Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 179051.50 km (w terenie 3302.00 km; 1.84%) |
| Czas w ruchu: | 6676:44 |
| Średnia prędkość: | 26.44 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2071211 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3854739 kcal |
| Liczba aktywności: | 2775 |
| Średnio na aktywność: | 64.52 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Trening 35
Wtorek, 12 kwietnia 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 88.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:11 | km/h: | 27.64 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 185185 ( 94%) | HRavg | 145( 74%) |
| Kalorie: | 2377kcal | Podjazdy: | 1380m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W końcu jakiś trening z dłuższym podjazdem. Ogólnie to dzisiaj czułem się źle, noga nie podawała i tętno szalało. Wyjechałem ok.15.30, przez miasto bokami ale trafił się traktor, później koparka i szybciej chyba by było jadąc głównymi wśród samochodów. Z miasta udało się wyjechać bez utrudnień i w dobrym tempie przejechałem podjazd na Piekło w Bystrej. Do Buczkowic dojechałem ścieżką rowerową, strasznie trzęsło ale dało się jechać. Przez Szczyrk ledwo jechałem, dopiero przed Salmopolem było nieco lepiej. Podjazd zacząłem spokojnie,dopiero gdy wyprzedził mnie kolarz z ekipy Wibatech Fuji (chyba był to Dariusz Batek) przyśpieszyłem i siadłem mu na koło. Jechałem na kole do ostatniej prostej przed szczytem i strzeliłem, brakło może 200 metrów, czas wyszedł dobry jak na kwiecień: 14:53. Na szczycie lekko odsapnąłem i zacząłem zimny zjazd do Wisły. Kolarz z Wibatech Fuji podjeżdżał już od drugiej strony a ja zjechałem do Malinki i skierowałem się na Zameczek. Do podnóża dojechałem spokojnie a później już mocno zacząłem podjazd, za pierwszą bramą lekko odpuściłem i później już równym tempem jechałem dalej, zobaczyłem przed sobą jakiegoś kolarza i za wszelką cenę chciałem go dogonić. Mocno jechałem do końca, wyprzedziłem go a 100 metrów przed szczytem mnie odcięło i resztkami sił wjechałem na szczyt w czasie: 8:52. Na szczycie chwila przerwy, zjadłem żela i ruszyłem w kierunku Wisły. Zjazd odpuściłem a dalej już w równym tempie pod wiatr do Skoczowa i spokojnie do Bielska. Bardzo dobry trening wyszedł, jutro jednak nie jadę do Katowic i zrobię 2-3 rundy z podjazdami w okolicy.
https://www.strava.com/activities/543249676
https://www.strava.com/activities/543249676
Trening 34
Niedziela, 10 kwietnia 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:09 | km/h: | 25.58 |
| Pr. maks.: | 44.00 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | 180180 ( 92%) | HRavg | 132( 67%) |
| Kalorie: | 1056kcal | Podjazdy: | 480m | Sprzęt: Zimówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trening w deszczu. Cały weekend deszczowy, udało się wyskoczyć na 2 godziny na trening. Zabrałem gorszy rower i nie wiem czy to był dobry pomysł, po 5 km poszła mi linka przedniej przerzutki, cały trening jechałem na 32 z przodu. Cały trening jechałem równo w tlenie. Dojechałem do Brennej i przy remontowanym moście w Bukowej zawróciłem i powrót. W Górkach jedno przepalenie na podjeździe i już spokojnie do domu. Kolejny trening we wtorek, pierwszy wyjazd na Salmopol a w środę wizyta w Katowicach na IC.
https://www.strava.com/activities/541329938
https://www.strava.com/activities/541329938
Trening 33
Czwartek, 7 kwietnia 2016 Kategoria Trening 2016, Szosa, Samotnie, 50-100
| Km: | 56.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:54 | km/h: | 29.47 |
| Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 167167 ( 85%) | HRavg | 137( 70%) |
| Kalorie: | 1168kcal | Podjazdy: | 380m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejny spokojny trening. Warunki do jazdy średnie, wiatr i pochmurno. Ruch na drogach spory jak na wczesną godzinę. W Skoczowie znowu samochód wymusił na mnie pierwszeństwo, dobrze, że nic nie jechało z przeciwka nic nie jechało to uciekłem na lewy pas i udało się uniknąć zderzenia. Dalsza jazda już bez przygód, wiatr znowu kręcił i później się nasilił. Przez Skoczów przejechałem bardzo wolno przez korki uliczne a dalej już spokojnie bez spowolnień. Kolejny trening w sobotę rano, jak nie będzie padać to jakiś górski podjazd.
https://www.strava.com/activities/538080261
https://www.strava.com/activities/538080261
Trening 32
Wtorek, 5 kwietnia 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 58.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 28.76 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 162162 ( 83%) | HRavg | 130( 66%) |
| Kalorie: | 1188kcal | Podjazdy: | 280m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Spokojny poranny trening.Jechałem cały czas równo z kilkoma przyśpieszeniami, ale wszystko w tlenie. Popracowałem nad kadencją i wyszła średnia 90. Znowu mocniej wiało, coś mam szczęście do wiatru w twarz na treningach. Temperatura na starcie to 8 'C a na finiszu 20 'C. Pod koniec się już gotowałem i ostatnie 5 km przejechałem już na luzie.Kolejny spokojny trening w czwartek rano.
https://www.strava.com/activities/536200197
https://www.strava.com/activities/536200197
Rozjazd
Poniedziałek, 4 kwietnia 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 45.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:44 | km/h: | 25.96 |
| Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 151151 ( 77%) | HRavg | 114( 58%) |
| Kalorie: | 838kcal | Podjazdy: | 300m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Rozgrzewka i rozjazd - Ślężański Mnich
Niedziela, 3 kwietnia 2016 Kategoria 0-50, Samotnie
| Km: | 20.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 20.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 390kcal | Podjazdy: | 200m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ślężański Mnich 2016
Niedziela, 3 kwietnia 2016 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, w grupie, Wyścig
| Km: | 54.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:31 | km/h: | 35.60 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 184184 ( 94%) | HRavg | 168( 86%) |
| Kalorie: | 1535kcal | Podjazdy: | 580m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy start w tym sezonie. Start potraktowałem treningowo, forma jest dobra ale nie na takie wyścigi, tutaj nawet jakbym dojechał w pierwszej grupce to byłby to jej ogon, dlatego nie nastawiałem się na wynik. W tym roku wyścig bardzo licznie obstawiony, nawet dobrej rozgrzewki nie udało się zrobić bo wszędzie pełno kolarzy. Do sektora dojechałem prawie 20 minut przed startem i byłem prawie na jego końcu. Rozejrzałem się wokół siebie i stwierdziłem, że tam nie pasuję, byłem jednym z kilku zawodników którzy nie posiadają roweru karbonowego. Po starcie od razu nerwówka,przepychanki i już dwie osoby leżą przede mną, sam też ledwo uniknąłem upadku. Zanim ruszyłem to już miałem 20m starty do grupy, dojechałem przed pierwszym podjazdem i tam już się dzieliło, próbowałem się przepchnąć do przodu, kiedy już to się udało skończył się podjazd i tam kraksa, połamane ramy i koła i znowu muszę omijać. Zostało nas 5 kolarzy a grupa daleko z przodu, jechał w niej m.in.kolega Grzegorz, na zjeździe trochę tracimy, na płaskim wychodzę na zmianę i sam ciągnę już większą grupkę,nikt nie chce mi dać zmiany i w połowie kolejnego podjazdu dojeżdżamy do grupy. Na zjeździe nie miałem już sił kręcić i odstałem od grupy. Zostałem sam i z bocznym wiatrem jadąc mocno dojeżdżam do jakiejś większej grupki ale na kolejnym zjeździe znowu zostałem z tyłu i już sobie odpuściłem. Zjechało się parę osób i znowu współpraca się nie układała, chciałem trochę odpocząć, nie bardzo się dało bo z tyłu nie było nikogo i gdybym został za grupką to musiałbym samotnie jechać dalej. Po pierwszej rundzie miałem już prawie 2 minuty starty do czołówki, zaraz na początku drugiego okrążenia dojechała do mnie grupa startująca 2 minuty za mną, chwilę z nimi jechałem ale na zjeździe ktoś puścił koło i znowu w kilka osób bez współpracy pokonywaliśmy kolejne kilometry. Trochę odpuściłem, zjadłem batona i na zjeździe ktoś z przodu ląduje w rowie, jak się później okazało powodem był urwany hak od tylnej przerzutki i zostałem całkowicie sam. Kilka kilometrów samotnej jazdy i dogania mnie czołówka kategorii M40 startująca 4 minuty po mnie. Jakimś cudem złapałem ich koło i z ogona odpadło kilkanaście osób i stworzyła się grupka w której można było współpracować. Dobrze mi się jechało i dawałem mocne zmiany, na podjazdach przed metą wyszedłem na czoło i grupa się solidnie podzieliła. Ostatnie okrążenie dobrze mi się jechało,co prawda na początku znowu wszystko się zjechało i znowu było około 40 osób. Na podjeździe odjechało dwóch zawodników, ja od razu za nimi i jechałem mocno cały podjazd,grupa jakieś 300 metrów za mną a kolejna 50 metrów z przodu. Szybki jak na mnie zjazd i na płaskim dogoniłem. Kolejne kilometry znowu połączyły grupy i dopiero 3 mocniejsze zmiany spowodowały zmniejszenie grupy. Na przedostatnim podjeździe wyszedłem na zmianę i swobodnie odjechałem,po zjeździe miałem kilka metrów przewagi ale długi finisz zwiększył ją do ok.30s, wyprzedziłem jeszcze około 10 osób i wjechałem na metę, mogłem jeszcze jechać jedno okrążenie.
Dobre rozpoczęcie sezonu,na takich wyścigach liczy się szczęście,wiele ludzi nie daje wogóle zmian i przyjeżdżają z przodu,inni się napracują i tracą sporo czasu. Znowu wyciągnąłem kilka wniosków z wyścigu i będę mądrzejszy na przyszłość.
Organizacja wyścigu na bardzo wysokim poziomie, zabezpieczona trasa, dyskwalifikacje za podciąganie się za samochodami oraz za zmianę sektora startowego i dobrze wytyczona trasa.
Teraz czeka mnie tydzień regeneracyjny, jakiś mocniejszy trening w sobotę i czasówka w niedzielę, pojadę ją raczej treningowo.
https://www.strava.com/activities/534895281
Dobre rozpoczęcie sezonu,na takich wyścigach liczy się szczęście,wiele ludzi nie daje wogóle zmian i przyjeżdżają z przodu,inni się napracują i tracą sporo czasu. Znowu wyciągnąłem kilka wniosków z wyścigu i będę mądrzejszy na przyszłość.
Organizacja wyścigu na bardzo wysokim poziomie, zabezpieczona trasa, dyskwalifikacje za podciąganie się za samochodami oraz za zmianę sektora startowego i dobrze wytyczona trasa.
Teraz czeka mnie tydzień regeneracyjny, jakiś mocniejszy trening w sobotę i czasówka w niedzielę, pojadę ją raczej treningowo.
https://www.strava.com/activities/534895281
Trening 31
Czwartek, 31 marca 2016 Kategoria 100-200, Samotnie, Trening 2016, w grupie
| Km: | 119.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:01 | km/h: | 29.63 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | 168168 ( 86%) | HRavg | 136( 69%) |
| Kalorie: | 2633kcal | Podjazdy: | 760m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatni trening przed pierwszym wyścigiem w tym sezonie. Pogoda zacna, ciepło i pogodnie, jedynie wiatr mógłby być słabszy.
Założyłem nowe wyścigowe opony by je przetestować, super niosą, do Jastrzębia jadąc pod wiatr dotarłem po nieco ponad godzinie jazdy. Przez miasto przejechałem spokojnie i dotarłem na miejsce zbiórki. Grupowy trening był ostatnim "elementem" w przygotowaniu do Sobótki. Na treningu zjawiło się 7 osób, po kilku kilometrach jedna osoba odpadła z powodu defektu i jechaliśmy w 6, po drodze dołączyły jeszcze 2 osoby. Do Pawłowic dojechaliśmy spokojnie,z Pawłowic do Hażlacha już równo po zmianach. Tempo było coraz mocniejsze i w końcu z przodu zostało nas 5 osób, równe mocne zmiany spowodowały, że do ronda w Hażlachu dojechaliśmy w 4. Po nawrocie zjechaliśmy się w jedną grupę i już spokojniejszym tempem przez Pruchną do Kończyc Małych. Odłączyłem się od grupy i równym spokojnym tempem dojechałem do Rudzicy. Później już na luzie przez Jaworze do domu.
Opony bardzo dobrze się spisują na suchej nawierzchni, nie wiem jak na mokrym.
W Sobótce nie nastawiam się na wynik, jadę tam tylko dla dobrego treningu w grupie w mocnym tempie i dla rozeznania na kogo trzeba będzie uważać w tym sezonie. Decyzję na temat kolejnych startów podejmę po weekendzie, narazie nie wiem co się dzieje, pojawiają się informacje w które nie chce mi się wierzyć, oby były to tylko żarty.
https://www.strava.com/activities/531806174
Założyłem nowe wyścigowe opony by je przetestować, super niosą, do Jastrzębia jadąc pod wiatr dotarłem po nieco ponad godzinie jazdy. Przez miasto przejechałem spokojnie i dotarłem na miejsce zbiórki. Grupowy trening był ostatnim "elementem" w przygotowaniu do Sobótki. Na treningu zjawiło się 7 osób, po kilku kilometrach jedna osoba odpadła z powodu defektu i jechaliśmy w 6, po drodze dołączyły jeszcze 2 osoby. Do Pawłowic dojechaliśmy spokojnie,z Pawłowic do Hażlacha już równo po zmianach. Tempo było coraz mocniejsze i w końcu z przodu zostało nas 5 osób, równe mocne zmiany spowodowały, że do ronda w Hażlachu dojechaliśmy w 4. Po nawrocie zjechaliśmy się w jedną grupę i już spokojniejszym tempem przez Pruchną do Kończyc Małych. Odłączyłem się od grupy i równym spokojnym tempem dojechałem do Rudzicy. Później już na luzie przez Jaworze do domu.
Opony bardzo dobrze się spisują na suchej nawierzchni, nie wiem jak na mokrym.
W Sobótce nie nastawiam się na wynik, jadę tam tylko dla dobrego treningu w grupie w mocnym tempie i dla rozeznania na kogo trzeba będzie uważać w tym sezonie. Decyzję na temat kolejnych startów podejmę po weekendzie, narazie nie wiem co się dzieje, pojawiają się informacje w które nie chce mi się wierzyć, oby były to tylko żarty.
https://www.strava.com/activities/531806174
Trening 30
Środa, 30 marca 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 84.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:15 | km/h: | 25.85 |
| Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 185185 ( 94%) | HRavg | 133( 68%) |
| Kalorie: | 1837kcal | Podjazdy: | 1140m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejny trening z podjazdami w roli głównej. Trasę zaplanowałem dosyć długą z dużą ilością krótkich podjazdów. Wiało z południowego zachodu i tak się złożyło, że pierwszą część trasy jechałem pod wiatr. Wszystkie podjazdy wjechałem na dosyć wysokiej kadencji i szybko jak na początek sezonu. W okolicy Dębowca zaczęło kropić i później trochę mocniej padać. Od Skoczowa jechałem już spokojnie do domu. Ostatni trening przed Sobótką w czwartek, przy okazji przetestuję nowe opony.
https://www.strava.com/activities/530875350
https://www.strava.com/activities/530875350
Trening 29
Wtorek, 29 marca 2016 Kategoria 50-100, blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 59.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:08 | km/h: | 27.66 |
| Pr. maks.: | 44.00 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 180180 ( 92%) | HRavg | 130( 66%) |
| Kalorie: | 1367kcal | Podjazdy: | 550m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Konkretny trening w okolicy domu. Pogoda niepewna, miało lać a nie spadała nawet kropla. Nie bardzo chciało mi się jechać, wiało jak cholera i był taki ruch na drogach, że masakra. Gdyby nie planowane tempówki pewnie z tego treningu nic by nie wyszło.
Po prawie półgodzinnej rozgrzewce zacząłem pierwszą tempówkę, jechałem cały czas trzymając tętno 160-170 przez 5 minut, większość czasu pod silny wiatr. Po tempówce spokojnie jechałem przez 15 minut i kolejny cykl. Po trzeciej pętli pojechałem na pobliski wiadukt by poćwiczyć sprinty. Zrobiłem 5 30 sekundowych sprintów z maksymalnym tętnem 180. Po sprintach pojechałem przez Jaworze do domu. Po drodze jeszcze ścigałem się z jakimś kolarzem na karbonowym rowerze. Przez 1km utrzymał mi koło, później został w tyle. Dojechałem do końca wzniesienia i już rozjazdowo do domu. Jutro jak pogoda pozwoli to runda z podjazdami i dalej praca nad kadencją.
https://www.strava.com/activities/529926789
Po prawie półgodzinnej rozgrzewce zacząłem pierwszą tempówkę, jechałem cały czas trzymając tętno 160-170 przez 5 minut, większość czasu pod silny wiatr. Po tempówce spokojnie jechałem przez 15 minut i kolejny cykl. Po trzeciej pętli pojechałem na pobliski wiadukt by poćwiczyć sprinty. Zrobiłem 5 30 sekundowych sprintów z maksymalnym tętnem 180. Po sprintach pojechałem przez Jaworze do domu. Po drodze jeszcze ścigałem się z jakimś kolarzem na karbonowym rowerze. Przez 1km utrzymał mi koło, później został w tyle. Dojechałem do końca wzniesienia i już rozjazdowo do domu. Jutro jak pogoda pozwoli to runda z podjazdami i dalej praca nad kadencją.
https://www.strava.com/activities/529926789







