasu ale nic nie zmieni faktu, że na ostatnich dwóch kilometrach miałem gorszy czas od 2 zawodnika OPEN tylko o 17 sekund a na końcówce nawet lepszy o kilka sekund. W tym tygodniu wracam do mocniejszych treningów.
https://www.strava.com/activities/600650076

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 14036 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 16398 km
Evo 2 9995 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum